lech poznan
lech poznan
 
lech poznan lech poznan
Login:

Hasło:

Autologowanie

>> zarejestruj się
>> zapomniałem hasła
lech poznan lech poznan
Lech - ŁKS (Vivo)
Lech - Jaga (Vivo)
Lech - Dyskobolia (Vivo)
Lech - Odra (Vivo)
GKS - Arka (Vivo)
>> więcej fotorelacji
lech poznan lech poznan
Matematyka w drodze po ...
Refleksje po meczu Lech...
Felieton: Uwierz w Smud...
Zabawa w ogniu rac- rel...
Felieton: Kolejowa gorą...
>> więcej artykułów
lech poznan lech poznan
Smuda: Koniec marudzeni...
Rutkowski: Interesuje m...
Linka: Każdy mecz jest ...
Wojtkowiak: Nasza wina!...
Mowlik: Nie nazywam się...
>> więcej wywiadów
lech poznan lech poznan
lech poznan lech poznan


_uacct = "UA-2644965-1"; urchinTracker();

Profesjonalne statystyki odwiedzin
Osób na stronie: 17
  lech poznan lech poznan
  lech poznan A A Alech poznan
2008-03-20 11:41 W Bełchatowie o zwycięstwo!
lech poznan W Bełchatowie o zwycięstwo!

Tylko raz Lechowi Poznań udało się wygrać w Bełchatowie - co do dnia 9 lat temu, 20 marca 1999 r.


GKS Bełchatów nie jest zbyt doświadczonym pierwszoligowcem - gra w ekstraklasie od 1995 r. Powstawał w sezonie, w którym jego obecny trener Orest Lenczyk zdobywał z Wisłą Kraków mistrzostwo Polski. Żeby być precyzyjnym, należy dodać, że wówczas powstał klub o nazwie Węgiel Brunatny Bełchatów. Przejął on sekcję piłkarską od dobrze dziś znanej z racji siatkówki Skry Bełchatów. A ta prowadziła sekcję piłkarską już od 1930 r. Czasy gierkowskie oznaczały wydobycie węgla brunatnego w Bełchatowie na masową skalę i rozrost kopalni. A górnicy musieli mieć w pobliżu dobrą piłkę. Stąd decyzja o powstaniu klubu GKS Węgiel Brunatny Bełchatów.

Biorąc pod uwagę wsparcie władz, GKS Bełchatów i tak zdumiewająco późno znalazł się w ekstraklasie. Jego pierwsze starcie z Lechem - 21 października 1995 r. w Poznaniu - skończyło się porażką 0:2 po dwóch golach Piotra Prabuckiego. W Bełchatowie brunatni górnicy wygrali jednak 2:1.

Od tej pory regułą stało się, że boisko w Bełchatowie to dla lechitów bardzo trudny teren, na którym zasadniczo nie wygrywają. Udała im się ta sztuka tylko raz - było to jednak zwycięstwo bardzo efektowne.

Sezon 1998/1999 był jednak dla "Kolejorza" wyjątkowo udany. Wiosną 1999 r. poznaniacy walczyli nawet o... miejsce w eliminacjach Ligi Mistrzów. Miał do nich prawo wicemistrz kraju, bowiem mistrz - Wisła Kraków - był zdyskwalifikowany za rzucenie nożem w Dino Baggio podczas meczu wiślaków z AC Parma. Ostatecznie, jak pamiętamy, lechici wylądowali w Pucharze UEFA, a prawo gry w kwalifikacjach Ligi Mistrzów zyskał Widzew Łódź.

20 marca 1999 r. Lech jechał jednak do Bełchatowa jako wicelider, jeszcze z przewagą trzech punktów nad Widzewem. A GKS pozostawał wtedy dokładnie w środku tabeli - na ósmym miejscu. Jego trenerem był były obrońca Lecha Krzysztof Pawlak. Lecha prowadził wtedy Adam Topolski.

"Kolejorz" w grudniu 1998 r. sprzedał do Herthy BSC Berlin swego lidera i najlepszego strzelca Piotra Reissa. W jego miejsce sprowadzono jednak z Torunia Jarosława Maćkiewicza, który w początkowym okresie swej gry w "Kolejorzu" stworzył z Maciejem Żurawskim równie zabójczy duet, jaki ten wcześniej tworzył z Reissem. Właśnie Maćkiewicz - troszkę już dziś chyba zapomniany gracz Lecha - był bohaterem tego jedynego zwycięskiego meczu Lecha w Bełchatowie. Zdobył dwa gole - zwłaszcza drugi był godny najwyższego uznania. Maćkiewicz uderzył z woleja z linii pola karnego i nie dał szans bramkarzowi Jarosławowi Krupskiemu.

