|
|
|
| 2008-05-10 22:49 |
Lech fatalnie kończy sezon... |
|
W Poznaniu Lech wciąż walczył o udział w Pucharze UEFA. By zagrać w nim, musiał osiągnąć lepszy wynik niż w Wodzisławiu Śląskim drużyna Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski. Łatwiejsze zadanie teoretycznie było przed „Kolejorzem”. O ile ŁKS to rywal podobnej klasy co Odra to Lech grał swój mecz na własnym boisku przy wsparciu kilkunastu tysięcy kibiców…
Pierwsze minuty meczu w sto... |
|
| >> więcej >> skomentuj to wydarzenie (53)
>> więcej wydarzeń |
|
|
|
|
| Bandrowski: Mam mniej strachu w nogach |
| Mozi | 2008-04-21 23:49 | G. Wyborcza | A
A
A |
Chciałbym zostać w Poznaniu - mówi wypożyczony do Lecha z Energie Cottbus pomocnik Tomasz Bandrowski, jeden z bohaterów derbów z Dyskobolią. Cztery miesiące temu Lech Poznań wypożyczył Tomasza Bandrowskiego grającego w niemieckiej Bundeslidze Energie Cottbus. Piłkarz wywalczył miejsce w pomocy Lecha i dziś jest czołowym graczem "Kolejorza". Będzie piłkarzem Lecha do końca tego sezonu - później powinien wrócić do Cottbus. Dwa lata temu zawodnik podpisał bowiem kontrakt z Energie, który ma obowiązywać do 2010 r. Chyba że poznaniacy wyłożą za niego 300 tys. euro, bo taka kwota wykupu została wpisana w umowę transferową. Zapewne na taki krok Lech się zdecyduje - trudno bowiem wyobrazić sobie, by nie skorzystał z możliwości pozyskania klasowego defensywnego pomocnika. Andrzej Grupa: Czy derby z Dyskobolią były waszym najtrudniejszym meczem w tej rundzie? Tomasz Bandrowski: Nie, zdecydowanie nie. W pierwszym meczu w Poznaniu, z Zagłębiem Lubin, kompletnie nic nam nie wychodziło. Po takim meczu nie było łatwo psychicznie się podnieść. Czy obecną grę Lecha można już jakoś porównać do gry Energie Cottbus? - Nie. Styl gry Lecha jest całkiem inny niż w Cottbus. Tam była walka o utrzymanie się w lidze i to było widać na boisku. Tylko że Bundesliga to - delikatnie mówiąc - trochę wyższy poziom niż polska liga... - Na pewno, ale styl gry Cottbus był taki, że graliśmy długimi piłkami. Mieliśmy pewnie grać w tyłach i nie ryzykować. I żeby jak najdłużej utrzymać wynik bezbramkowy, może później strzelić bramkę. A w Lechu trzeba jak najszybciej zaatakować, dobrze zagrać w destrukcji, dobrze zagrać w ataku pozycyjnym. I to są właśnie różnice korzystne dla zawodnika, bo one sprzyjają rozwojowi. A panu który styl bardziej odpowiada? - Ten w Lechu. Miałem początkowo problem w Poznaniu, bo za często grałem tak jak w Cottbus. Byłem mniej spokojny na boisku, rzadziej przyjmowałem piłkę, więcej grałem długimi podaniami na Piotrka czy Hernana. To było widać na boisku. A dziś jest inaczej - na treningach podpatrzyłem, jak grają koledzy, jak wychodzą do ataku. Mam mniej strachu w nogach. Dopasowałem się do nich, a