lech poznan
lech poznan
 
lech poznan lech poznan
Login:

Hasło:

Autologowanie

>> zarejestruj się
>> zapomniałem hasła
lech poznan lech poznan
Lech - ŁKS (Vivo)
Lech - Jaga (Vivo)
Lech - Dyskobolia (Vivo)
Lech - Odra (Vivo)
GKS - Arka (Vivo)
>> więcej fotorelacji
lech poznan lech poznan
Matematyka w drodze po ...
Refleksje po meczu Lech...
Felieton: Uwierz w Smud...
Zabawa w ogniu rac- rel...
Felieton: Kolejowa gorą...
>> więcej artykułów
lech poznan lech poznan
Smuda: Koniec marudzeni...
Rutkowski: Interesuje m...
Linka: Każdy mecz jest ...
Wojtkowiak: Nasza wina!...
Mowlik: Nie nazywam się...
>> więcej wywiadów
lech poznan lech poznan
lech poznan lech poznan


_uacct = "UA-2644965-1"; urchinTracker();

Profesjonalne statystyki odwiedzin
Osób na stronie: 12
  lech poznan lech poznan
2008-05-16 14:28 Marcin Zając odchodzi z Lecha!
lech poznan Marcin Zając odchodzi z Lecha! Marcin Zając nie podpisał nowego kontraktu z Lechem Poznań, co oznacza że w przyszłym sezonie nie będzie reprezentował barw Kolejorza. Zarówno menedżer zawodnika jak i sam piłkarz zaprzeczyli informacjom podanym przez klub w dzisiejszym komunikacie odnośnie zakończenia rozmów z Marcinem Zającem. -Byłem dzisiaj u dyrektora (Marka Pogorzelczyka przyp. red.) i nie doszliśmy do porozumienia...
>> więcej      >> skomentuj to wydarzenie (29)      >> więcej wydarzeń
  lech poznan lech poznan
  lech poznan lech poznan

Po prostu... magia futbolu!
Prezes_ | 2008-05-06 15:13 | własne | A A A
lech poznan Po prostu... magia futbolu!
Dziennikarz, który do relacji z Bułgarskiej w żaden sposób nie może znaleźć tytułu, powinien rozejrzeć się po trybunach. Poznańscy kibice w tej rundzie nie dość, że świetnie dopingują Kolejorza, to jeszcze na każdym meczu prezentują efektowne oprawy meczowe. Cechują się one nie tylko starannym wykonaniem, ale i przesłaniem. Przywołany dziennikarz niech więc po prostu przeczyta, co też tym razem fani KKS-u na zademonstrowanych materiałach napisali i... zastosuje do cytowanej treści odpowiednio dużą czcionkę. Bo czyż nie pasuje jak ulał do atmosfery piątkowego meczu tytuł "Magia futbolu"?

W ostatnich meczach kibice Lecha Poznań zdecydowanie postawili na dźwięk. Każde kolejne spotkanie przy Bułgarskiej oznaczało jeszcze głośniejszy doping. Aby realizować ten priorytet, najzagorzalsi kibice zaczęli zapełniać sektor nr 1 na długo przed pierwszym gwizdkiem. Dzięki temu po przećwiczeniu trudniejszych przyśpiewek i krótkiej rozgrzewce, Kocioł wchodzi w mecz już w stanie pełnej mobilizacji bojowej. Obecność przyjezdnych face to face stanowi tutaj dodatkowy bodziec. Gdyby do wcześniejszego przychodzenia na stadion dołączyły się jeszcze inne sektory, byłoby już doskonale... Zadanie domowe: przed sobotnim meczem z ŁKS-em wychodzimy z mieszkania pół godziny wcześniej.

Tym razem fani Kolejorza postanowili do dźwięku dodać jeszcze obraz. Podczas meczu z Dyskobolią wodzirej zupełnie spontanicznie rzucił pomysł: góra Kotła przychodzi na niebiesko, dół na biało. Wizja stadionu naprawdę niebiesko-białego wydała się tyleż kusząca, co nierealna. Tymczasem jednak apel poszedł w świat i został powtórzony w internecie. Rezultat przeszedł najśmielsze oczekiwania. Od pierwszych nieśmiało wkraczających na sektor 1 kibiców, przez tłumy wchodzące do niego przez kolejne minuty, po fanów upychających się w ostatnie wolne miejsca - wszyscy wykazali karność i ubrali się jak należy! Tym razem sektor został wypełniony w dosłownym znaczeniu przez niebiesko-białych fanatyków. Zachwycony tym widokiem pomysłodawca nie mógł nachwalić się kibiców za dyscyplinę, nie wiedząc przy tym, że jego akcja otrzymała drobne wsparcie. Przy wejściu do sektora stała bowiem skromna "komisja selekcyjna", która kierowała ludzi bez barw w inny rejon Kotła - na skraj sektora drugiego. Wprawdzie kontrola - jak każda forma selekcji - nie była idealnie szczelna i kilku ubranych "po cywilu" przeniknęło w kontrolowany rejon, na szczęście jednak w nie na tyle wielkiej liczbie, żeby zepsuć dzieło. Na mecz z ŁKS-em do zabawy postanowiono wciągnąć cały stadion. Choć w przeciwieństwie do Kotła, na pozostałe sektory nie można wprowadzić żadnego mechanizmu "selekcyjnego", pamiętajmy, że podstawowym źródłem powodzenia akcji była pozytywna odpowiedź na apel większości bywalców sektora nr 1. Wierzymy więc, że przy zachowaniu pełnej dobrowolności, w sobotę zaprezentujemy iście poznańską dyscyplinę i wspólnie stworzymy wielką niebiesko-białą flagę.

