|
|
|
| 2012-02-23 10:31 |
Ekstraklasa: Chorzowski egzamin Jose Marii Bakero |
|
Po niespodziewanej porażce w Poznaniu w meczu z GKS-em piłkarzy Kolejorza już jutro czeka dużo trudniejsze zadanie – zmierzyć się w Chorzowie z Ruchem. Spotkanie z Niebieskimi może zadecydować o przyszłości Jose Marii Bakero. Początek spotkania zaplanowano na godz. 20:30. Lechowi – nadal walczącemu o europejskie puchary – ...
|
|
| >> więcej >> skomentuj to wydarzenie (14)
>> więcej wydarzeń |
|
|
|
|
| Felieton kibola: Ojczyzna, honor - frazesy puste? |
| Melkor | 2011-04-27 20:38 | Autor: Aktyn | A
A
A |
Do napisania tego tekstu zabierałem się już od jakiegoś czasu. Ciągle coś stawało na drodze. Jednak nadchodzący 3 maja zmobilizował mnie i… oto jest :-) Życzę dobrej lektury. Kolejna rocznica. Jedna z wielu obchodzonych w wolnej Polsce. Pod pomnikiem odbywają się oficjalne uroczystości, zostały złożone kwiaty, płonie kilka zniczy. Powoli, tego słonecznego dnia, rozchodzą się już ostatnie grupki delegacji różnych związków, oficjeli, nielicznych kombatantów. Tak w skrócie wygląda schemat większości tego typu uroczystości. Pod pomnikami, tablicami i na grobach bohaterów znicze zapalają członkowie rodzin i nieliczni, którzy pamiętają, którym zależy. O niektórych datach większości społeczeństwa przypomina kartka w kalendarzu czy też wzmianka w TV lub gazecie. Smutne? No cóż - rzeczywistość. Na lekcjach historii każdy z nas słyszał m.in. o II wojnie światowej, o tym jak Hitler wraz z Stalinem podzielili tort o nazwie „Polska” między siebie. Kraj nad Wisłą miał się już nigdy nie odrodzić. Stało się jednak inaczej. Myślę, że ten kawałek historii będzie najlepszym punktem wyjścia do dalszych moich rozważań. Pokolenie Polaków żyjące w latach wojny było zupełnie inne od tego dzisiejszego i to w bardzo pozytywnym tego słowa znaczeniu. To właśnie za jego przyczyną powstało Polskie Państwo Podziemne. Ewenement na skalę światową. Wysiłkiem dziesiątek tysięcy naszych rodaków Polska trwała w każdej płaszczyźnie codziennej egzystencji. Poczynając od szkolnictwa, wydawania książek, czy czasopism. Kończąc na ramieniu zbrojnym w postaci takich organizacji jak AK i NSZ. Ludzie ci byli wychowywani w zupełnie innych realiach niż te znane nam dzisiaj. Realiach szacunku dla Polski, Ojczyzny, niedawno odzyskanej niepodległości. Przed II wojną światową to rodzina była jednym z głównych miejsc kształtowania się postaw patriotycznych. Niestety światowa pożoga doszczętnie wyniszczyła nasz kraj pod każdym względem – także tym demograficznym. Po wojnie pojawili się czerwoni towarzysze z „bratniego” nam Związku Sowieckiego. Za pomocą sierpa i młota skutecznie lecząc masy polskiego proletariatu z okowów burżuazyjnego ucisku. Polskich „faszystów” z AK i, przede wszystkim, NSZ mordowano potajemnie w ubeckich katowniach. Często także skazując ich na kary śmierci lub długoletniego więzienia. W ten oto sposób nowa władza skutecznie rozprawiła się z rakiem toczącym Rzeczpospolitą. Już nic nie stało na drodze do socjalistycznego raju, u którego bram stał sam wujek Stalin serdecznie witając nowych towarzyszy. Przez kilkadziesiąt lat komunistycznej propagandy, której nieobce było m.in. fałszowanie historii, próbowano wymazać naszą tożsamość narodową. Wszelkie te próby były podejmowane w imię utopijnej wizji chorego komunizmu. Kolejne pokolenia, którym przyszło rodzić się i żyć w socjalistycznej Polsce tylko ten obraz utrwalały. W ten sposób dochodzimy do roku 1989. Komunizm zaczyna z impetem upadać i lądować na śmietniku historii. Pojawia się „nowa” Polska. Nowa tylko w cudzysłowie, bo tak naprawdę komunistyczna mentalność cały czas pozostała w Polakach. Skutki tego odczuwamy do dziś. W podejściu do patriotyzmu nie zmienia się nic. Ludzie, którzy powinni utrwalać te wzorce w swoich dzieciach nie robią tego z bardzo prostego powodu. Ich samych tego nikt nie nauczył. Przykładowo popatrzcie sami na siebie, swoje rodziny, znajomych – ogólnie rzecz ujmując otoczenie. Czym jest dla was patriotyzm? Jakie macie podejście do rocznic, świąt narodowych typu np. 11 listopada? Co wiecie na temat Powstania Wielkopolskiego, historii naszego kraju? A wreszcie, kto z was, ilu ludzi w waszej miejscowości, osiedlu, wywiesza biało-czerwoną flagę? Właśnie! Wywieszanie flagi. Tutaj widać jak na dłoni jak bardzo jest źle. Poza władzami, które robią to z obowiązku na ten oczywisty gest zdobywają się nieliczni. Z ogniska płonącego przed wojną, obecnie zachowały się jedynie żarzące się węgle. I tylko takie wydarzenia jak śmierć Jana Pawła II, albo tragedia smoleńska są w stanie rozniecić jego płomienie na krótki czas. Mamy XXI wiek, świat rozwija się w zawrotnym tempie. Z resztą podobnie jest z nami. Szkoła, praca, impreza, zakupy, wymieniać można w nieskończoność. Ciągle gdzieś pędzimy. Świat się skurczył – latamy na wakacje do tropikalnych