Polonia Bytom najpierw rzutem na taśmę wywalczyła licencję na grę w Ekstraklasie, a potem warunkowe dopuszczenie stadionu przed zakończeniem prac budowlanych nad trybuną główną. Bytomianie zamierzali jednak w związku z tym nie wpuszczać kibiców gości na pierwsze mecze sezonu (w tym z Lechem Poznań), by móc w sektorze przyjezdnych ulokować część swoich fanów. Na to jednak zgody nie wyraził PZPN. Związek stawia sprawę jasno: albo z kibicami gości, albo w Wodzisławiu. Wobec tego Polonia prawdopodobnie będzie zmuszona udostępnić swoim fanom tylko sektor rodzinny i tym samym na pierwszym meczu wyjazdowym piłkarze Kolejorza będą mogli liczyć na doping swoich sympatyków. [W tej sytuacji jest] całkiem realne, że na stadionie byłoby więcej kibiców... gości, niż gospodarzy - sugeruje prezes Polonii Damian Bartyła. Nawet jednak poważne ograniczenie liczby widzów byłoby dla klubu z Bytomia korzystniejsze finansowo, niż wynajmowanie stadionu Odry bądź Śląskiego.
|