Piotr Reiss pożegnał się z Lechem - czy tak powinna odchodzić legenda?
28 lat (!!!) temu, w 1981 roku, mój ojciec zaprowadził mnie na mój pierwszy trening z trampkarzami Lecha Poznań na stadion przy ul. Bułgarskiej. Wówczas wracałem z klubu niepocieszony, a nawet wkurzony ponieważ ówczesny trener trampkarzy Roman Jakóbczak powiedział mi, że jestem zbyt wątłej postury i mam przyjść za rok „jak podrosnę”. Wtedy przyszedłem i udowodniłem, że warto na mnie stawiać.
30 czerwca 2009 roku, 28 lat później, także wracałem z klubu „niepocieszony”. Słowo „wkurzony” też nie oddawałoby w pełni mojego stanu ducha, ale nie chcę używać mocniejszych wyrażeń... 30 czerwca –w dzień kiedy kończył mi się kontrakt z Lechem- nikt nie powiedział do mnie „wpadnij za rok”... Po tylu latach gry dla Kolejorza, ze wszystkich działaczy dzisiejszego klubu pamiętał o mnie tylko Geniu... Wszechmocny i ukochany przez pokolenia piłkarzy magazynier, a przede wszystkim były zawodnik Kolejorza, który od lat stoi na straży porządku szatni i sprzętu z napisem „Lech Poznań”...
Minony dzień więc, podobnie jak tamto wydarzenie sprzed 28 lat głęboko zapadnie w mojej pamięci. Co tutaj dużo kryć, jestem rozczarowany, rozgoryczony…….
Od samego rana przeżywałem ogromny stres. Przygotowywałem się do ostatniej wizyty w klubie w roli zawodnika, ale jakoś nie mogłem się zebrać w sobie... Lech Poznań, to przecież całe moje życie. Nawet grając na wypożyczeniu w trzecioligowej Kotwicy Kórnik, trenowałem często z drużyną Lecha. Potem grając w trzecioligowej (wtedy) Amice Wronki, byłem sercem i duszą z Lechem. Pewnie dzisiejsi zarządzający Lechem do dzisiaj mi to pamiętają? Nawet jak odchodziłem „na stałe” do Niemiec, to wracałem niczym bumerang ze swoją kartą zawodniczą w ręku. Lech nigdy nie musiał mnie kupować od innego klubu... Stałem murem za nowymi władzami Lecha, kiedy klub przejmowała Amica. Nie powiedziałem złego słowa na klub kiedy mnie zawieszał w prawach piłkarza Lecha. Byłem zawsze z niebiesko-białymi barwami.
Co tu dużo kryć jeśli ktoś w styczniu 2009 roku powiedziałby że tak będzie wyglądało moje oficjalne rozstanie przysiągłbym na wszystko, że to niemożliwe.
W klubie przy Bułgarskiej cisza jak makiem zasiał. Piłkarze grający pod dumną nazwą Lech Poznań, trenują w ramach przygotowań do nowego sezonu na obiektach gdzie kiedyś grała Amica Wronki. Działacze najwyraźniej jeszcze w wakacyjnym nastroju wypoczywają w kurortach (?), bo nikogo nie spotkałem na korytarzu na Bułgarskiej. Jedyny, który mam wrażenie, że nigdy nie ma wolnego to właśnie pan Geniu.
Jechałem do klubu smutny, ale chciałem być mimo wszystko „twardzielem” – jak na faceta przystało. Jak jednak Geniu „puścił łezkę” to ... i mnie zrobiło się niewyraźnie przed oczyma. Wzrok miałem jakiś rozmyty... Dziś rozstawałem się z czymś co naprawdę kocham. Przez te 28 lat przywiązałem się do klubu Lech Poznań jako kibic i zawodnik „i na dobre i na złe”. Nic a tym bardziej NIKT tego nie jest w stanie zmienić.
Patrząc na Genia zrozumiałem, że rzeczywiście moje odejście może być ważnym wydarzeniem dla tych którzy czują silną więź z klubem. Tych wszystkich, prawdziwych Lechitów z krwi i kości pozdrawiam. Kibicujcie teraz Geniowi! Pewnie będzie brakowało jemu osoby, która obok niego była najdłużej w Lechu...
