lech poznan
lech poznan
 
lech poznan lech poznan
Login:

Hasło:

Autologowanie

>> zarejestruj się
>> zapomniałem hasła
lech poznan lech poznan
Lech - Cracovia (Vivo)
Lech - Cracovia (Cazeec)
Remes Cup (Mozi)
Lech - Piast (Cazeec)
Lech - Polonia (Vivo)
>> więcej fotorelacji
lech poznan lech poznan
W jedności siła!...
Podsumowanie zimowych t...
Kibice nie pojeżdżą na ...
W Polsce budować jest n...
Runda jesienna naszymi ...
>> więcej artykułów
lech poznan lech poznan
Waldemar Piątek w rozmo...
Stilić: Rywale wiedzą j...
Sławomir Peszko: Nie ch...
Lech był najbardziej ko...
Dr Jerzy Dudała specjal...
>> więcej wywiadów
lech poznan lech poznan
lech poznan lech poznan

 


Statystyki www
Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy
Osób na stronie: 103
  lech poznan lech poznan
2010-03-11 15:01 Kriwiec celuje w mistrzostwo i LM
lech poznan Kriwiec celuje w mistrzostwo i LM Siergiej Kriwiec jest najlepszym piłkarzem, który w zimowym okienku transferowym trafił do polskiej Ekstraklasy. Białorusin wzmocnił szeregi Lecha Poznań, w którego barwach już w drugim spotkaniu wpisał się na listę strzelców. Teraz liczy na mistrzostwo i... awans do Ligi Mistrzów. - Stać nas na jedno i drugie - mówi otwarcie. Kriwiec ze swoim poprzednim klubem występował w fazie grupow...
>> więcej      >> skomentuj to wydarzenie (6)      >> więcej wydarzeń
  lech poznan lech poznan
  lech poznan lech poznan

Lech był najbardziej konkretny
Mozi | 2009-07-27 22:08 | Dziennik | A A A
lech poznan Lech był najbardziej konkretny

"Liczę na to, że dzięki transferowi do Lecha wrócę do kadry. Na Ukrainie nikt mnie nie obserwował. Teraz będę grał w Polsce, moje mecze transmitować będzie telewizja" - mówi DZIENNIKOWI Seweryn Gancarczyk, bohater jednego z najbardziej zaskakujących transferów tego lata.

Już podpisał pan kontrakt z Lechem?

Seweryn Gancarczyk: Jeszcze nie, teraz musiałem wrócić do Charkowa, by rozliczyć się z klubem ze sprzętu, zdać mieszkanie i załatwić wszelkie formalności. Kontrakt z Lechem podpiszę na dniach, być może nawet tutaj, z Ukrainy, przez faks.

Pański transfer jest chyba jednym z najbardziej zaskakujących. Mało kto się spodziewał, że trafi pan do Polski. Wszyscy raczej spodziewali się, że przedłuży pan kontrakt w Charkowie.

Nową umowę z Metalistem miałem już uzgodnioną. Różniliśmy się w kilku szczegółach, nic poważnego. Można było siadać i podpisywać. Okazało się jednak, że dostałem zielone światło, żeby zmienić klub. Do tej pory działacze Metalista wyceniali mnie na ponad milion euro i była to kwota nierealna i zaporowa. A ja już od jakiegoś czasu po cichu liczyłem na zmianę otoczenia, chciałem zmienić klimat, spróbować czegoś nowego.

Oferta z Lecha była jedyną poważną?

Dochodziły mnie słuchy o jakichś tam zapytaniach, jacyś ludzie dzwonili do mojego menedżera, ale taką jedyną konkretną ofertą była ta z Poznania. Chyba nikt w Polsce nie wiedział do końca, jaka jest moja sytuacja, że można mnie wykupić z Metalista za jakieś 300 tysięcy euro, coś koło tego.

Mocno pan na tej przeprowadzce straci?

Gdybym patrzył tylko przez pryzmat pieniędzy, zostałbym w Charkowie. Metalist nie jest oczywiście tak bogatą firmą jak Szachtar czy Dynamo. Te dwa kluby są poza zasięgiem finansowym reszty ukraińskiej ligi. Nie mogłem jednak w Charkowie na zarobki narzekać. Myślę, że mój były klub mieścił się w pierwszej szóstce, jeżeli chodzi o pieniądze.

Sześć lat był pan na Ukrainie. Jak pan będzie wspominał ten okres?