oaz spokoju, prowadzimy interesy z ludźmi, którzy siedziby swoich firm mają na innych kontynentach. I to wszystko za pomocą Internetu! Kilometry i mile już nie stanowią przeszkody. Prasa, radio, telewizja, Internet – jednym słowem mass media zasypują statystycznego Kowalskiego ogromem informacji. W dobie walki o widza i klienta nikt nie przebiera w środkach. Liczy się to, co jest głośne, krzykliwe, straszne - co przyciąga uwagę. Każdemu z nas brakuje dziś czasu żeby przebić się przez ten medialny bełkot i wybrać informacje wartościowe, godne uwagi. Do tego dochodzi wszechobecny zachwyt nad Europą zachodnią. To wprost nieprawdopodobne, jak większość naszego społeczeństwa chłonie trendy, nie zastanawiając się nad tym czy jest to dobre. Czy w ogóle tego potrzebujemy? Wielu mówi, „ale przecież na zachodzie tak jest” i to bywa ostatecznym argumentem. Nikogo tutaj oczywiście nie zaskoczę. Słowa takie jak Honor, Ojczyzna, tożsamość narodowa, niewiele dziś znaczą, są po prostu niemodne wśród młodych ludzi. Modna za to jest tzw. europejskość i wartości materialne ograniczające się do tego, jaki kto ma dom, samochód, gdzie jedzie na wakacje. Większość z was, którzy teraz czytacie te słowa pewnie słyszała określenie „polski ciemnogród”. Ma ono działać na zasadzie kontrastu z „oświeconym i nowoczesnym zachodem”. Idąc dalej, trzeba przyjrzeć się polskiej szkole. To właśnie ona zajmuje się kształtowaniem charakterów młodych Polaków. Teraz niech każdy sięgnie pamięcią i przypomni jak owe kształtowanie wyglądało/wygląda w jego przypadku? Akademie, przedstawienia, podczas których recytowane są wiersze, śpiewane pieśni, hymn narodowy. Obecni nierzadko przedstawiciele władz miejskich, gminnych. Wszystko poważne, uroczyste, wręcz kipiące patosem – wygląda znajomo? Większość młodego pokolenia takie rzeczy zwyczajnie nudzą. Forma, którą od lat obiera nasze szkolnictwo jest stara i niedostosowana do dzisiejszych czasów. Generalizuję? Może faktycznie trochę tak, bo czasami trafiają się jeszcze nauczyciele, którzy potrafią podejść z tematem do młodzieży w taki sposób, żeby ich zaintrygować, zainteresować. Jednak tacy ludzie są zwykle odstępstwem od normy. Podsumowując. Rodzina zatraciła swoją rolę, media bagatelizują temat na całej linii, a w zamian coraz bardziej biorą się za kreowanie nowej tożsamości „Europejczyka”. Wyżej wspominana szkoła nie radzi sobie zwyczajnie już od lat. No to, kto ma zadbać o naszą tożsamość? Jest tylko jedna odpowiedź. Musimy zrobić to sami! Tak, to właśnie my kibole musimy dziś walczyć o przetrwanie polskości wśród biernej większości naszego narodu. Jesteśmy jedną z nielicznych, jeśli nie jedyną grupą społeczną, która dzięki zasięgowi swojego oddziaływania i potencjałowi ludzkiemu może skutecznie walczyć o polskość. Wszystko powinno zacząć się od Kotła i nas samych - fanatyków. To Kocioł nadaje ton trybunom i w tej sytuacji także powinien stanowić siłę napędową. W pierwszej kolejności musimy dotrzeć do najmłodszego pokolenia. Do dzieci w wieku szkolnym, gimnazjalistów, młodzieży. Każdy z nich reaguje pozytywnie na słowo „Kolejorz”. W tym tkwi nasza siła, której nie ma choćby szkoła. Na stadion dzieciak przychodzi bardzo chętnie. Dla niektórych mecz staje się niezwykłym przeżyciem. Żadna szkoła nie oferuje takich emocji. Dlatego powinniśmy łączyć miłość do Lecha z propagowaniem patriotyzmu, wiedzy o Powstaniu Wielkopolskim, propagowaniem polskości. Muszą być to jednak metody niekonwencjonalne, pasujące do klimatu stadionu, czego przykładem może być np. prezentowanie opraw meczowych o tematyce patriotycznej. Na początku tekstu wspominałem o pokoleniu II wojny światowej. Nie zrobiłem tego przypadkiem. Uważam bowiem, że pomiędzy fanatykami, ludźmi trybun a ludźmi II wojny światowej, szczególnie żołnierzami NSZ, istnieje pewne podobieństwo. Oni walczyli dla sprawy, jaką była Polska. Świadomi zagrożenia swojego życia. Tego, że śmierć czai się za każdym rogiem. Robili to, co do nich należało walcząc o wolną Polskę, choć nie było to łatwe i wymagało wielu wyrzeczeń. Tak samo my dziś stajemy do codziennej walki o to jak będą w przyszłości wyglądać nasze trybuny. Robimy wszystko by przetrwał ich niepowtarzalny charakter. Nie dla pieniędzy, czy innych korzyści materialnych. Przede wszystkim dla pasji. Dlatego, że jesteśmy bezgranicznie oddani swoim klubom, ich barwom, historii, tradycji. Lech Poznań nieodłącznie wiąże się z Wielkopolską, z Poznaniem. Dla nas to lokalny patriotyzm. Zastanawiacie się więc co robić? Przede wszystkim wymagać od siebie! „Wymagajcie od siebie, choćby inni od was nie wymagali” - powiedział papież Jan Paweł II. Zamiast oglądać kolejne bzdurne programy z przykładowym Kubą Wojewódzkim na czele, lepiej weźcie książkę i poczytajcie o historii Wielkopolski, Poznania, Polski. Siedzicie w necie? Doda i kolejny skandal z jej udziałem, nie