lech poznan
lech poznan
 
lech poznan lech poznan
Login:

Hasło:

Autologowanie

>> zarejestruj się
>> zapomniałem hasła
lech poznan lech poznan
Lech - ŁKS (Vivo)
Lech - Jaga (Vivo)
Lech - Dyskobolia (Vivo)
Lech - Odra (Vivo)
GKS - Arka (Vivo)
>> więcej fotorelacji
lech poznan lech poznan
Podsumowanie dokonań Le...
Matematyka w drodze po ...
Refleksje po meczu Lech...
Felieton: Uwierz w Smud...
Zabawa w ogniu rac- rel...
>> więcej artykułów
lech poznan lech poznan
Smuda: Koniec marudzeni...
Rutkowski: Interesuje m...
Linka: Każdy mecz jest ...
Wojtkowiak: Nasza wina!...
Mowlik: Nie nazywam się...
>> więcej wywiadów
lech poznan lech poznan
lech poznan lech poznan


_uacct = "UA-2644965-1"; urchinTracker();

Profesjonalne statystyki odwiedzin
Osób na stronie: 16
  lech poznan lech poznan
2008-05-10 22:49 Lech fatalnie kończy sezon...
lech poznan Lech fatalnie kończy sezon... W Poznaniu Lech wciąż walczył o udział w Pucharze UEFA. By zagrać w nim, musiał osiągnąć lepszy wynik niż w Wodzisławiu Śląskim drużyna Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski. Łatwiejsze zadanie teoretycznie było przed „Kolejorzem”. O ile ŁKS to rywal podobnej klasy co Odra to Lech grał swój mecz na własnym boisku przy wsparciu kilkunastu tysięcy kibiców… Pierwsze minuty meczu w sto...
>> więcej      >> skomentuj to wydarzenie (57)      >> więcej wydarzeń
  lech poznan lech poznan
  lech poznan lech poznan

Mowlik: Nie nazywam się Frankowski
Maleckis | 2005-08-31 15:34 | własne | A A A
lech poznan Mowlik: Nie nazywam się Frankowski
Rozmowa z obrońcą Lecha Poznań, Mariuszem Mowlikiem.

Michał Małecki: Wydział dyscypliny PZPN ukarał Pana dwoma meczami dyskwalifikacji w zawieszeniu na sześć miesięcy za uderzenie Michała Chałbińskiego. Jak to skomentujesz?

Mariusz Mowlik: - Trudno. Na każdym meczu są teraz kamery, każde spotkanie jest nagrywane na video. Wydział Dyscypliny dopatrzył się jakiegoś mojego przewinienia w meczu Lecha z Zagłębiem Lubin – nie do końca się zgadzam z tą ich weryfikacją tego czynu, ale trudno. Nie mam zamiaru się kłócić bądź odwoływać, bo to nie ma najmniejszego sensu.

Pamiętasz to uderzenie Chałbińskiego, za które zostałeś ukarany?

- Przypomnieli mi to wczoraj na video. Moim zdaniem jest to wszystko przy piłce; wygrywam walkę o piłkę i przypadkowo uderzam łokciem Michała Chałubińskiego. Jest mi bardzo przykro, że to wszystko się zakończyło na szyciu głowy przeciwnika, ale jest to wpisane w nasz zawód. Takie kontuzje mi też się zdarzały. Jestem obrońcą, który gra twardo, ostro i na pewno tej walki w przyszłości nie będę się bał.

Ukarano również Caetano Gilcimara, który w wspomnianym już meczu z Zagłębiem brutalnie Ciebie uderzył. Cztery mecze dyskwalifikacji to chyba trochę za mało…

- Nie mnie to oceniać. Został ukarany za swoje zachowanie; nie postąpił dobrze i jest to decyzja Wydziału, a ja jej nie będę komentował.

Ostatnie spotkanie z Koroną Kielce przesiedziałeś na ławce rezerwowych. Czym to było spowodowane?

- Taka była decyzja trenera. Trener postawił na innych zawodników. Przyznam, że nie do końca się z tą decyzją zgadzam, ale ją akceptuje. Jestem spokojny, cierpliwy i czekam na swoją szansę.

Nie było to czasem spowodowane zamieszaniem, które wprowadziłeś mówiąc, że chcesz odejść z Klubu?

- To, że chce odejść to już mówiłem od dłuższego czasu. Widziałem, że nie do końca wszyscy są zadowoleni z mojej gry. Trener sam mówił, że jeśli przyjdzie ktoś inny to ja sobie mogę odejść i nie będzie mi robił żadnych przeszkód, więc doszedłem do wniosku, że za bardzo nie jestem tutaj potrzebny, więc zgłosił się Klub z konkretną propozycją. Ja wyraziłem zgodę, Klub również ją zaakceptował. Niestety ostatecznie nie dogadaliśmy się. Z jednej strony szkoda, ale z drugiej mogę powiedzieć, że mam kontrakt ważny jeszcze przez jeden rok z Lechem Poznań i najprawdopodobniej go wypełnię.

Jednak na ostatniej konferencji prasowej przed meczem z Koroną Kielce Czesław Michniewicz zaprzeczył temu, jakoby nie jesteś mu potrzebny, dodał, że będą grali najlepsi. Prezes Majchrzak dodał również, że nikogo nie skreślają.

- Mi to trudno skomentować. Podczas rozmowy z trenerem Michniewiczem dowiedziałem się, że jestem potrzebny. Potem w rozmowie z zarządem, włodarze Klubu powiedzieli mi zupełnie, co innego, że trener nie widzi dla mnie miejsca. To troszeczkę taka dziwna sytuacja, ale cóż… Mam ważny kontrakt jeszcze przez rok, na każdym treningu staram się udowadniać, że zasługuję na miejsce w pierwszym składzie i robię wszystko, aby to miejsce wywalczyć. Na razie siedzę na ławce, ale jak mówiłem cierpliwie czekam na swoją szansę.

Czyli w tym okienku transferowym nie opuścisz Lecha, tak?

- Tak. Okienko transferowe się już dzisiaj zamyka. Aktualnie nie mam już żadnych konkretnych ofert. Ciężko jest w jeden dzień zmienić barwy klubowe. Nie nazywam się Frankowski (śmiech)…

…Albo Kryszałowicz.

- Tak, tak (śmiech). Naprawdę ciężko jest o transfer gotówkowy w tak krótkim czasie.

Rozmawiał Michał Małecki (31 sierpnia 2005).
Autor:       Czytań: 7118       >> skomentuj tego newsa (3)
Zobacz także
Komentarze

verbi | 2005-08-31 21:47
mariusz nienazywasz sie frankowski bo niezostawiasz Kolejorza tak jak frankowski Wisle.
muminek | 2005-09-01 16:02
Mowlik jesteś spoko chłopak. Może Ci czasem nie wychodzi, ale chcesz dobrze. Wkońcu nie jesteś robotem tylko człowiekiem. ;*
chomik28 | 2007-07-24 21:03
a nie ma starszych wywiadów na tapetę ???...


Dodaj swój komentarz


Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
 
lech poznan All rights reserved, (C) Copyright LechPoznan.NET Designed by Maciej Kostecki, coded by Maxer lech poznan