Było różnie. Gdy wyjeżdżałem do Arsenału Kijów w 2003 roku, tamten kierunek jeszcze nie był taki popularny. Piłkarze jeszcze obawiali się wyjazdu na Wschód. Po pierwszym sezonie w Arsenale sam chciałem uciekać jak najszybciej. Atmosfera w drużynie była fatalna. Spotkałem mnóstwo nieprzyjemnych osób. W drużynie był wyraźny podział na obcokrajowców i Ukraińców. Zdarzały się nieprzyjemne komentarze, wyzwiska od Polaczków. W dodatku przyplątała się kontuzja, osiem miesięcy nie grałem w piłkę. Zagrałem tylko w jednym meczu, byłem pewien, że to już koniec. Na szczęście zgłosił się po mnie Wołyń Łuck, gdzie zostałem wypożyczony. Tam przeszedłem prawdziwą szkołę. Trafiłem do trenera, który słynął z twardej ręki i katorżniczych treningów. Czasem się śmieję, że nie służyłem w wojsku, ale swój rok odrobiłem w Wołyniu. Tam się jednak odbudowałem, zacząłem dobrze grać. Chociaż Łuck chciał mnie wykupić, wróciłem do Arsenału, no a później pojawiła się oferta z Metalista. Bardzo się zresztą cieszę, że tu trafiłem. To najlepsze lata mojej kariery. Zarówno w sensie sportowym, jak i prywatnym. To z Metalista dostałem się do kadry na mistrzostwa świata w 2006 roku, to będąc zawodnikiem tego klubu zadebiutowałem w reprezentacji.

Co najbardziej pana zaskoczyło na Ukrainie?

Brak klasy średniej. Tutaj ludzie są albo bardzo bogaci, albo bardzo biedni. Ci bogacze jeżdżą niesamowitymi samochodami, ubierają się w drogie ciuchy i na każdym kroku podkreślają swój status majątkowy.

Pan też dawał do zrozumienia wszystkim wokół, że dobrze zarabia?

Nie, nie, nie. Broń Boże. Nie jestem takim typem człowieka.

Lada chwila zostanie pan piłkarzem Lecha. Tymczasem nie tak dawno temu miał pan szansę trafić do Celticu Glasgow. Dlaczego nie wyszło?

Pojechałem na testy do Glasgow zupełnie nieprzygotowany. Oni za dwa tygodnie mieli grać pierwszy mecz w Lidze Mistrzów z Barceloną, wszyscy już byli w pełni formy. Ja tymczasem trafiłem tam po 1,5-miesięcznym urlopie, na którym, nie ma co ukrywać, specjalnie się nie przepracowywałem. Trzeba przyznać, że wyraźnie odstawałem od reszty zawodników Celticu. Szkoda. Uważam, że gdybym był w pełni przygotowany, to miałbym szansę tam zostać.

Z Lecha będzie pan miał bliżej do kadry?

Liczę na to. Na Ukrainie nikt mnie nie obserwował. Teraz będę grał w Polsce, moje mecze transmitować będzie telewizja. Myślę, że łatwiej mi będzie przekonać do siebie sztab szkoleniowy.

Do tej pory nie było panu specjalnie z Beenhakkerem po drodze.

Selekcjoner chyba nie darzy mnie zbytnią sympatią. Dostawałem czasem powołania, ale nie grałem. Przy okazji meczu o Superpuchar spotkałem się z trenerem Rafałem Ulatowskim. Powiedział, że teraz będą uważnie śledzić moje występy. Spotkałem go kilka tygodni wcześniej na lotnisku w Wiedniu. Ja jechałem na testy do Lecha, a on wracał z Bełchatowem do Polski z obozu. Lecieliśmy tym samym samolotem. Ulatowski pytał się mnie, co ja robię w samolocie do Polski. Obiecałem działaczom Lecha, że nikomu nie będę o transferze mówił, odparłem więc, że jadę do domu. Ale Ulatowski coś wyczuł. Zaczął mnie wypytywać, rzucał nazwami różnych drużyn. Jednak ja byłem twardy. Jak się spotkaliśmy w Lubinie, przyznał, że nie wpadłby na to, że chodzi o Lecha.






Autor:       Czytań: 5855       >> skomentuj tego newsa (18)
Zobacz także
>>
Komentarze