umywa się nawet do losów żołnierzy NSZ. Widząc kolejne inicjatywy WL nie ma sensu zwlekać. Udział w Marszach, spotkaniach Kibolskiego Klubu Dyskusyjnego, dbanie o groby Powstańców Wielkopolskich – jest okazją do pielęgnowania patriotyzmu czynem. Możliwości jest bardzo wiele. Może akurat Ty, który dotrwałeś do tego momentu i czytasz kolejne słowa tego tekstu masz jakiś pomysł? Masowość piłki nożnej, jej popularność, stale poprawiająca się infrastruktura, powodują, że na naszych polskich stadionach pojawia się coraz więcej kibiców. Są wśród nich przedstawiciele wszystkich grup społecznych. Począwszy, od robotnika fizycznego po biznesmena, od dziecka, które stawia pierwsze kroki w kibolskim rzemiośle po ludzi w wieku emerytalnym, chodzących na Kolejorza całe życie. To setki tysięcy osób przewijających się przez trybuny. Kolejne tysiące członków ich rodzin, przyjaciół, znajomych, kolegów z pracy, szkoły, studiów, z którymi się komunikują, spotykają. Potencjał jest ogromny, trzeba tylko go właściwie wykorzystać. Pracy mamy wiele. Jesteśmy dopiero na początku drogi, ale w końcu… „My jesteśmy Lech Poznań – dla nas nie ma niemożliwe”. To hasło zobowiązuje. Aktyn
|
|
Autor: Czytań: 2482 >> skomentuj tego newsa (34)
|
Zobacz także
>>
|
|
Komentarze
| romak | 2011-04-27 22:47 | Być może ten felieton wielu użytkowników lechpoznan.net nieco zdziwi, niektórzy zapewne przejdą obok, inni wykażą się obojętnością Ja jednak jako zdeklarowany twardogłowy Ciemnogrodzianin nie mogłem się nie zalogować i nie wyrazić swojej opinii wobec powyższego. Przede wszystkim chciałbym pogratulować autorowi odwagi, (Aktynie , serce się raduje! ) wszak jest to portal o Lechu, a hasła Bóg, Honor, Ojczyzna, czy też patriotyzm nie są dziś trendy... co więcej są metodycznie i celowo spychane w niebyt, na margines naszego funkcjonowania. Jakże mało wiemy dziś o swojej historii, jakże dalecy jesteśmy od hołubienia tych pięknych, uniwersalnych wartości! Wielkie dzięki za ich przypomnienie! Racja, dziś bardzo potrzebna jest systematyczna edukacja oraz praca organiczna i od podstaw. Tak dalece jesteśmy ogłupiani przez "światłe" media, które najlepiej wiedzą co jest dobre i co złe, prowadząc ludzi jak stado baranów na intelektualną kastrację lub rzeź... Osobiście mam głęboko w dupie (przepraszam za określenie) aspirowanie do bycia Europejczykiem, mam w dupie całą tę "europejskość" i bycie "na czasie" czyli trendy. Mam w dupie to, że niby Świat, Europa się z nas śmieje... Nie mam kompleksów, jestem wolny i uczciwy intelektualnie, tak jak wolny i uczciwy był Zbigniew Herbert (wybaczcie porównanie - znam swoje miejsce w szyku) i podobnie jak On ongiś przed Miłoszem i Giedroycem naśmiewających się z Polaków i Polskości, ja dziś zdejmuje gacie, wypinam tyłek i mówię Michnikom i jemu podobnym: "a teraz cmoknijcie mnie w polską dupę..."
Na koniec, niejako podłączając się pod felieton - chciałbym zaapelować do ludzi (przepraszam, że być może na wyrost przypisuje sobie to prawo): szukajcie prawdy obiektywnej, nie przyjmujcie tego, co piszą "oświecone media" jako prawdy objawionej. Poszukujcie i odkrywajcie prawdziwe autorytety! Nie zadowalajcie się szmirą i tandetą!
"Płyń zawsze do źródła, pod prąd - z prądem spływają tylko śmieci" Zbigniew Herbert
Jeszcze raz dzięki dla Autora
Pozdrawiam
Specjalne pozdrowienia dla kolegów: Toshi, klemens, glos z zagranicy, SzymeKKS, Ferry, morswin, oliwia242, daan84, solokks, rcicho.
Przepraszam jeśli pominąłem kogoś z Twardogłowych ;-) |
| thinlizzy | 2011-04-27 23:46 | Taaaa....
cotygodniowe popołudniowe spotkania młodych, wysportowanych, nieźle opłacanych ludzi mają jakiś związek z grobem mojego śp. Dziadka, powstańca wielkopolskiego...
"europejskość", patriotyzm i cmokanie w polską dupę - w kontekście klubu sportowego, z definicji handlującego zawodnikami, zatrudniającego egzotycznych trenerów...
Naprawdę z takim namaszczeniem chodzisz na mecze ligowe? Wychodząc z domu syczysz przez zęby "nie rzucim ziemi"?
Dla rozjaśnienia: jestem lokalnym patriotą, właśnie lokalnym, wielkopolskim, ponadto jestem fanem Kolejorza od wielu, wielu lat. Ale nie przyszło mi do głowy tak prosto i instrumentalnie połączyć jedno z drugim.
Można być patriotą, dbać o pamięć i groby, i akurat być fanem sportu, np Kolejorza, ale nie łącz tego raczej w jedno. W większości nie popieram prawicowego bełkotu i nie czuję z tego powodu żadnego dyskomfortu podczas żywiołowego kibicowania Kolejorzowi. Może nie łączmy więc rozrywki, jaką z definicji dla większości z nas jest sport, z patriotyzmem, pamięcią i "prawdą obiektywną" z oświeconych mediów... |
| klemens | 2011-04-28 07:16 | Nie będę oryginalny jeśli napiszę że podpisuję się pod tekstem Aktyna i Romaka obiema rękami.
thinlizzy jeśli nie popierasz, Twoja sprawa, ale nie obrażaj pisząc słowa prawicowy bełkot. Szanuj poglądy innych wtedy uszanują Twoje.
