| 2005-08-31 15:34 |
Mowlik: Nie nazywam si? Frankowski |
![lech poznan Mowlik: Nie nazywam si? Frankowski]() Rozmowa z obro?c? Lecha Pozna?, Mariuszem Mowlikiem.
Micha? Ma?ecki: Wydzia? dyscypliny PZPN ukara? Pana dwoma meczami dyskwalifikacji w zawieszeniu na sze?? miesi?cy za uderzenie Micha?a Cha?bi?skiego. Jak to skomentujesz?
Mariusz Mowlik: - Trudno. Na ka?dym meczu s? teraz kamery, ka?de spotkanie jest nagrywane na video. Wydzia? Dyscypliny dopatrzy? si? jakiego? mojego przewinienia w meczu Lecha z Zag??biem Lubin – nie do ko?ca si? zgadzam z t? ich weryfikacj? tego czynu, ale trudno. Nie mam zamiaru si? k?óci? b?d? odwo?ywa?, bo to nie ma najmniejszego sensu.
Pami?tasz to uderzenie Cha?bi?skiego, za które zosta?e? ukarany?
- Przypomnieli mi to wczoraj na video. Moim zdaniem jest to wszystko przy pi?ce; wygrywam walk? o pi?k? i przypadkowo uderzam ?okciem Micha?a Cha?ubi?skiego. Jest mi bardzo przykro, ?e to wszystko si? zako?czy?o na szyciu g?owy przeciwnika, ale jest to wpisane w nasz zawód. Takie kontuzje mi te? si? zdarza?y. Jestem obro?c?, który gra twardo, ostro i na pewno tej walki w przysz?o?ci nie b?d? si? ba?.
Ukarano równie? Caetano Gilcimara, który w wspomnianym ju? meczu z Zag??biem brutalnie Ciebie uderzy?. Cztery mecze dyskwalifikacji to chyba troch? za ma?o…
- Nie mnie to ocenia?. Zosta? ukarany za swoje zachowanie; nie post?pi? dobrze i jest to decyzja Wydzia?u, a ja jej nie b?d? komentowa?.
Ostatnie spotkanie z Koron? Kielce przesiedzia?e? na ?awce rezerwowych. Czym to by?o spowodowane?
- Taka by?a decyzja trenera. Trener postawi? na innych zawodników. Przyznam, ?e nie do ko?ca si? z t? decyzj? zgadzam, ale j? akceptuje. Jestem spokojny, cierpliwy i czekam na swoj? szans?.
Nie by?o to czasem spowodowane zamieszaniem, które wprowadzi?e? mówi?c, ?e chcesz odej?? z Klubu?
- To, ?e chce odej?? to ju? mówi?em od d?u?szego czasu. Widzia?em, ?e nie do ko?ca wszyscy s? zadowoleni z mojej gry. Trener sam mówi?, ?e je?li przyjdzie kto? inny to ja sobie mog? odej?? i nie b?dzie mi robi? ?adnych przeszkód, wi?c doszed?em do wniosku, ?e za bardzo nie jestem tutaj potrzebny, wi?c zg?osi? si? Klub z konkretn? propozycj?. Ja wyrazi?em zgod?, Klub równie? j? zaakceptowa?. Niestety ostatecznie nie dogadali?my si?. Z jednej strony szkoda, ale z drugiej mog? powiedzie?, ?e mam kontrakt wa?ny jeszcze przez jeden rok z Lechem Pozna? i najprawdopodobniej go wype?ni?.
Jednak na ostatniej konferencji prasowej przed meczem z Koron? Kielce Czes?aw Michniewicz zaprzeczy? temu, jakoby nie jeste? mu potrzebny, doda?, ?e b?d? grali najlepsi. Prezes Majchrzak doda? równie?, ?e nikogo nie skre?laj?.
- Mi to trudno skomentowa?. Podczas rozmowy z trenerem Michniewiczem dowiedzia?em si?, ?e jestem potrzebny. Potem w rozmowie z zarz?dem, w?odarze Klubu powiedzieli mi zupe?nie, co innego, ?e trener nie widzi dla mnie miejsca. To troszeczk? taka dziwna sytuacja, ale có?… Mam wa?ny kontrakt jeszcze przez rok, na ka?dym treningu staram si? udowadnia?, ?e zas?uguj? na miejsce w pierwszym sk?adzie i robi? wszystko, aby to miejsce wywalczy?. Na razie siedz? na ?awce, ale jak mówi?em cierpliwie czekam na swoj? szans?.
Czyli w tym okienku transferowym nie opu?cisz Lecha, tak?
- Tak. Okienko transferowe si? ju? dzisiaj zamyka. Aktualnie nie mam ju? ?adnych konkretnych ofert. Ci??ko jest w jeden dzie? zmieni? barwy klubowe. Nie nazywam si? Frankowski (?miech)…
…Albo Krysza?owicz.
- Tak, tak (?miech). Naprawd? ci??ko jest o transfer gotówkowy w tak krótkim czasie.
Rozmawia? Micha? Ma?ecki (31 sierpnia 2005).
|
|