Jestem wolnym zawodnikiem. Mam swoją kartę w ręku, ale czekam na stanowisko Ekstraklasy S.A. lub PZPN-u w sprawie zawodników, którzy odwiedzili w ostatnich 2-3 latach prokuraturę we Wrocławiu. Jest nas pewnie ponad 200 osób, a ja jestem chyba jedyny, który został zawieszony przez swój klub i odstawiony na boczny tor... Stąd pewnie moja ostrożność, pokora i powściągliwość. Jeśli – pomimo ciągle mojej niewinności - władze piłkarskie zdecydują, że nie mogę grać – to będzie oznaczało to zapewne koniec mojej kariery, a władze będą musiały być konsekwentne i pozbawiać prawa gry i działania w sporcie wszystkich, którzy nawet w charakterze podejrzanych (nie oskarżonych i nie skazanych!) będą odwiedzać stolicę Dolnego Śląska. Jeśli natomiast będę mógł dalej występować w Ekstraklasie, to zapewne mnie jeszcze ujrzycie na boisku. Jedyne co może mnie zatrzymać to moja rodzina która powie zdecydowane „NIE” mojej przeprowadzce do Łodzi, Trójmiasta czy na południe Polski. Chcę udowodnić, że wielu nieprzychylnych nie powinno skreślać Piotra Reissa. Bajek odnośnie „przejrzystości zasad” nie trzeba mi opowiadać. Ani ja, ani kibice nie są ślepi, więc dajmy spokój „mydleniu oczu”.
Ciekawe „bajki” będzie z pewnością można przeczytać wkrótce w mojej książce „Piotr Reiss – spowiedź piłkarza”. Dzisiaj napisałem ostatni jej fragment.
Moja książka – jak tytuł wskazuje: „spowiedź piłkarza” - opiera się na faktach. Mówi prawdę o przejrzystości, obala mity odnośnie meczów piłkarskich w polskiej lidze, opisuje zachowania trenerów czy działaczy piłkarskich. Jeśli któryś z kibiców oczekiwał ode mnie pełniejszych informacji, to czytając moją książkę będzie pewnie usatysfakcjonowany. Dosyć mam insynuacji niektórych (powtarzam niektórych) mediów a przede wszystkim oszczerczych wobec mnie wypowiedzi „przejrzystych” działaczy piłkarskich.
Jedyne czego nie wiem to jakie zakończenie mojej „spowiedzi ” dopisze życie. Może nagle pojawi się oferta z Lecha Poznań, dla którego jestem gotów rzucić wszystko, ale od którego nigdy nie otrzymałem żadnej oferty współpracy w roli piłkarza lub pracownika klubu jeśli nie miałbym postawionych zarzutów. Drodzy Kibice, oświadczam, że pieniądze nie są żadną przeszkodą w mojej pracy dla Lecha.
A może, będę grał dla jakiegoś zespołu zaprzyjaźnionego z Lechem? A może wraz ze Świrem i Tomkiem Hajto stworzymy tercet w ŁKSie na miarę co najmniej 7 miejsca w Ekstraklasie, które Łodzianie w zeszłym roku sportowo wywalczyli ciężką harówą na boisku.
Do oddania książki do druku jeszcze kilkanaście dni, więc – jak zwykle – pożyjemy, zobaczymy...
LechPoznan.NET: My ze swojej strony napiszemy niewiele - DZIĘKUJEMY KAPITANIE!
Ale prawde mowiac jedyne stanowisko w Lechu jakie moglbys objac to trener mlodziezy, drugi trener etc.
Szkoda ze Ci tego nie zaproponowali...
Ubot | 2009-07-01 21:27
Powodzenia Piotrek!!!
Kibice nigdy Cię nie zapomną!
daan84 | 2009-07-01 21:32
Ja jestem ciekawy,czy tak zostal pozegnany Maldini jak konczyl kariere.Chyba nie.Ciekawe,czy tak zostana pozegnani Gerrard,Del Piero i Totti?Opinie zarzadu,ze Lech jest profesjonalnym klubem na wzor klubow zachodnich mozna wlozyc miedzy bajki.Moze w niektorych dziedzinach tak,ale niektorym jeszcze troche brakuje do tego profesjonalizmu.Uwazam,ze to skandal jak zostal potraktowany Reiss.Niby zarzuty,niby zawieszony.I co z tego?Nie mozna tylko przez to zapominac co Piotr zrobil dla klubu i kim byl.Zawodnik,ktory jest ikona,ktory oddal serce za Lecha zostal potraktowany jak...