Każda oddolna inicjatywa, mająca na celu poprawienie współżycia społecznego, pomocy innym, promowania patriotyzmu itd. jest cenna i nie masz prawa tego ludziom zabraniać. Kibol też obywatelem tego kraju jest i ma prawo wyrażać swoje poglądy, pomagać innym, wykazywać błędy władzy itd. ten kraj jest wolny!
Polecam tekst Marcelego z WL który pozwole sobie wkleić, przeczytaj uważnie:
Szanowni Państwo,
Nieco ponad rok dzieli nas od rozpoczęcia Mistrzostw Europy w piłce nożnej EURO2012. Polska i Ukraina wkroczyły w ostatnią fazę przygotowań do tego wydarzenia. Na tym etapie większość strategicznych inwestycji powinna być już zakończona bądź w fazie końcowej realizacji. Niestety, okazuje się, że wydłuża się lista tych, które nie zostaną oddane do użytku przed EURO2012, bądź zostaną oddane w stanie prowizorycznym.
Jednakże od kilku tygodni media donoszą, że największym zagrożeniem imprezy są nie opóźnienia w budowie kluczowych dróg, modernizacji sieci kolejowej oraz lotnisk, a kibice. Takie informacje dziwią tym bardziej, że równocześnie media donoszą o rekordowej liczbie chętnych do nabycia biletów wstępu na mecze turniejowe.
Z ogromnym niepokojem Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibiców obserwuje działania, podjęte przez polityków oraz organy państwa, wymierzone przeciwko polskim kibicom. Pod pozorem walki z chuligaństwem i bandytyzmem próbuje się zniszczyć całe, niezależne i wolne, środowisko kibiców piłkarskich, zrzeszonych w stowarzyszeniach kibiców. Podejmowane są w tym celu wszelkie środki, w szczególności wywierana jest presja na właścicieli i działaczy klubowych, ale także, znana sprzed kilkudziesięciu lat, metoda dotkliwego karania za drobne uchybienia. Przede wszystkim stosowanie zakazu stadionowego za drobne wykroczenia- w szczególności za przeklinanie jest niewspółmierne do wagi naruszeń. Co więcej karani są wyłącznie kibice, podczas gdy trenerzy, zawodnicy i inni uczestnicy imprez sportowych, których niecenzuralne wyrażenia doskonale znają telewidzowie, nie ponoszą najmniejszych konsekwencji. Tego typu represje spotkały w ostatnich tygodniach kibiców z Wodzisławia Śląskiego i Kielc.
Podobnie nachodzenie członków grup stowarzyszeń, fan clubów oraz grup ultras przez policjantów w ich domach i miejscach pracy, jak również wypytywanie sąsiadów w ramach „wywiadów środowiskowych”, przypomina jako żywo działania służb minionej epoki. Od kilku tygodni kibice są kreowani na pierwszoplanowego wroga publicznego. Utrwalanie stereotypu „stadionowego bandyty” wspomagają akcje rodem z filmów sensacyjnych: zatrzymania przed i po meczu, zatrzymania w miejscu zamieszkania, rewizje mieszkań, długotrwale przesłuchania.
Objawem jawnej hipokryzji jest nakładanie mandatów za picie piwa przed lub po meczu w obliczu zmian przygotowywanych przez polityków, zmierzających do sprzedawania piwa podczas meczów EURO2012. Zmiany te są przygotowywane pod naciskiem sponsorów reprezentujących branżę piwowarską.
Politycy, ludzie mediów oraz osoby mieniące się autorytetami, od kilku tygodni szeroko dyskutują o problemie kibiców. Jednakże w takich dyskusjach brakuje przedstawicieli tych, którzy są przedmiotem debaty publicznej – kibiców. Dziwi nas to tym bardziej, że przedstawiciele OZSK wielokrotnie wcześniej byli zapraszani do rozmów z posłami – w trakcie prac nad nową ustawą o bezpieczeństwie imprez masowych, z ministrami – w ramach Rady ds. Bezpieczeństwa Imprez Masowych działającej przy Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji, działaczami piłkarskimi – przedstawicielami PZPN i Ekstraklasa S.A. Również dziennikarze mają świadomość istnienia ogólnopolskiej organizacji zrzeszającej stowarzyszenia kibiców polskich klubów, organizacji będącej ewenementem na skalę europejską.
Stowarzyszenia reprezentowane przez OZSK próbowały zwrócić uwagę na sprawy związane z EURO2012 oraz powyższe problemy, w szczególności na kreowanie tematu zastępczego, jakim są „problemy z kibicami”, podczas dwóch ostatnich kolejek piłkarskich,, poprzez wywieszanie transparentów. Wywieszenie transparentu nie jest jeszcze wykroczeniem ani przestępstwem, nie można zatem było walczyć z kibicami metodami represji karnej. Zatem kluby zostały ukarane metodami represji dyscyplinarnej.
Zwracamy po raz kolejny uwagę na narastające, niewspółmierne do zagrożenia, represje. Wzywamy po raz kolejny do podjęcia rzeczowej dyskusji, opartej na argumentach, nie zaś na stereotypach i wywoływaniu poczucia zagrożenia.
Skoro bowiem na stadionach jest tak niebezpiecznie, a kibice są tak groźni, to dlaczego podmioty organizujące rozgrywki notują kolejne rekordy frekwencji na polskich stadionach? Skoro bowiem na stadionach jest tak niebezpiecznie, a kibice są tak groźni, to dlaczego Komenda Główna Policji w swym raporcie za 2010 r., opublikowanym w marcu 2011 r., wskazuje na znaczący spadek naruszeń przebiegu imprez sportowych oraz znaczący wzrost bezpieczeństwa tych imprez? Skoro bowiem na stadionach jest tak niebezpiecznie, a kibice są tak groźni, to dlaczego rokrocznie organizują kilkaset różnych akcji charytatywnych i społecznych?
