Manuel Arboleda w Poznaniu? Tak, ale przynajmniej na razie jeszcze nie jako piłkarz Lecha. Kolumbijski obrońca w sobotę odwiedził stolicę Wielkopolski, by na żywo obejrzeć pojedynek Lecha Poznań z Wisłą Kraków. Czy obecny jeszcze defensor Zagłębia Lubin oglądał swoich nowych kolegów? "Po sezonie na pewno wyjadę z Lubina. Być może trafię właśnie do Poznania, a może zdecyduje się na powrót do Kolumbii" - mówił piłkarz.
Manuel Arboleda był w zimowym okienku transferowym jednym z najbardziej rozchwytywanych zawodników. Kolumbijczyka chciały sprowadzić do siebie Korona Kielce i Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski. Jego pozyskanie było jednak absolutnym priorytetem dla włodarzy poznańskiego Lecha, którzy właśnie w osobie popularnego "Mańka" widzieli lidera swojej defensywy.
Arboleda ostatecznie zmuszony był jednak pozostać w Lubinie. To efekt nieścisłości w jego kontrakcie. Zagłębie twierdzi bowiem, że jest już pełnoprawnym właścicielem piłkarza, a druga strona uważa, że po zakończeniu obecnego sezonu Arboledzie kończy się wypożyczenie i będzie musiał wrócić do swojego rodzimego klubu CS Cienciano.
Dzięki zaistniałej sytuacji żaden z zainteresowanych klubów nie wiedział tak naprawdę komu za Arboledę zapłacić i defensor pozostał w drużynie "Miedziowych", gdzie obecnie trenuje z zespołem Młodej Ekstraklasy. "Maniek" nie ukrywa jednak, że ma już dość Zagłębia i zrobi wszystko by w czerwcu zmienić otoczenie. "W Zagłębiu chcą zmarnować mi pół roku. Nie pozwalają mi odejść, ale i tak stąd wyjadę" - mówi Kolumbijczyk.
Gdzie zatem trafi Arboleda? Spośród zainteresowanych klubów wciąż najbliżej jest mu do Poznania. "W Lechu pracuje Smuda, a to najlepszy trener z jakim pracowałem" - zachwala szkoleniowca "Kolejorza" "Maniek". Arboleda jest w stałym kontakcie z władzami poznańskiej drużyny, które cały czas pilotują jego sprawę i po zakończeniu sezonu po raz kolejny spróbują jego pozyskania.
O bliskości Kolumbijczyka z Lechem świadczyć może fakt, że był on jednym z gości władz klubu podczas sobotniego pojedynku z Wisłą Kraków. Arboleda mecz z liderem Orange Ekstraklasy oglądał na żywo, a po nim miał okazję do rozmów z kolegami z boiska, a także z włodarzami Lecha o swojej najbliższej przyszłości.
|