WIOSENNY HIT PRZY BUŁGARSKIEJ Tylko trzy miejsca różnicy w tabeli, ale aż 16 punktów – taką stratę ma Kolejorz do jutrzejszego rywala – krakowskiej Wisły. Chociaż trener niebiesko – białych przyznał w wywiadzie, że Biała Gwiazda pewnie zmierza po kolejny tytuł, którego zresztą jej życzy, to jednak nie chce ułatwiać krakowianom zadania i zapowiada walkę o 3 punkty. W rundzie wiosennej Wisła rozegrała jedno spotkanie na wyjeździe – remisując z kielecką Koroną. U siebie zaliczyła wygrane z Widzewem i GKS-em. My z kolei pamiętamy słaby mecz z Zagłębiem - mimo, iż zakończony lepszym niż rok i dwa lata temu rezultatem. Z drugiej strony wiadomo, że na ważne mecze (a jutrzejszy w opinii wielu się do takich zalicza) nasi piłkarze potrafią się zmobilizować i zabłysnąć skutecznością. Spotkania z Wisłą zawsze są przecież jednymi z większych hitów – o czym świadczą także ceny biletów – tym razem jednak frekwencja może nie być stuprocentowa. KŁOPOTY ZE SKŁADEM Przed spotkaniem z Wisłą trener Smuga ma ciężki orzech do zgryzienia. Ze składu wypadli Djurdjevic (kara za kartkę podczas meczu z Widzewem) oraz kontuzjowany Murawski – choć „Muraś” ma jeszcze szansę wykurować się. Prawdopodobnie do gry powróci Quinteros, który po słabych występach, w Łodzi siedział już na ławce. Nasi rywale również jednak również nie mają łatwego zadania – za kartki pauzował będzie Cantoro (zastąpi go najprawdopodobniej Dudka), kontuzjowany jest Niedzielan, niepewny jest występ Zieńczuka. Naszej bramki z pewnością będzie bronił Kotorowski, i możemy spodziewać się, że na brak pracy nie będzie narzekał. To w barwach Wisły występuje lider strzeleckiej klasyfikacji – Paweł Brożek (14 goli), tuż za nim jest Zieńczuk, najlepszy z lechitów natomiast, Rengifo, zaliczył w tym sezonie 9 bramek. Piłkarze pozyskani przez Białą Gwiazdę przed rundą wiosenną – Łobodziński czy Matusiak, także z pewnością postarają się o poprawienie swoich wyników. Warto wspomnieć, że jeżeli na boisku pojawi się Zając, będzie to jego 250 mecz w ekstraklasie. A skoro już mowa o jubileuszach piłkarzy, to wczoraj urodziny obchodził urodzony w Poznaniu wiślak – Arkadiusz Głowacki. BRAMEK NIE BRAKOWAŁO Przyjrzyjmy się statystykom spotkań z wiślakami. Przy Bułgarskiej oba zespoły rozegrały do tej pory 40 meczów. Zdecydowaną większość z nich, bo aż 23 niebiesko-biali rozstrzygnęli na swoją korzyść, zaliczyli tylko 8 porażek i 9 remisów. Wyraźna przewaga widoczna jest w bilansie bramkowym 70:37 (u siebie najwięcej bo 77 bramek Lech strzelił Ruchowi Chorzów, Wisła zajmuje pod tym względem drugie miejsce). Najwyższa wygrana Kolejorza to lata 74/75 i 99/00 kiedy to padał wynik 4:1, najboleśniejsza porażka zaś to rezultat 2:4 z sezonu 02/03. Rok temu po emocjonującym i obfitującym w bramki spotkaniu zespoły podzieliły się punktami (remis 3:3 jest zresztą najwyższym remisem jaki padł w historii spotkań z Wisłą w Poznaniu). Mimo więc słabych meczów, jakie Kolejorz rozgrywa wiosną, wszyscy liczą, że jutro piłkarze zmobilizują się i wywalczą komplet punktów. „ZMIEŃMY SIĘ NIE DO POZNANIA” Pod takim hasłem krakowscy kibice już trzy miesiące temu rozpoczęli akcję zachęcającą do wyjazdu na mecz. 1200 przyznanych biletów rozeszło się bardzo szybko, a trzeba pamiętać, że do tej pory liczby wyjazdowe wiślaków nie były imponujące. Tym razem wybierają się do Poznania dwoma pociągami. Smaczku dodaje wypowiedź trenera Skorży o uzurpowaniu sobie przez kibiców Lecha miana najlepszych w kraju, a także wcześniejszy wywiad z prezesem Rutkowskim o chaosie panującym w krakowskim klubie. Nie ulega wątpliwości, że chociaż jutrzejszy mecz może nie przyciągnąć kompletu kibiców na trybuny, to jednak ci, którzy się pojawią będą chcieli dać z siebie wszystko. Miejmy nadzieję, że głośny doping doda piłkarzom mocy i pomoże im w walce o zwycięstwo. Bo mimo, że każda wygrana jest warta tyle samo – trzy punkty – to wygrana w meczu ze znaczącym rywalem może pomóc przełamać niemoc i odmienić oblicze naszej drużyny. Tak wiec jak od piłkarzy wymagamy zawsze walki do upadłego, tak my przez całe 90 minut pokażmy na co nas stać. W końcu jesteśmy Lech Poznań. Justyna JAKUBOWSKA |