Pozdrowienia dla wszystkich których Sławek wymienił lub zapomniał wymienić.
|
| Toshi | 2011-04-28 08:38 | | Ja się z tezami zawartymi w felietonie Aktyna generalnie zgadzam, choc nie ukrywam, że bliższa jest mi nieco problematyka opisana w wypowiedzi Klemensa. Niejako przychylam się więc do opinii użytkownika ThinLizzy. Nie przesadzajmy z tym nacjonalistycznym zadęciem. Osobiście nie chciałbym wprowadzac mojego syna w meandry kibicowania zasiadając z nim na stadionie, na którym króluje obraz kibica z nieodłącznymi atrybutami narodowca. ( łysa głowa, czerwone szelki i glany ). Ja również uważam się za patriotę, mój dziadek był kombatantem ( choc walczył po przeciwnej stronie ), na sercu leży mi dobro naszej ojczyzny i nie opuściłem jej jak setki tysięcy innych pseudo specjalistów od "naprawiania" kraju, na który się wypięli. Mimo to jednak, nie wyobrażam sobie jak można mieszac kwestie zupełnie ze sobą totalnie niezwiązane. |
| Toshi | 2011-04-28 08:47 | | ...jeszcze jedno, jako kibice nie możemy pozwolic na to, aby przedstawiciele szeroko pojętych władz szkalowali nasze dobre imię, wyzywając nas od bandytów, wandali i tępych dresiarzy. Temu właśnie służą takie akcje jakie miały miejsce w minionych kolejkach. Nie możemy jednak jednocześnie dopuścic do tego, że całkowicie zatracimy się w dziwnych krucjatach, zapominając o tym co w kibicowaniu najważniejsze. W ten sposób staniemy się hermetycznym środowiskiem zjadającym własny ogon. |
| Ferry | 2011-04-28 09:12 | Tak "ni z gruszki ni z pietruszki"
To ludzie tworzą Lecha Poznań ludzie tworzą Polskę. To jak wygląda np Lech i Polska zależy od nas samych.Sam wiele razy przeklinam "pieprzony kraj" itd ale nie mam na myśli Polski bo kraj jest piękny (lecz często zaniedbany) ale ludzi ,ich "fantastycznych" pomysłów,decyzji a wszystko to by żyło nam się lepiej... |
| ColgatesBilly | 2011-04-28 10:32 | Myslalem ze juz nic mnie nie zaskoczy, ale wyrazenie "belkot prawicowy" rozbawilo mnie do lez. Jakbym slyszal Srode czy inna "profesor" komentujaca ostatni (tak nieznany) artykul Michalkiewicza czy JKM.
A skoro juz o polityce to po czesci zgodzilbym sie z kazdym. Niestety, tragedia polskiej prawicy jest nieuchronne zwiazanie z kosciolem RZYMSKO-katolickim, a wlasciwie, jest to tragedia Polski, pomimo calych histirycznych zaslug tego nurtu.
Reszta wszystko sie zgadza, poza tym, ze slowo Polska jest w dzisiejszym ukladzie, takze europejskim, chyba na wyrost. I naprawde, czas pogodzic sie z faktami. To juz tylko kadlubowa Judeopolonia. I tyle. |
| romak | 2011-04-28 10:39 | thinlizzy: twój ś.p. dziadek - Powstaniec Wielkopolski, gdyby żył, to pewnie niektóre sprawy mógłby Ci wytłumaczyć. Może coś byś zrozumiał. Oczywiście jestem w stanie pochylić się nad Twoją argumentacją, nie mierzi mnie nawet określenie "prawicowy bełkot", bo rzeczywiście coś w tym jest (choć mnie przeszkadza zdecydowanie ten miękki, rubaszny bełkot drugiej strony). Pewne sprawy prowokowane przez różnej maści polityków, politykierów tak się zapętliły, że dziś mamy już nie tylko polaryzację społeczeństwa, a wręcz okopanie się na z góry określonych pozycjach i totalny pat. Słusznie piszesz, że nie można używać słowa patriotyzm w kontekście klubu sportowego, który handluje zawodnikami i zatrudnia trenerów z zagranicy. Jednak nie w tym rzecz. Cóż złego w tym, że grupa społeczna, jaką są kibice upomina się o pewne uniwersalne wartości, o historię, sprawy, o które walczyli nasi przodkowie (w tym Twój dziadek), skoro nie robi tego nikt inny? Wartości jakże dziś wyświechtane, wyśmiewane, spychane na margines przez ten cały medialny śmietnik. Oczywiście w relacji spektakl piłkarski, czyli rozrywka/wyniosłe, patriotyczne hasła, należy zachować umiar i równowagę. W przeciwnym razie wszystko to stanie się jakąś groteską. Oczywiście można też "korzystać z życia" zostawiając te wartości, o których mowa oraz historię z boku, wcale sie nimi nie zajmować, bo niby po cóż grzebać w dawnych czasach...? W tej sytuacji stajemy się jednak społeczeństwem pseudo cywilizowanym. Mnie nie przyświeca taka postawa. Dlatego usilnie poszukuję prawdy, lustruję i odbrązawiam fałszywe autorytety. To daje mi siłę oraz satysfakcje i wcale nie przeszkadza w pójściu na mecz i zdzieraniu gardła dla Kolejorza... Popieram wszelkiego typu akcje patriotyczne, nawet jeśli wydają się nieco przesadzone w formie i oderwane od dzisiejszej rzeczywistości. Nie jestem żadnym narodowym fanatykiem, nie jestem ksenofobem, ani antysemitą, choć mówię Żydowi jakim go widzę, a nie jakim chciałby abym go widział... Tyle.