w konsekwencji ta gra jest bardziej widowiskowa. Atmosfera na meczach też chyba pomaga? - Oczywiście. Jest wspaniała, po prostu się ją czuje. Sprzyja ona pracy, trzyma nas na boisku. A tam na murawie słychać ten doping? - To że kibice dopingują, śpiewają na stojąco, można było zobaczyć choćby wtedy, gdy były zmiany czy wyrzuty z autu. Widać było, że kibice są z nami. To już namiastka tego, co jest w Bundeslidze? - W Poznaniu liczba kibiców jest porównywalna do tych w Cottbus. Tam jednak oglądają mecz na stojąco, ręce mają założone, czasem trochę klaszczą... W Niemczech są też jednak i takie kluby, gdzie to kibicowanie jest tak zacięte jak tutaj. Ale może w 10 klubach na 18 w lidze. Na pozostałych to jakby spektakl, na który ludzie chcą przyjść i popatrzeć na zwycięstwo drużyny. Już pan wie, co z kolejnym sezonem? - Na razie nic nie wiadomo, w tym sezonie jest jeszcze dużo czasu. Decyzja musi zapaść do 30 maja, a ja dziś nie będę się w to zagłębiał. Teraz myślę już tylko o spotkaniu w Krakowie, nie chcę, byśmy zaprzepaścili to, co już wypracowaliśmy. Chciałby pan tutaj zostać? - Chciałbym - to już mogę powiedzieć. Przeszedłem tutaj pewny etap i wiem, czego powinienem oczekiwać. Niedawno mówił pan, że wiele zależy od tego, czy Cottbus będzie grało w Bundeslidze. Teraz jest poza strefą spadkową... - Za tydzień grają ważny mecz z Hansą Rostock. Wolę nie patrzeć na stronę Cottbus, a skoncentrować się na grze w Poznaniu. Ale na stronę internetową Energie i tak pewnie pan zagląda? - No tak, oczywiście (śmiech).
|
|
Autor: Czytań: 2245 >> skomentuj tego newsa (13)
|
Zobacz także
|
|
Komentarze
| lechfan93 | 2008-04-22 10:31 | Dziś rano przed teningiem rano który rzpoczoł
się o 10:30 trener Franciszek Smuda pytany czy ten młodzienec z argentyny przyjedzie do poznania nie zaprzeczył a więc moze sie spodziewać przybysza z liverpoolu w piątek w popołudniowych godzinach. |
| michu-mdt | 2008-04-22 11:07 | | Bander to bardzo solidny zawodnik - kluczowe wzmocnienie Lecha!!! Mam nadzieje że Pogo też o tym wie i klub nie poskąpi na niego kasy!!! Taki zawodnik jest nam niezbędny. |
| rcicho | 2008-04-22 11:21 | | Bandrowski rozkreca się z meczu na mecz. Obecnie gra znakomicie. Dobrze by było aby został w Poznaniu na nastepne kilka lat. |
| cmik3 | 2008-04-22 12:55 | | Moim skromnym zdaniem bardzo dobry zawodnik,szkoda by było gdyby odszedł.Ale znając życie(bejmy)odejdzie. |
| mkass | 2008-04-22 15:40 | | Jeśli zarząd mysli poważnie o następnym sezonie to nie ma prawa odpóścic Bandrowskiego,innych zresztą też. |
| gruby16 | 2008-04-22 16:17 | | Bandro musi zostać !!! |
| loopic | 2008-04-22 16:42 | Spokojnie. Bandrowski raczej na pewno zostanie wykupiony z Energie. Lech ma prawo pierwokupu za kwotę oscylującą wokół 300 tyś euro.