marketingowiec(A) | 2009-07-27 22:41
Skoro Wilk dostaje powołanie, -Sywek z Lecha przebijesz się na 100%!!!
p.s. daj nam tylko majstra i LM bo za długo czekamy!
dowson2 | 2009-07-27 23:26
Stworzy swietny duet z Arboleda w srodku obrony...z calym szacunkiem do Bosackiego ale jkaos nigdy nie bylem pewien jego interwencji, pozatym ten pilkarz najlepsze lata swojej kariery ma za soba
daan84 | 2009-07-27 23:31
Gancarczyk nie jest srodkowym obronca!Czasami gral na lewej pomocy,ale najlepiej sie czuje na lewej obronie.I na ta pozycje zostal sprowadzony.
Spirit | 2009-07-27 23:53
trzeci lewy obronca... po co? to juz mysle, ze Radomski byl by lepszy- bardziej uniwersalny. z drugiej strony, wiek! i tak w kolko mozna bagatelizowac...
marketingowiec(A) | 2009-07-28 00:16
czasami są takie momenty, że trzeba wykorzystać szansę i ona się nadażyła! ALE Mamy 4 bramkarzy, 3 lewych obrońców i żadnego dobrego lewego pomocnika!!! Jak na zespół, który ma iść na majstra - to coś nie tak! Nierozumiem dlaczego Wilk ma takie fory???
daan84 | 2009-07-28 00:22
A widzicie,gdzies w Polsce lepszego lewego pomocnika,ktory bedzie do kupienia za niewielkie pieniadze?
tylkolechpoznan | 2009-07-28 00:38
No i poniedzialek minąl i Gancarczyk kontraktu narazie nie podpisal miejmy nadzieje że to jest zwiazane z jego wyjazden na Ukraine i jutro wkoncu podpisze.
marketingowiec(A) | 2009-07-28 00:49
tak Roger Gurereiro;-) kończy mu się kontrakt i kiedyś grał na lewym skrzydle. A tak na poważnie J.Gancarczyk, Mila. Jednak sporo zawodników z naszej ligi jest lepszych na lewym skrzydle od Wilka a im łatwiej grało by się w takim zespole jak Kolejorz. Po drugie dlaczego z Polski - tylko dlatego, że mamy słaby scauting??? Taki Kirm był w cenie Zapotoki, więc stać nas było na niego! Może stanie się ten cud i Polacy zaczną wracać z zagranicy? - Ebi - poza zasięgiem ale Krzynówek;-) - może też go nie chcą na zachodzie? Mam nadzieję, że z Gancarczyka nie zrobią pomocnika skoro on sam czuje się lepiej w obronie i ktoś z zagranicy nas wzmocni - prezcież nie możemy grać ciągle prawą stroną. Wilk nie tylko nie stwarza akcji, po stratach jakie robi inni gracze muszą się cofać i to kosztuje ich dużo sił - niepotrzebnie straconych!
chomik28 | 2009-07-28 03:47
a wiecie że Djurdjevic cała karierę w Portugalii grał na lewym skrzydle?? :)
MussT | 2009-07-28 08:56
wiemy ale co z tego?? Djurdjevic w ofensywie to praktycznie kopia Handzicia
szwara_karuis | 2009-07-28 09:33
Turine mozna by bylo na lewa flanke dac:D
enikace | 2009-07-28 11:05
Po co ta dyskusja ile mamy lewych obrońców?? Dla mnie jest obecnie dwuch, ale mozna by sie w ten sposob upierać ze mamy czterech a nie trzech bo Wilk bardzo czesto tez grywał w obronie. Henriqez jak był sprowadzny tez byl lewym pomocnikiem to Smuda z konieczności zrobił z niego obrońce. Dla mnie sprawa jest prosta Panama z Wilkiem walczy o skrzydło, a Iwan z Sewerynem o oborone. Proste??
glos z zagranicy | 2009-07-28 12:21
marketingowiec: Ty sie nie zesr.. z tym Kirmem!! Co wielkiego pokazal w meczu sobotniem? A jak szukasz kolejnych "wzmocnien" to podpowiem Ci ze Madej jest wolny i szuka klubu!! Moze on bylby niezlym wzmocnieniem?!
Jestem wsciekly na fakt ze nie bedzie meczu w TV!! Takie cyrki to tylko u nas w kraju moga sie wydarzyc!
fifny lofer | 2009-07-28 12:40
Brak transmisji Lech mniej dziwi bo norweska TV nie robi tego meczu. Mam nadzieję że Lech TV da o wiele większy materiał z tego meczu niż ze sparingów :-/. Dziwi za to brak meczu Legii (z Broendy-- a to przecież koncern ITI) i Polonii (NAC Breda i to w Warszawie!). Jesli Polsat ma robić LE , a (odpukać!!!) zabraknie polskich drużyn to Polsat może sobie mecze grupowe wsadzić w d....... Ogladanie np meczu ligowej druzyny tureckiej z bialoruską obchodzi większość tyle co umarłego kadzidło.
fifny lofer | 2009-07-28 12:57
PS wyczytałem że w eliminacjach to kluby maj prawa do transmisji swoich meczów i moga je sprzedać komu chcą. Zatem jak nie ma transmisji to częściowo "wina" klubów.
enikace | 2009-07-28 14:27
Są duże szanse, że najbliższe mecze Legii i Lecha w Lidze Europy zostaną pokazane w telewizji - zdradził wczoraj "Polsce" Andrzej Placzyński, szef firmy Sportfive zajmującej się handlem prawami do transmisji.

- Na razie nie mogę zdradzić szczegółów. Być może już dzisiaj wydamy oficjalny komunikat - dodał.
W czwartek Legia zmierzy się na wyjeździe z Broendby Kopenhaga, z kolei Lech, również na stadionie rywala, z norweskim Fredrikstad FK.
enikace | 2009-07-28 14:28
Polsat oczywiście najbardziej zainteresowany :)))
WildaMan | 2009-07-28 16:05
a co wy sie ległą przejmujecie?! ja jestem za BRONDBY calym sercem ! walic szmate waszawska !
Dodaj swój komentarz


Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
 
lech poznan (C) Copyright LechPoznan.NET Designed by Maciej Kostecki, coded by Maxer Protected by BOWI Group
Wszelkie nazwy, znaki towarowe i firmowe zawarte na stronie są własnością ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych.
lech poznan