Pozdrawiam
PS. Daniel (Toshi), przepraszam, że nie odniosłem się bezpośrednio do Twojej wypowiedzi, choć może pewne elementy moich stwierdzeń również się do niej odnoszą. Mam nadzieję, że nie będziesz miał mi za złe jak napiszę, iż omówiliśmy sobie ten wątek w rozmowie na privie. |
| mieto100 | 2011-04-28 10:50 | | Krótko,popieram zdanie thinlizzy i Tosihiego.Klemens piszesz" thinlizzy jeśli nie popierasz, Twoja sprawa, ale nie obrażaj pisząc słowa prawicowy bełkot. Szanuj poglądy innych wtedy uszanują Twoje"Przypomni sobie ile razy na tej stronie obraziłeś szefa samoobrony jak i tą partię? |
| Toshi | 2011-04-28 10:51 | Nie ma za co, Sławku. Ja się z Tobą zgadzam, ale kwestie o których wspominasz po prostu nie są esencją mojej egzystencji. Jak już mówiłem, popieram wszelkie akcje mające na celu upamiętnienie ważnych wydarzenia, interesuję się historią naszego miasta, jestem na bieżąco z tym co dzieje się w Poznaniu dziś, staram się nawet w jakiś sposób przyczyniac się do zdrowego funkcjonowania mikrospołeczności osiedlowej. Z drugiej jednak strony, dośc mam całej tej martyrologiczno - męczenniczej mentalności moich rodaków. Staliśmy się specjalistami od obchodzenia rocznic, składania zniczy, przecinania wstęg, pompatycznych oratorskich popisów itp. Męczy mnie to i chciałbym abyśmy stali się narodem ludzi uśmiechniętych, patrzących w przyszłośc. Wbrew przyjętym stereotypom, Polska nie jest najbiedniejszym krajem świata a życie w Polsce nie musi wcale byc drogą krzyżową. Wszędzie dobrze tam gdzie nas nie ma.
Pozdrawiam |
| Jimmy Dwa Razy | 2011-04-28 10:53 | | mieto100: Ty sobie jaja robisz, czy na powaznie to napisałeś? |
| Toshi | 2011-04-28 11:04 | | ...akurat "szefa" Samoobrony obrażac nie trzeba. Wystarczy, że otworzy usta :) Mimo wszystko na wspomnianą partię patrzyłem ogólnie z sympatią. To taki nasz sejmowy folklor, który wnosił do skostniałego życia politycznego pewien element humorystyczny |
| klemens | 2011-04-28 11:19 | | Czy szefa samoobrony można obrazic? Nie, tak samo jak nie można prostytutki zgwałcić. |
| mieto100 | 2011-04-28 11:41 | | OK.Chodziło mi tylko o szacunek a to był tylko przykład.Tak samo jak dla Polski nie może grać Arboleda bo to się nie którym nie podoba a czy reprezentantem naszego narodu jest ten pan John Abraham Godson (PO)?Już bardziej wolę płaczka w kadrze niż tego pana w ławach poselskich.Klemens to prawda ze trzeba byc magikiem aby dokonać tej sztuki |
| Ubot | 2011-04-28 11:46 | | A ja wam powiem, że gdyby każdy zamiast swojego Państwa kochał swojego sąsiada, to świat byłby lepszy. |
| klemens | 2011-04-28 12:16 | | Oj Ubot Ubot sąsiadke nie sąsiada!!! |
| girjic | 2011-04-28 12:25 | "Tak, to właśnie my kibole musimy dziś walczyć o przetrwanie polskości wśród biernej większości naszego narodu. Jesteśmy jedną z nielicznych, jeśli nie jedyną grupą społeczną, która dzięki zasięgowi swojego oddziaływania i potencjałowi ludzkiemu może skutecznie walczyć o polskość."
Szczerze ? Dla mnie to kompletne bzdury.
Wy, prawdziwi kibole cenicie bardziej własne barwy, niż barwy biało - czerwone.
Wśród kiboli Legii dostane wpierdy za koszulkę Polonii - czarną, symbol żałoby. Za nazwę Polonia też można oberwać. Gdzie tu patriotyzm ?
Kibole Lecha zmuszą zwykłych amatorów to zdjęcia jakby nie było białych i czerwonych barw Widzewa - bo w Poznaniu tak grać nie można. Gdzie tu patriotyzm ?
Wycieracie sobie gębę patriotyzmem, gdy Wam wygodnie, traktujecie patriotyzm jako wygodny i całkiem modny slogan marketingowy.
Przykro mi, ale patriota miałby jakiś szacunek do funkcjonariuszy Rzeczpospolitej, czyli do sędziów, ale także do policjantów - nie muszę chyba przytaczać, co większość kiboli o nich mówi.
Patriotyzm to niestety TAKŻE stosunek do obecnie instniejących organów państwa. Kibole mają to w ...
Ps - żeby ktoś mi nie wciskał - politycy to inne zwierzęta - do nich, poza każdym aktualnym i byłym wybranym powszechni Prezydentem, nie wymagam szacunku.
|
| madzioolka36 | 2011-04-28 12:42 | a dostales kiedys z paly po plecach a darmoszke na wyjezdzie czy tylko tak pierdolisz od rzeczy bo w wyborczej napisali ?
"...szacunek do funkcjonariuszy Rzeczpospolitej, czyli do sędziów, ale także do policjantów..." - brzmi groznie. ORMO, SB i ZOMO też tak holubiles ?
|
| madzioolka36 | 2011-04-28 12:45 | | a moze nazwisko Helena Wolinska cos Ci mowi ? Kobiecina byla sedzina i przedstawicielem wladzy sadowniczej wiec rozumiem, ze jej tez sie szacunek nalezy tak ? Jak masz glosic takie komunistyczne brednie to rob to lepiej na stronach Widzewa bo zdaja sie ze podworka pomyliles |
| Jimmy Dwa Razy | 2011-04-28 12:47 | | girjic, niech każdy walczy o to, co uzna za stosowne. Tak będzie najlepie, a jeśli już mam być zupełnie szczery, to takich bredni jak twoje dawno nie czytałem. |
| klemens | 2011-04-28 13:07 | | Po kibicu widzewa nic innego niż to co napisał jelonek girjc spodziewać się nie można. Poklasku dla swoich wynaturzeń szukaj na swoich stronach. |
| girjic | 2011-04-28 15:47 | Szanuję sędziów. Kibole nie.