Tamten mecz miał także kontekst, który dziś - na szczęście - coraz trudniej się rozumie. Klub zalegał z wypłatami, więc zawodnicy Lecha już w autokarze do Bełchatowa ustalili plan protestu i strajku, który miał się sprowadzać do odmowy wyjazdu na zgrupowanie. Wybuchła afera. Targany problemami finansowymi Lech musiał szukać pieniędzy. Pół roku później sprzedał Wiśle Arkadiusza Głowackiego i Macieja Żurawskiego.
Autor: | 2008-03-20 11:41 | Źródło: G. Wyborcza | Czytań: 1071 | >> skomentuj to wydarzenie (20)
Zobacz także
Komentarze

Leeech | 2008-03-20 13:21
Z ciekawości zobaczyłem na 90minut co się dzieje z Maćkiewiczem. Koleś skończy w tym roku 38 lat jednak nadal gra w 3-ligowej Elanie Toruń. Szacun.
daan84 | 2008-03-20 14:09
Mam nadzieje,że GKS dzisiaj nie przełamie swej passy i trzy punkty pojada do Poznania.Mam jednak pewne obawy przed tym meczem.Bez Djurdjevica,Murawskiego i Henriqueza bedzie ciężko.Poza tym Wilk bez formy a także Pitry,ale u niego to nic nadzwyczajnego.
Liczę,że dzisiaj więcej czasu na pokazanie sie dostanie Cueto.
Pozdrawiam
***perun*** | 2008-03-20 15:52
Dzięki leeech, chciałem zrobić to samo ale mnie uprzedziłeś;)
lukaszwilczek | 2008-03-20 17:13
jeśli Smuda nie wystawi Cueto to potrwierdzenie tego że nie ma jaj
***perun*** | 2008-03-20 17:49
Hmm.. z tym (nie)wystawianiem młodego to jednak przesada;/ jeśli on ma być czarnym koniem to trzeba go wpuścić dzisiaj.
LECH FAN | 2008-03-20 18:11
a ja się zastanawiam czy ten cały Cueto to przypadkiem nie jedna wielka ściema. Wmawianą nam że on jakiś talent tylko po to by nas uspokoić (tj. transfery).
K.C.M. | 2008-03-20 18:40
Uważam że to najwyższy czas dać szanse Cuerto. Ja bym nawet ryzykował i go wystawił od 1 minuty. NIECH ZWYCIĘŻY LECH
K.C.M. | 2008-03-20 18:41
Nie wiadomo jak to jest z nim, ale w sparingach i pucharze ekstraklasy całkiem nieźle wypadł. Zobaczymy.
K.C.M. | 2008-03-20 20:48
2-0 dla Lecha po 40 minutach:)
mkass | 2008-03-20 20:55
Jest dobrze!! biegają,walczą,oby tak do końca meczu!
mkass | 2008-03-20 21:02
2:0,Tego meczu nie wolno im przegrac!!!
Buba | 2008-03-20 21:15
Jeżeli Renifer będzie strzelał tyle bramek ile strzela będzie chyba trzeba się z nim pożegnać... :(
MW | 2008-03-20 21:26
Oj coś czuje że po tym zwycięstwie zaraz pojawi się mnóstwo tekstów typu "no i gdzie jesteście krytycy Smudy " ;)
K.C.M. | 2008-03-20 21:40
3:0
K.C.M. | 2008-03-20 21:49
Na boisko wchodzi Pitry za Kwinto:/ A Cuerto gdzie?
K.C.M. | 2008-03-20 21:49
Przepraszam za Rengifo
K.C.M. | 2008-03-20 21:54
Na 2 minuty przed koncem dostaje szanse Cuerto (za Zająca) Brawo:/
mkass | 2008-03-20 22:15
Buba nie siej defetyzmu,3:0 i suuuper:) Rengifo po to przyszedł by strzelac i dobrze.Brawo za walkę,po wiśle miałem obawy o morale zespolu ale na szczęście mylilem się:)
Bartek ze Śniecisk | 2008-03-20 22:19
Cieszy to,że Reiss sobie odpoczął na ławce. A,że zwycięskiego składu się nie zmienia to posiedzi tam jeszcze dłużej.
krzysztof091187 | 2008-03-20 22:22
Bardzo dobra gra:)Szkoda że Cueto nie pojawił sie wczesniej:(Bardzo dobra konsekwencja w grze, nie było straconej piłki i to mi sie strasznie podobało, oby nie skończyło się tylko na tym meczu....BRAWO Pozdrawiam


Dodaj swój komentarz


Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
 
lech poznan All rights reserved, (C) Copyright LechPoznan.NET Designed by Maciej Kostecki, coded by Maxer lech poznan