|
|
|
|
| 2005-07-27 00:43 |
Telichowski: Pech tak chciał |
Michał Małecki: Nie udało się zdobyć pierwszych punktów w sezonie…
Błażej Telichowski: - Mieliśmy dużo sytuacji w pierwszej odsłonie mecz. Każdy z nas inaczej sobie wyobrażał inaugurację ligi. Myśleliśmy tylko o zwycięstwie w tym spotkaniu. Z tych sytuacji, które mieliśmy w pierwszej połowie musimy wykorzystać chociażby jedną, wtedy to Polonia by się odkryła, a my spokojnie byśmy grali swoją piłkę. To znaczy do boku, wrzutka w pole karne i skuteczne zakończenie. Niestety warszawski zespół oddał jeden z strzał w pierwszej połowie z 30 kilku metrów; fart dla nich, że piłka zatrzepotała w siatce. Niekiedy tak jest, że drużyna mająca ogromną przewagę nie wykorzystuje swoich szans; jedna sytuacja się zemści i przeciwnik zdobywa bramkę. W drugiej połowie Polonia się cofnęła, mogliśmy wtedy stwarzać sytuację. Dopiero pod koniec Polonia strzeliła na 2-0 i potem ruszyliśmy do ataku praktycznie z całych sił, na obronie zostawał momentami tylko jeden zawodnik. Niestety zabrakło nam szczęścia, musimy zmazać tą plamę jak najszybciej, a będzie do tego okazja już w piątek, w meczu z Arką Gdynia.
W grze defensywnej raził brak zrozumienia.
- Brak zrozumienia to za dużo powiedziane. W pierwszej połowie Polonia właściwie nie miała żadnej sytuacji, a ten strzał Darka Dźwigały z 35 metrów to trzeba przyznać, że nie mieliśmy tutaj akurat nic do powiedzenia. W drugiej połowie pech chciał, że po jednej kontrze zdobyli bramkę na 2-0. Wtedy się odkryliśmy, zaatakowaliśmy, już nam nic do stracenia nie pozostało, bo taki wynik nas nie satysfakcjonował.
Podobnie jak w ostatnim meczu kontrolnym z Amiką Wronki na początku graliście bardzo dobrze, potem już było coraz gorzej.
- Stwarzamy sobie na początku kilka dogodnych sytuacji, ale musimy je przede wszystkim wykorzystywać. Tego nam jeszcze brakuje. Myślę, że z meczu na mecz będzie coraz lepiej. Wierzę, że w następnym meczu uda nam się szybko strzelić bramkę, a wtedy łatwiej będzie się nam grało.
Rozmawiał Michał Małecki (po ligowym meczu Lecha z Polonią - 26 lipca br.). |
|
| Autor: | 2005-07-27 00:43 | Źródło: własne | Czytań: 1918 | >> skomentuj to wydarzenie (1)
|
Zobacz także
|
|
Komentarze
| *SLU* | 2005-07-27 15:59 | | "brak zrozumienia to za duzo powiedziane" chyba panie blazeju za delikatnie..... czemu zaden z defensorow nie potrafi uderzyc sie w piers i powiedziec ze nie tyle zawodnicy co zgranie jest do dupy i nie mozna tez mowic o dobrych obroncach w naszym teamie bo jak narazie ja widze tylko dwoch (kus i wujo) a reszta to dobry ale kontuzjowany (topola) typowany na gwiazde lecz jak narazie jeszcze nie potrafiacy sie odnalezc (telich) niespelniony talent (mowlik) nieqmajacy polskiego i nierozumiejacy sie z reszta skladu pilkarz z potencjalem(andersson) i zaczepisty material na przyszlosc (buzala) tak wiec szczerze czego my oczekujemy ?? zreszta.... radze tym kibicom ktorzy wczoraj kupili program meczowy (zajefajna lektura :]) przeczytac artykul o wygurowanych ambicjach kibicow.... jednak tam koles ktory to napisal powiedzial ze kibice maja za duze wymaganie... nie wspomnial jednak o tym ze pilkarze im przyklaskuja swoimi wypowiedziami o np. pierwszej 6.... pozdrawiam |
|
|
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
|
|
|