Sędzia, prowadząc sprawę i wydając wyrok reprezentuje Polskę, o której nieszanowanie autor artykułu się upomina. Zaznaczam więc, że jeśli chcecie się mienić patriotami musicie zmienić podejście do niektórych organów.
Osobiście szacunek zachowuje jeszcze tylko do instytucji prezydenta - każdego prezydenta (Wałęsy, Kwaśniewskiego, Kaczyńskiegi i Komorowskiego).
W latach 80-tych w Trójmiescie jesli ktos na prawie podpisywal oświadczenie, że zgadza sie byc sedzią lub prokuratorem dostawal dodatkowe stypendium. Nie muiszę tłumaczyć po co była taka łapanka.
Dzis, zeby zostac sędzią (nie jestem) nalezy zdac bardzo dobrze najtrudniejszy egzamin jaki jest w Polsce. Sędziami zostają DZIŚ ludzie z olbrzymią wiedzą i co najmniej dużą inteligencją. I zasługują na olbrzymi szacunek. Znam wielu osobiście, za ich uczciwość mogę ręczyć. Jak ktoś po prawie chciał zbijać majątek, to nie starał się by zostać sędzią.
Nie mówię, że w Polsce nie ma sędziów złych - jak wyżej piszę, narybek z lat 80-tych w wielu miejscach jest baaaaardzo słaby.
Zresztą, co się będę wywnętrzał - kibole i tak czują sę poszkodowani i niewinni jak Real po wczorajszym meczu.
Ps. - niestety bardzo mało Widzewiaków ma takie zdanie jak ja. |
| Jimmy Dwa Razy | 2011-04-28 15:56 | | Ktoś rozumie o co temu gościowi chodzi? |
| Toshi | 2011-04-28 16:05 | | Cóż, najwyraźniej wyrzucony z własnego gniazda widzewiak myśli, że nadużywanie klawisza "enter" + komunistyczne poglądy = "zajebistośc". Śmiem polemizowac z tą tezą. Jeszcze jedno. Zaryzykuję stwierdzenie, że równie niewielu Lechitów ma takie zdanie jak Ty więc....sam rozumiesz. U nas policji i skorumpowanych sądów się raczej nie kocha. Ubolewasz nad tym, wstąp do prewencji.Masz wielkie szanse zrobic tam karierę. |
| wildecki | 2011-04-28 20:17 | A czy ktoś wie co ma wspólnego piłka nożna, kopanie na podwórku, gra w A-klasie, gra na sali w nogę z patriotyzmem? Bo jak widzę mylimy wagę z odważnikiem. Tradycyjnie, gdy jest okazja żeby powiedzieć komuś że jest debilem i jego poglądy są debilne...Czy w takim razie przed meczem hokeja na trawie też powinny być "te minuty ciszy" z okazji "kolejnej tragedii"? Czy tylko piłka ( zresztą wynalazek angielski- we współczesnej wersji) to jedynie i słusznie patriotyczny sport?
|
| mkass | 2011-04-28 20:34 | | Fajny artykuł,widać że autor pisał tak jak mu serce podpowiada.Ja chciałbym tylko dodać że nie tylko można brać przykład z pokolenia międzywojennego i walczacych z bronią w ręku w czasie II wojny ale szczególnie tu w Wielkopolsce trzeba przybliżać etos pracy organicznej od podstaw czyli "Najdłuższej wojny nowoczesnej Europy"-pamiętacie serial? Jak najmniej konfrontacji a jak najwiecej pozytywnych inicjatyw które w dłuższej perspektywie zaowocują wiekszą świadomością i aktywnością młodych pokoleń.I co ważne trzeba bezwzglednie pilnować proporcji między zawodami sportowymi którymi przede wszystkim są mecze a polityką i działalnością społeczno-patriotyczną.Najważniejsze są małe kroki czyli wywieszenie flagi czy pogadanka z własnym dzieckiem o tym co,kto i jak bo z własnego doświadczenia wiem że dzieciaki ze szkoły niewiele wynoszą. |
| Jimmy Dwa Razy | 2011-04-29 09:43 | | wildecki, pytasz czy ktoś wie, co ma wspólnego piłka nożna z patriotyzmem. Ja wiem. Autor felietonu, który powinieneś przeczytać powtórnie też wie i kilku inny gostków widać także. NIC. Bo nie chodzi tu o piłkę nożną jako taką. Tylko o fakt, że: "Jesteśmy jedną z nielicznych, jeśli nie jedyną grupą społeczną, która dzięki zasięgowi swojego oddziaływania i potencjałowi ludzkiemu może skutecznie walczyć o polskość" Tak więc, jesteśmy grupą, która ma permanentnie przeciwko sobie władzę (zapalnik-idee patriotyczne nasuwają się same), ogromny zasięg oddziaływania oraz potencjał ludzki. Tych warunków nie spełniają inne grupy dajmy na to kibiców siatkówki, hokeja, sookera, czy polo. Dyscyplina sportowa nie ma tu więc żadnego znaczenia. Rzecz idzie o tożsamość, świadomość i sposób funkcjonowania ludzi jako społeczeństwa. Ciemnogród, do którego podobnie jak romek zaliczam się ja i Światłogród, czyli ci co są trendy. Doskonale napisał Autor: "Zamiast oglądać kolejne bzdurne programy z przykładowym Kubą Wojewódzkim na czele, lepiej weźcie książkę i poczytajcie o historii Wielkopolski, Poznania, Polski. Siedzicie w necie? Doda i kolejny skandal z jej udziałem, nie umywa się nawet do losów żołnierzy NSZ" Każdy wybiera model dla siebie odpowiedni. Piłka nożna nie ma tu nic do rzeczy. Wszystko. Coś jeszcze mam Ci objaśnić? |