Brak slow!
sebalechowy | 2009-07-01 21:35
Czytałem ten tekst na jego stronie, szkoda że tak wielka ikona, legenda naszego klubu musi tak smutno opuszczać Lecha. Szkoda Reissa każdy z kibiców pewnie inaczej wyobrażał sobie zakończenia gry w Kolejorzu przez człowieka który tak wiele poświęcił dla naszego ukochanego klubu. Gdy się patrzy na jego dokonania a sposób w jaki ma odejść to się w głowie nie mieści że tak łatwo można przekreślić całą karierę. Jestem ciekaw co powiedzą działacze, kibice którzy oskarżali Reissa, którzy w jeden dzień go skreślili gdy okaże się że Reiss jest niewinny. Czy wtedy ludzie którzy "wieszali na nim psy" będą potrafili mu spojrzeć w oczy. Ja bym nie potrafił, ale na szczęście mnie to nie dotyczy bo zawsze uważałem że jest on naszą legendą, dumą kibiców i całego Poznania. Piłkarska Polska mówi o kontrowersjach gry piłkarza który może mieć związek z korupcją, ale wydaje mi się że w Poznaniu ludzie tak samo uważali gdy oglądali na stadionie np Ujka zmienili zdanie wtedy gdy zatrzymano naszego kapitana, bo tak to jest że oskarża się innych ale gdy to dotyczy nas, naszego otocznia ludzie zmieniają zdanie. Ale wiadomo Reiss to w końcu nasz kapitan i powinien odchodzić w chwale a nie jako banita.
Jack_London | 2009-07-01 21:43
Jesteś ikoną Lecha, nic tego nie zmieni, w jednym rzędzie z takimi piłkarzami jak Anioła, Okoński...
Życzę Ci aby jak najszybciej oczyszczono Cię z zarzutów i abyś mógł z uśmiechem na twarzy i pełną satysfakcją spojrzeć w oczy Tym, którzy wątpią w Twoją uczciwość.
Dziękuję za wszystko, jestem z Tobą i trzymam kciuki !!!
mas que un club | 2009-07-01 21:48
Piotrze..
Kolejorz61 | 2009-07-01 21:57
Mam wielki żal do zarządu o to jak żegnają ... Reissa ! Uważam że osoby które mówią teraz o wielkim Lechu ... udowadniają że w latach kiedy Reiss dawał Nam prawdziwym kibicom emocje, radość i wiele powodów do DUMY ! Nie było ich w Lechu. Ilu z obecnych piłkarzy Lecha grało by w II Lidze gdyby Lech do nie spadł ? 1,2 ??? Mam wrażenie że większość z nich to karierowicze i najemnicy ! Strzelą 2 bramki i chcą uciekać byle gdzie nawet robiąc sobie krzywdę porywając się na za wysokie progi. Jestem przekonany że ludzie którzy kibicują Lechowi od 5 lat nigdy nie zrozumieją dlaczego Reiss ma nadal takie poparcie wśród KIBICÓW tych, którzy są już z Lechem na dobre i na złe od 20 lat i więcej ... CZŁOWIEK KTÓRY ODDAŁ LECHOWI SWOJE SERCE - DOSTAJE KOPA W D... to po prostu boli i daje do myślenia. Bo Lech to napradę DUMA I TRADYCJA czy tylko MARKETINGOWY twór do zarabiania pieniędzy, kosztem kibiców, zawodników, sprzedaży byle zarobić. PS. Sprzedajemy zawodnika za 13 mln a 5 dajemy na transfery choć i bez jego sprzedaży podobno stać na na transfer na poziomie 1 mle EURO. Chyba ktoś poprostu - KŁAMIE - i głęboko wierze że w Poznaniu ta ściema nie przejdzie !!! Jestem przekonany że gdyby kibice mieli głos w Lechu to Piotr Reiss nadal byłby w Lechu i nie ważne czy jako piłkarz, szkoleniowiec, asystent. A to że Rutkowski mówi że mógłby wrócić to tylko tak pod publiczke ... widać gołym okiem ...
