|
|
|
|
| 2008-03-20 11:41 |
W Bełchatowie o zwycięstwo! |
 Tylko raz Lechowi Poznań udało się wygrać w Bełchatowie - co do dnia 9 lat temu, 20 marca 1999 r. GKS Bełchatów nie jest zbyt doświadczonym pierwszoligowcem - gra w ekstraklasie od 1995 r. Powstawał w sezonie, w którym jego obecny trener Orest Lenczyk zdobywał z Wisłą Kraków mistrzostwo Polski. Żeby być precyzyjnym, należy dodać, że wówczas powstał klub o nazwie Węgiel Brunatny Bełchatów. Przejął on sekcję piłkarską od dobrze dziś znanej z racji siatkówki Skry Bełchatów. A ta prowadziła sekcję piłkarską już od 1930 r. Czasy gierkowskie oznaczały wydobycie węgla brunatnego w Bełchatowie na masową skalę i rozrost kopalni. A górnicy musieli mieć w pobliżu dobrą piłkę. Stąd decyzja o powstaniu klubu GKS Węgiel Brunatny Bełchatów. Biorąc pod uwagę wsparcie władz, GKS Bełchatów i tak zdumiewająco późno znalazł się w ekstraklasie. Jego pierwsze starcie z Lechem - 21 października 1995 r. w Poznaniu - skończyło się porażką 0:2 po dwóch golach Piotra Prabuckiego. W Bełchatowie brunatni górnicy wygrali jednak 2:1. Od tej pory regułą stało się, że boisko w Bełchatowie to dla lechitów bardzo trudny teren, na którym zasadniczo nie wygrywają. Udała im się ta sztuka tylko raz - było to jednak zwycięstwo bardzo efektowne. Sezon 1998/1999 był jednak dla "Kolejorza" wyjątkowo udany. Wiosną 1999 r. poznaniacy walczyli nawet o... miejsce w eliminacjach Ligi Mistrzów. Miał do nich prawo wicemistrz kraju, bowiem mistrz - Wisła Kraków - był zdyskwalifikowany za rzucenie nożem w Dino Baggio podczas meczu wiślaków z AC Parma. Ostatecznie, jak pamiętamy, lechici wylądowali w Pucharze UEFA, a prawo gry w kwalifikacjach Ligi Mistrzów zyskał Widzew Łódź. 20 marca 1999 r. Lech jechał jednak do Bełchatowa jako wicelider, jeszcze z przewagą trzech punktów nad Widzewem. A GKS pozostawał wtedy dokładnie w środku tabeli - na ósmym miejscu. Jego trenerem był były obrońca Lecha Krzysztof Pawlak. Lecha prowadził wtedy Adam Topolski. "Kolejorz" w grudniu 1998 r. sprzedał do Herthy BSC Berlin swego lidera i najlepszego strzelca Piotra Reissa. W jego miejsce sprowadzono jednak z Torunia Jarosława Maćkiewicza, który w początkowym okresie swej gry w "Kolejorzu" stworzył z Maciejem Żurawskim równie zabójczy duet, jaki ten wcześniej tworzył z Reissem. Właśnie Maćkiewicz - troszkę już dziś chyba zapomniany gracz Lecha - był bohaterem tego jedynego zwycięskiego meczu Lecha w Bełchatowie. Zdobył dwa gole - zwłaszcza drugi był godny najwyższego uznania. Maćkiewicz uderzył z woleja z linii pola karnego i nie dał szans bramkarzowi Jarosławowi Krupskiemu. Tamten mecz miał także kontekst, który dziś - na szczęście - coraz trudniej się rozumie. Klub zalegał z wypłatami, więc zawodnicy Lecha już w autokarze do Bełchatowa ustalili plan protestu i strajku, który miał się sprowadzać do odmowy wyjazdu na zgrupowanie. Wybuchła afera. Targany problemami finansowymi Lech musiał szukać pieniędzy. Pół roku później sprzedał Wiśle Arkadiusza Głowackiego i Macieja Żurawskiego. |
|
| Autor: | 2008-03-20 11:41 | Źródło: G. Wyborcza | Czytań: 1071 | >> skomentuj to wydarzenie (20)
|
Zobacz także
|
|
Komentarze
| Leeech | 2008-03-20 13:21 | | Z ciekawości zobaczyłem na 90minut co się dzieje z Maćkiewiczem. Koleś skończy w tym roku 38 lat jednak nadal gra w 3-ligowej Elanie Toruń. Szacun. |
| daan84 | 2008-03-20 14:09 | Mam nadzieje,że GKS dzisiaj nie przełamie swej passy i trzy punkty pojada do Poznania.Mam jednak pewne obawy przed tym meczem.Bez Djurdjevica,Murawskiego i Henriqueza bedzie ciężko.Poza tym Wilk bez formy a także Pitry,ale u niego to nic nadzwyczajnego.