| kalafior | 2011-04-29 10:26 | | .. co prawda jestem trendy i ciemnogrodem w jednym..ale komentarz jimiego bardzo trafny..niestety plastikowy swiat dody, wojewodzkiego i cala ta repubika ITI juz wygraly..kilku z nas moze jeszcze jak jakies mamuty, poczyta ksiazki i dowie sie jak na zwiazanego z regionem Poznaniaka przystalo o jego historii..Niestety wiekszosc ma na to wyj..e..rozowa koszula, matrix w pracy i po pracy..nie ma juz miejsca na patriotyzm a regionany to juz w ogole..'godny' - szachetne i piekne slowo..znaczy dzisiaj -fajna byla impra..i to samo jest z patriotyzmem..Tak na marginesie..final w Bydgoszczy z legia a wiara juz na to sra..jeszcze niedawno byloby 2x wiecej chetnych niz biletow..bo to mecze z przyjaciolka byly demonstracjami naszej wielkopolskosci.., ktorego symboem byl i jest Lech.. |
| wildecki | 2011-04-29 11:13 | | Zadałem przekornie pytanie o patriotyzm. Bo niestety PATRIOTYZM to i nacjonalizm.Nie da się pogodzić tolerancji wobec ras, wiary , innych narodowości z patriotyzmem. Albo jedno, albo drugie. Patriotyzm to chęć by grali w Lechu Polacy, Wielkopolanie. Reszta.. to pokrętna filozofia tworzona na użytek osób, polityki czy chwili.Takie "zmiękczanie patriotyzmu" czy "patriotyzm z ludzką twarzą". Bo taki "odcień" patriotyzmu jest trendy czy wygodny. |
| ColgatesBilly | 2011-04-29 11:39 | Tak czy inaczej, dzis w Info Ranku (Orange) jakis gostek z PS mowil o sukcesie kibicowskim w akcji bannerowej, jako ze teraz sie duzo o tym mowi i pisze w calej prasie. Rozmowe zdobil oscarowy SZECHTER. A wiec bylo warto!
Wobec zakonczonego pelnym sukcesem zatomizowania i wyalienowania spoleczenstwa, likwidacji duzych zakladow, szantazu zatrudnieniowego (bezrobocie) czy mozliwosci zniszczenia kazdego przedsiebiorcy/polityka... ( PS a co smiesznego bylo w Lepperze osmieszajacych chlopska logika tych poprawnosciowych medrcow? Moze ta Szechnikowska prowokacja z tamta dziwka co pewnie dzis siedzi w Stanach u... wiadomo)?)... w Polsce wlasciwie nie ma juz takiej grupy ktora moglaby byc zarzewiem jakiegokolwiek buntu przeciwko wladzy kolejnej hydry UNII WOLNOSCI (czytaj... zreszta, sami wicie nie?). Tak naprawde dzis tylko kibice mogliby pojsc dalej, dac zarzewie czegos niechcianego, a do pomeczowego tlumu mogloby sie przypadkiem wlaczyc pol miasta i podpalic jakas stacjonujaca na polskim terytorium... OBCA STACJE. Nazywajac rzecz po imieniu: mniejswzosc nie moze sobie pozwolic, by.. W TYM KRAJU (cytat byl) Polacy mieli miec cokolwiek do powiedzenia. Niech robia dalej za murzyna, za grosze i mysla... ze nadal rzadza sie u siebie.
Jak to powiedzial Kazik: A po co maja myslec skoro maja telAwizor? |
| romak | 2011-04-29 12:22 | Nawiązując do apelu, czy raczej sugestii Autora o przeczytaniu książki o Wielkopolsce (chociażby) zamiast oglądaniu bzdurnych programów, chciałbym polecić (chętnym) książkę Krzysztofa M. Kaźmierczaka "Tajne spec. znaczenia" Rzecz traktuje o wielu ciekawch i mało znanych wydarzeniach w Wielkopolsce okresu PRL.
Pozdrawiam |
| luke83 | 2011-04-29 15:09 | @Toshi, mnie też już mdli od tej całej martyrologii. Jeśli świętować, to tylko takie wydarzenia jak Powstanie Wielkopolskie, Grunwald, Cedynię itp., a nie Smoleńsk, Katyń, Powstanie Warszawskie, czy inne klęski. Nie twierdzę, żeby je wymazywać z pamięci, ale całe to użalanie się jest po prostu męczące.
Poza tym, ci sami ludzie, którzy tak się użalają nad niedolą ludu polskiego, nie potrafią odróżnić pojęć: państwa, narodu i kraju. Do tego nie widzą, jak bardzo są przez Rzeczpospolitą łojeni po kieszeni na każdym kroku, ale stoją na straży państwowości połowy "gospodarki" tej nieszczęsnej, obecnej Polski. |
| kev72 | 2011-04-29 16:52 | Własnie tak trzeba( i to wkurza szmate wybiórcza) budzic swiadomosc kibicowską.Oni by chcieli przedstawiać kibiców jako półgłówków.
A takimi są lemingi(którzy tez się tutaj odzywają) wychowane jak w sekcie przez Gazwyb. |
| girjic | 2011-05-04 10:04 | coż, przepraszam, ale sam nie wiem co chciałem przekazac w drugim wpisie : )
Wiecej po alkoholu obiecuje nie kontynuowac polemiki ...
Ps. Nadal uwazam, ze jestem lepszym patriotą niz 3/4 kibiców, ktorzy barwy narodowe mają głęboko gdzieś. |
|
|
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
|
|
|
|
|