Kolejorz61 | 2009-07-01 22:00
Tak samo jak te opowieści o wielkim skautingu na całym świecie i transferach ... wolnych zawodników z karta na ręku : )
Spirit | 2009-07-01 22:05
zywa legenda Lecha!!! mam nadzieje, ze w przyszlosci bedzie jeszcze pracowal dla tej druzyny niewazne czy jako zawodnik, trener skaut itd, itp... wielu zawodnikow powinno brac z niego przyklad poniewaz nie znam zawodnika z polskiej ligi, ktory by byl tak dlugo zwiazany z jedna druzyna!!!!
Wielki szacunek dla Piotrka!!!! PZDR
rasiak | 2009-07-01 22:05
Dziekuje za wszystko i szkoda ze ikona klubu tak konczy przygode z Lechem.
sebalechowy | 2009-07-01 22:13
kolejorz61 tak sie składa że ja jestem młodym kibicem Kolejorza, choć nie kibicuje Lechowi od tak dawna jak ty to mam takie samo zdanie na temat Reissa, zarządu i pewnie wielu innych spraw związanych z Kolejorzem. Powoli zaczynam się irytować na działaczy ze względu na ich oszczędność wydanie 5 mln przy zarobionych 13 to staje się powoli nie poważne. Mam nadzieje że Lech Poznań nie będzie w przypominał Wisły i za przeproszeniem Legii gdzie dokonano wielkich wyprzedaży za grube miliony a później kupowano piłkarzy za grosze. Poza tym kibice na każdym meczu dają wyraz swojej aprobaty dla Reissa a działacze odnoszę takie wrażenie ża zachowują się trochę nie fair. Bo większość kibiców ma ogromny szacunek dla Reissa i byli znacznie wcześniej niż przyszedł tu obecny zarząd a zarząd lekką ręka skreślił Reissa, człowieka który tak wiele zrobił dla klubu którym obecny zarząd zarządza i dla nas kibiców, oraz całej Wielkopolski.
dscorp | 2009-07-01 22:31
Niesamowicie przykre, kiedy ja zaczynałem interesować się piłką, Reiss zaczynał zapisać piękną kartę w historii naszego klubu. Pierwszą bramką jaką zobaczyłem na Bułgarskiej strzelił właśnie Piotrek, łezka się w oku kręci. Tyle lat, tyle wspomnień... nie mogę zliczyć ile razy skandowałem razem z tysiącami kibiców jego nazwisko. Nigdy Cię nie zapomnę, tego co zrobiłeś dla Naszego ukochanego klubu. Chciałbym, żeby "Reksio" wrócił może dyrektor sportowy, może skaut, a najlepiej trener. Nie udało Ci się jako zawodnik zdobyć tego upragnionego majstra, może uda się tego dokonać jako trener :)? Życzę Ci tego z całego serca! Trzymaj się Piotrek! Dziękuje za wszystko!
Kolejorz61 | 2009-07-01 22:40
Ten cały "Skauting" w Lechu to też jedno wielkie kolesiostwo SYN jednego, SYN drugiego, SYN trzeciego ... Kogo wypatrzyli Kasprzika, Banasia, Cetnarskiego ? O wskazanie takich zawodników to mogą się nawet KIBICA zapytać a nie wielkiej sieci SKAUTÓW ... Lech ma solidny funadament dzięki obecnemu zarządowi, ale prawda jest też taka że wiele z tego co mówią to "kłamstwa"...
Kolejorz61 | 2009-07-01 22:47
I wszystko kosztem takich ludzi jak Reiss który spędził w Lechu 28 lat ... w czasach nie kiedy Lech mógł grać o majstra ... ale kiedy rostrzygało się "Być albo nie być" - Lecha Poznań !
hala32 | 2009-07-01 22:59
Zarząd LECHA ponownie pokazał swoją arogancję,zarzuty zrzutami ale powinni zorganizować REISSOWI pożegnanie, karygodne jest takie potraktowanie legendy LECHA. Nie wyobrażam sobie jak się czuł PIOTREK kiedy ostatni raz pojawił się w klubie gdzie go już nie chcą.