W "obraz" postanowiono wciągnąć także IV Trybunę. Zasiadający tam kibice, odzwyczajeni od uczestnictwa w oprawach, tym razem mieli zaprezentować aż dwie. Pierwsza - paradoskalnie bardzo prosta w demonstracji - sprawiła trochę problemów. Krzywo rozwiniętą sektorówkę trzeba było spuścić na dół i powtórzyć choreografię. Dopiero wówczas, tuż przed rozpoczęciem meczu, nad głowami kibiców pojawiła się Wielka Flaga. Dzieło, na które lechici zrzucali się przez cały sezon 2006/07, jak dotąd zostało zaprezentowane tylko raz - podczas meczu z Legią Warszawa. Flaga uszyta została pod II Trybunę i tam, o czym mogliśmy porównawczo przekonać się w piątek, prezentuje się zdecydowanie najlepiej.

Na prawdziwy show trzeba było jednak poczekać aż się ściemni. W trakcie drugiej połowy, w rękach kibiców z piętra IV Trybuny stopniowo zaczęły pojawiać się flagi na kijach. Po rozdaniu wszystkich, cały poziom falował już w klubowych barwach. Gdy słońce zaszło całkowicie, cały dolny poziom przykryła okolicznościowa sektorówka. Przedstawiała dwie magiczne postacie [zapewne czarowników, choć według jednej z interpretacji byli to... Mojżesz i Aron:)] na rozległym firmamencie gwiazd. Gdzie przesłanie? Puenta miała przyjść nadspodziewanie prędko. Oto piłkarze Franciszka Smudy strzelili bramkę, co ultrasi stojący pod płótnem uczcili odpaleniem rac. Z czerwonej łuny wkrótce ukazał się napis: "Magia futbolu". Nic dodać, nic ująć. Kibice szaleli z radości (z gola i efektownej oprawy), tymczasem kolejne race zaczęły płonąć na górnym poziomie. Wkrótce wśród falujących chorągiewek pojawiły się jeszcze stroboskopy. Całość: piro, flagi, sektorówka stanowiła imponujące dzieło. To był triumfalny powrót pirotechniki na Bułgarską! Trudno w to uwierzyć, ale ze strony gospodarzy był to debiut pirotechniki na własnym stadionie w tym sezonie (chyba, że wliczyć w nią zimne ognie na Lech-Widzew). Wielkie brawa za pomysłowość, perfekcję w działaniu i ciężką pracę należą się Lech Poznań Ultras (może więc powinniśmy wrzucać do puszek więcej niż średnio ok. 10 groszy na głowę?), wszystko to jednak nie wyszłoby bez zaangażowania fanów z IV Trybuny - ich pomocy i aktywnego udziału w prezentacji choreografii. Naprawdę wykonaliście wielką robotę. Tak trzymać!

W miniony już piątek nie byliśmy sami na stadionie. Obecność Jagi na trybunach wywarła jednak dużo mniejszy wpływ na widowisko, niż przewidywaliśmy. Przyjezdni zaprezentowali jedną oprawę. Z równo rozwiniętych "żaluzji" (pasów materiału) ułożyli sylwetkę kibica Jagiellonii- wykonanie nienagannie precyzyjne, ale motyw "oklepany" w poprzednich oprawach. W przeciwieństwie do wiślaków, czy też grodziszczan, towarzystwo nie rozsiadło się wygodnie, lecz przez cały mecz prowadziło doping. O ile rozśpiewania nie można im było odmówić, o tyle próby zagłuszenia gospodarzy nie podjęli. Uczciwie jednak przyznajmy: czy my wszyscy po dwóch czerwonych kartkach i traconych po kolei sześciu bramkach dopingowalibyśmy z całych sił do ostatniej minuty? Jakichkolwiek deklaracji byśmy nie składali, prawda okazałaby się smutniejsza. Do podjęcia walki na doping Jagiellonia zgromadziła też zbyt mało "żołnierzy". 580 osób to nie jest wystarczająca liczba do zdobycia Bułgarskiej. Spore prześwity w sektorze gości zepsuły nawet efekt wizualny - mimo przybycia w komplecie w jaskrawych klubowych koszulkach, zewsząd przebijał szary kolor betonowych schodów. Szkoda, że teraz, gdy jesteśmy w tak wysokiej formie, nie jest nam dane takie starcie, jak jesienne z Widzewem. Gdyby Jaga przyjechała w podobnej liczbie, z punktu widzenia kibicowskiego byłoby to dla nas wielkie wyzwanie.