Włączając się do dyskusji odnośnie naszej kadry na przyszły sezon, uważam, że jeśli utrzymamy wszystkich podstawowych zawodników i pozyskamy trzech zawodników to naprawdę stać będzie tą drużynę na poważnie zawalczyć o fazę grupową Pucharu UEFA. Pierwszy warunek. Zatrzymujemy Murawskiego. Należy się spodziewać, że po Euro wpłynie oferta wykupienia Murasia. Zarząd jednak powinien wziąć na wstrzymanie, bo to jest w obecnej chwili absolutnie podstawowy gracz, a ewentualne następca, nawet za spore sianko, w ciągu pół roku nie zapełni tego ubytku. Jeśli chcemy zawalczyć o fazę grupową, to środek pomocy muszą stanowić Muraś-Bandro. Nie muszę chyba mówić, że odłożenie sprzedaży Murawskiego na pół roku może w pesrpektywie zwielokrotnić wpływy do klubowej kasy (siano za grę w pucharze UEFA jest niebagatelne, a i cena zawodnika skoczy do góry). Warunek drugi - przedłużyć kontrakt z Djurdjevicem. Z tym chyba nie powinno być problemu. Wykupujemy też Panamę (zakładam, że to nie będzie jakaś wygórowana kwota) i lewa obrona załatwiona. Warunek trzeci - kupujemy środkowego obrońcę w zamian za Tanavskiego (out). Wbrew niektórym opiniom twierdzę, że Arboleda będzie dobrym rozwiązaniem. W takiej sytuacji będzie rywalizacja pomiędzy Wojtkowiakiem, Bosackim i Arboledą. W zanadrzu będzie Dymkowski. To powinno wystarczyć. Prawa obrona to rywalizacja Kucharskiego i Kikuta. Jest bardzo dobrze. Warunek czwarty - sprowadzamy zawodnika na lewe skrzydło, do rywalizacji z Cueto (Wilk moim zdaniem idzie po równi pochyłej). Może Szczot z ŁKS albo Napoleoni (chyba też może grać na lewym skrzydle ale mogę się mylić). Środek pomocy mamy wspomnianego Murawskiego i Badrowskiego. W zanadrzu pozostaje solidni Injać i Quinteros. W zanadrzu jest Scherfchen. Prawe skrzydło - Zając (mam nadzieję, że zostanie) i Peszko. Warunek piąty - napastnik do pary z Rengifo. Idealny kandydat - Sikora. Nie pogardziłbym też Napoleonim. Sprzedajemy Micanskiego (nie wierzę w niego).
Jeśli uda się spełnić tych kilka warunków (w co wierzę) to uważam, że na przyszły sezon mamy naprawdę silny zespół, który będzie w stanie powalczyć z Wisłą o tytuł. |
| K.C.M. | 2008-04-22 16:56 | | Niech go wykupują jak najszybciej |
| michu-mdt | 2008-04-23 10:03 | loopic............ W 100% się z tobą zgadzam!!!
W Tanevskiego nie wierzę, wolę by postawili na Wojtkowiaka!!! Może sprzedałbym jeszcze Henia Kwinto bo to ostatni dzwonek dla Lecha by na nim zarobić, a on sam spełniłby marzenie o grze w lepszym klubie zachodnim. Muraś bardzo dobrze się prezentuje w grze ofensywnej, a jeśli nie on to pokusiłbym się o sprowadzenie kogoś młodszego i przede wszystkim bardziej walecznego. Heniu jest techniczny, ale to nie typ piłkarza walczącego. No i oczywiście postawiłbym na Smudę. W końcu trenera rozlicza się z wyników, a ten argument przemawia za naszym szkoleniowcem. A co wy myślicie? |
| oliwia242 | 2008-04-23 11:10 | | Bandrowski powinien być wykupiony od zaraz.To obecnie najlepszy obok Murasia zawodnik w Lechu.Jeżeli chodzi o pomoc to nie wiem nawet czy nie najlepszy w kraju. Jeżeli Rutkowski powaznie myśli o wielkim Lechu to kwota 300 tyś euro nie powinna stanowić żadnego problemu.I nie piszcie tutaj że na coś ma pieniądze wyłożyć Pogorzelczyk bo tym kieruje Rutek a nie Pogo. |
| herbata4 | 2008-04-23 13:34 | | A mnie trochę denerwuje, że połowa tu piszących już jest myślami w pucharze UEFA. Przed nami jeszcze 4 mecze. W cale nie łatwe. Niby z zespołami z dolnej części tabeli ale niemożemy ich lekceważyć. Z Cracovia czuję remis, Jaga, Polonia i ŁKS walczą o utrzymanie. Trochę cierpliwości.... |
| Krzycho86 | 2008-04-23 13:48 | | herbata4>> Nic dodać, nic ująć. Widać, niektórym zagrzały już się głowy |
| szymon1 | 2008-04-23 22:42 | | Ten zawodnik , jest jak nieoszlifowany diament , z meczu na mecz lepszy . Jak zostanie w Lechu to będziemy mieli z niego pociechę |
|
|
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
|
|
|
|
|