Liczę,że dzisiaj więcej czasu na pokazanie sie dostanie Cueto.
Pozdrawiam |
| ***perun*** | 2008-03-20 15:52 | | Dzięki leeech, chciałem zrobić to samo ale mnie uprzedziłeś;) |
| lukaszwilczek | 2008-03-20 17:13 | | jeśli Smuda nie wystawi Cueto to potrwierdzenie tego że nie ma jaj |
| ***perun*** | 2008-03-20 17:49 | | Hmm.. z tym (nie)wystawianiem młodego to jednak przesada;/ jeśli on ma być czarnym koniem to trzeba go wpuścić dzisiaj. |
| LECH FAN | 2008-03-20 18:11 | | a ja się zastanawiam czy ten cały Cueto to przypadkiem nie jedna wielka ściema. Wmawianą nam że on jakiś talent tylko po to by nas uspokoić (tj. transfery). |
| K.C.M. | 2008-03-20 18:40 | | Uważam że to najwyższy czas dać szanse Cuerto. Ja bym nawet ryzykował i go wystawił od 1 minuty. NIECH ZWYCIĘŻY LECH |
| K.C.M. | 2008-03-20 18:41 | | Nie wiadomo jak to jest z nim, ale w sparingach i pucharze ekstraklasy całkiem nieźle wypadł. Zobaczymy. |
| K.C.M. | 2008-03-20 20:48 | | 2-0 dla Lecha po 40 minutach:) |
| mkass | 2008-03-20 20:55 | | Jest dobrze!! biegają,walczą,oby tak do końca meczu! |
| mkass | 2008-03-20 21:02 | | 2:0,Tego meczu nie wolno im przegrac!!! |
| Buba | 2008-03-20 21:15 | | Jeżeli Renifer będzie strzelał tyle bramek ile strzela będzie chyba trzeba się z nim pożegnać... :( |
| MW | 2008-03-20 21:26 | | Oj coś czuje że po tym zwycięstwie zaraz pojawi się mnóstwo tekstów typu "no i gdzie jesteście krytycy Smudy " ;) |
| K.C.M. | 2008-03-20 21:40 | | 3:0 |
| K.C.M. | 2008-03-20 21:49 | | Na boisko wchodzi Pitry za Kwinto:/ A Cuerto gdzie? |
| K.C.M. | 2008-03-20 21:49 | | Przepraszam za Rengifo |
| K.C.M. | 2008-03-20 21:54 | | Na 2 minuty przed koncem dostaje szanse Cuerto (za Zająca) Brawo:/ |
| mkass | 2008-03-20 22:15 | | Buba nie siej defetyzmu,3:0 i suuuper:) Rengifo po to przyszedł by strzelac i dobrze.Brawo za walkę,po wiśle miałem obawy o morale zespolu ale na szczęście mylilem się:) |
| Bartek ze Śniecisk | 2008-03-20 22:19 | | Cieszy to,że Reiss sobie odpoczął na ławce. A,że zwycięskiego składu się nie zmienia to posiedzi tam jeszcze dłużej. |
| krzysztof091187 | 2008-03-20 22:22 | | Bardzo dobra gra:)Szkoda że Cueto nie pojawił sie wczesniej:(Bardzo dobra konsekwencja w grze, nie było straconej piłki i to mi sie strasznie podobało, oby nie skończyło się tylko na tym meczu....BRAWO Pozdrawiam |
|
|
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
|
|
|