Można też narzekać na stosunkowo niską liczbę kibiców Jagiellonii - oczekiwano ich znacznie więcej, a lechitów w Białymstoku było ponad 1200. Pamiętajmy jednak, że białostoczanie, choć należący do kibicowskiej czołówki, przyjeżdżali do nas po sześciu przegranych meczach z rzędu (bilans bramek 5:18!) i zdobyciu czterech punktów w przekroju całej rundy. Bądźmy szczerzy - nas po porażce z Cracovią na własny stadion przybyło raptem 14.000, choć dwa tygodnie wcześniej przeciw Dyskobolii stawiliśmy się w nadkomplecie 18.000 osób. Swoją rolę odegrały tu zapewnie przesadnie wysokie ceny biletów. Choć aż się prosi odpowiedzieć: "przecież były w sprzedaży niedrogie karnety" (bo jest to prawda), muszę jednak wziąć w obronę kibiców bez abonamentu. Rozumiem relację popyt/podaż, ale we wszystkim trzeba znać umiar i chyba puste miejsca na piątkowym meczu są doświadczalnym dowodem mojej tezy. Zarząd będzie miał teraz materiał do przemyśleń. "Będzie" - czas przyszły, gdyż ceny biletów na Lech-ŁKS pozostały na wysokim poziomie. Jeśli wygramy z Polonią Bytom, pewnie zejdą wszystkie. Czyżby ktoś lubił grać va banque?

Mateusz Otta
Autor:       Czytań: 1778       >> skomentuj tego newsa (8)
Zobacz także
Komentarze

rajama | 2008-05-06 15:56
Zarząd może chcieć sobie "nabić" kasy póki stadion jest w przebudowie i zawsze zapełnia się w 90-100%, ale gdy będziemy mieć giganta na 46 tys., ceny biletów i karnetów (przede wszystkim) muszą pójść kilkakrotnie w dół, bo głupio będzie wyglądał stadion zapełniony w 1/3 i ciężko wtedy będzie mówić, że jesteśmy najlepszymi i najliczniejszymi kibicami w Polsce.
szwara_karuis | 2008-05-06 17:00
Zaryzykuje tezę że wysokie ceny biletów mają przekonać nie przekonanych do zakupu karnetów... Mnie chyba w przyszłym sezonie przekonają bo karnet sie opłaca.
zamen133 | 2008-05-06 17:02
Moim skromnym zdaniem bilet na mecz po rozbudowie stadionu powinien kosztować od 25 zł najtańszy (dolny poziom - narożniki) do 35 zł (górne piętra na prostych).
rcicho | 2008-05-06 18:54
Najtansze bilety 20 zł ulgowy i 25 zł dla reszty na 2 trybune, na pozostale trybuny (1,3,4) 25 zł ulgowy i 30 zł dla reszty. Dodatkowo 50 zł za bilety dla VIPów na centralny sektory (trybuna nr 1 i 3) przy linii środkowej boiska. Przy wyższych cenach 48 tys stadion nie będzie nawet w połowie wypełniony.
Krzycho86 | 2008-05-06 19:48
Oprawa pierwsze klasa! Przebiło nawet "Władcy Ognia" :)))
rajama | 2008-05-06 21:33
Myślałem nawet o jeszcze tańszych biletach. Dajmy na to karnet ulgowy 50 zł, normalny 100 zł. Górnik Zabrze miał problemy z frekwencją i zrobili bilety bodajże po 5 zł i stadion się regularnie zapełniał.
LukaszW | 2008-05-07 10:15
Rajama, bilety na Gornik po piataka juz DAAAWNO minely, karnet za 100zl? Chyba na Warte :]

Im wieksze ceny za bilety tyym wieksza moja radosc ze kupilem karnet:)

i teraz do wszystkich niemadrych ktorzy zaczna lamentowac za pare miechow ze karnety drogie ze to i tamto sramto:

ODKLADAC JUZ DZIS !

Bo ceny napewno nie beda nizsze niz teraz.
rajama | 2008-05-07 18:38
wiem, że minęły, ale również stadion się tak nie zapełnia:) Dowód - relacja między cenami biletów, a ludźmi na stadionie jest odwrotnieproporcjonalna - im tańszy bilet, tym więcej ludzi. Jak stadion będzie wielki, to trzeba będzie ruszyć z jeszcze większym marketingiem, a przede wszystkim cenami, żeby zachęcić wszystkich do kupowania karnetów;)


Dodaj swój komentarz


Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
 
lech poznan All rights reserved, (C) Copyright LechPoznan.NET Designed by Maciej Kostecki, coded by Maxer lech poznan