| 2005-08-27 03:53 |
Iwan: Pi?ka nie chcia?a wej?? do bramki |
![lech poznan Iwan: Pi?ka nie chcia?a wej?? do bramki]() Rozmowa z pomocnikiem Lecha Pozna?, Tomaszem Iwanem.
Micha? Ma?ecki: Jak Pan oceni mecz przeciwko Koronie?
Tomasz Iwan: - To dla nas by?o bardzo pechowe spotkanie. Wydaj? mi si?, ?e grali?my dobrze; ofensywnie, w skutek, czego mieli?my sporo sytuacji do strzelenia bramek, ale pi?ka nie chcia?a wej?? do bramki. Futbolówka trafia?a w s?upki, poprzeczki. By?o kilka wspania?ych okazji w pierwszej po?owie, ale pi?ka o centymetry mija?a bramk?, albo odbija?a si? od niej na zewn?trz. Dru?yna go?ci by?a dru?yn? bardzo solidn?, gra?a szybko, dynamicznie. Jak ju? mówi?em nie mieli?my dzisiaj szcz??cia. Cieszy na pewno to, ?e nie stracili?my ?adnego gola, bo we wcze?niejszych spotkaniach takowe tracili?my. Wydaj? mi si?, ?e nie nale?y si? smuci? z remisu – gramy dalej i w kolejnych meczach na pewno te punkty b?dziemy zdobywa?.
Ja równie? na to licz?, lecz z kim mamy zdobywa? te punkty, jak nie z beniaminkami?
- Tak si? mówi: przyje?d?a beniaminek do ogrania, ale tak nie jest. Przyjecha?a bardzo dobra dru?yna, ?wietnie pouk?adana, szybka. Korona zagra?a bez kompleksów, a my spodziewali?my si? trudnego spotkania. Za nami dopiero pi?? spotka? ligowych. Sezon jeszcze si? na dobre nie zacz??. Jeszcze tych spotka? rozegramy wiele i mog? obieca?, ?e w ka?dym kolejnym b?dziemy walczyli o zwyci?stwo.
Kolejny mecz z Amik? na wyje?dzie i po prostu tam b?dziemy szukali punktów tak jak w ka?dej kolejnej potyczce.
Dzi? gra w defensywie wygl?da?a ju? nieco lepiej.
- Tak. Mieli?my takie za?o?enie przed meczem, aby ten bramki nie straci?. W poprzednich spotkaniach du?o tych bramek tracili?my, ale równie? ich sporo zdobywali?my. Nie ma si? co ukrywa?, ?e podstaw? jest solidna obrona. Dzisiaj to by?o zadaniem, ?eby nie straci? bramki – to si? uda?o i z tego wypada si? cieszy?. Dzi?ki temu w kolejnych spotkaniach b?dziemy grali z wi?ksz? wiar? we w?asne si?y, zw?aszcza w defensywie, bo te ostatnie mecze by?y nieudane bior?c pod uwag? gr? w obronie. Dzisiaj obro?ców nale?y pochwali?, natomiast mo?na troch? zgani? napastników w ko?cu nie zdobyli ?adnej bramki.
Dzisiaj Pape Samba Ba zaliczy? debiut. Jak ocenisz jego wyst?p?
- Zagra? dobrze. Jest to zawodnik, nieobliczalny, z dobr? lew? nog? – potrafi silnie uderzy?.
Dzisiaj to udowodni? kilka chwil po wej?ciu na boisko.
- Dok?adnie. Odda? bardzo silny, precyzyjny strza? z daleka na bramk?. Na pewno przyda nam si? w przysz?o?ci.
Du?o zagro?enia pod w?asn? bramk?, a niewielkie pod bramk? przeciwnika – tak wygl?daj? obecnie sta?e fragmenty gry w Waszym wykonaniu. Dzisiaj by?o inaczej, przynajmniej w defensywie.
- Dzisiaj grali?my troszeczk? inaczej. Trener nie ustawi? tego tak jak poprzednio, ?e ka?dy kry? danego pi?karza dru?yny przeciwnej, tylko kryli?my stref?. Mo?liwe, ?e to przynios?o po??dany przez nas efekt, ?e te rzuty wolne wykonywane przez Koron? nie sia?y tyle zamieszania. Podchodzili?my do nich spokojnie. Cieszy to, ?e uda?o si? ten element gry unieszkodliwi? u przeciwników.
To spotkanie by?o do wygrania. Gdyby, która? z pi?ek, które uderza?y w s?upki, poprzeczki wpad?a do siatki…
- To by?my wygrali (?miech). By?o bardzo du?o sytuacji, by?y spojenia, poprzeczki, s?upki, sytuacja sam na sam, kiedy to pi?ka minimalnie min??a s?upek bramki. Sytuacji do strzelenia goli nie brakowa?o, ale zabrak?o szcz??cia. Czasem tak jest, ?e ma si? te okazje, a si? ich nie wykorzystuje.
Rozmawia? Micha? Ma?ecki (po ligowym meczu Lecha Pozna? z Koron? Kielce – 26 sierpnia 2005).
|
|