Wiem ze zawodnicy są na zgrupowaniu we Wronkach pytam się czy nie powinien zaprosić na kolację do Wronek Piotra Reissa i pozwolić mu pożegnać się z kolegami z boiska ???
Dla mnie ten Zarząd jest do luftu!!!!!!!!!!!!
Piotrowi Reissowi należało się godne odejście z LECHA, a Zarząd pozbył się go jak chłopca od podawania piłek.
Jestem kibicem LECHA, ale dzisiaj wstydzę się za LECHA, a konkretnie za Zarząd AMICI bo taka jest prawda, dla nich prawdziwy lechita nic nie znaczy.
Wstyd, wstyd panowie Rutkowski, Kadziński i inni!!!!!!!!!!!!!!!!
Piotrze życzę Tobie powodzenia pograj sobie tam gdzie ciebie chcą i mam nadzieje ze wrócisz do naszego LECHA jak przestanie rządzić AMICA.
Rejsik jesteś i zawsze będziesz Lechitą, a obecny Zarząd niekoniecznie.
Lech Lech Kolejorz zawsze z REISSEM.
DZIĘKUJE KAPITANIE za te piękne lata w LECHU, życzę powodzenia i pozytywnego końca sprawy we Wrocławiu.
arczi1986 | 2009-07-01 23:32
Dzięki Rejsik za wszystko!!! Moje marzenie... aby dano mu szanse jak Guardioli...
Artix | 2009-07-02 02:12
W głowie się to nie mieści, czytałem tego newsa wcześniej na jego stronie... Potwornie smutne, że tak niesprawiedliwie i lekceważąco potraktowano IKONĘ klubu, na której zresztą też przecież zarabiali. Tak się nie robi, nawet z czysto marketingowego podejścia (a głównie takim się kierują ludzie zarządzający klubem, to oczywiste), bo wiadomym jest, że Reiss cieszy się ogromnym poparciem braci kibicowskiej. Wstyd, wstyd, wstyd!
Dzięki, Piotrek, za wszystko, nie tak sobie wyobrażałem koniec :(!
Artix | 2009-07-02 02:21
Na oficjalnej stronie nie ma żadnej wzmianki o odejściu Reissa. Dramat!
łysy;batorego | 2009-07-02 07:24
Dzięki Piotek za wszystko!!!
A dla zarządu - czerwona kartka!!!
bystry43 | 2009-07-02 07:29
Piotr Reiss - IKONA LECHA pożegnany w myśl zasady" murzyn zrobił swoje,murzyn może odejść".Powiem krótko : SKANDAL do n-tej potęgi.Apeluję do Wiary Lecha by zorganizowała pożegnanie Piotrka w godny sposób .
Toshi | 2009-07-02 08:02
Cóż, po efektownym i obiecującym początku, entuzjazm związany z rządami Amiki w Lechu powoli zdaje się opadać. Ja osobiście doceniam olbrzymi wkład nowych władz w budowanie finansowej strony naszego klubu jednak jakoś za dużo mi w tym wszystkim właśnie marketingowych, typowo biznesowych działań a za mało zwykłego kibicowskiego zaangażowania. Brak poszanowania dla klubowych symboli to już prawdziwy skandal. Może to tylko "moje paranoje" ale obserwując ostatnie poczynania zarządu naszego klubu coraz bardziej zaczynam obawiać się o jego przyszłość. Jeżeli chodzi o Piotra, powiem krótko: On był, jest i zawsze będzie nierozerwalnie związany z historią Lecha. O Panach z Wronek za jakiś czas nikt już w Poznaniu zapewne pamiętał nie będzie...
Ubot | 2009-07-02 09:17
Toshi - zastanawiam się czy taki stan rzeczy faktycznie jest spowodowany budowaniem potęgi finansowej i marketingowej klubu.
Są przecież kluby na świecie, najbogatsze, które nie straciły jaj i świecą przykładem. Zawsze mnie zaskakiwała Barcelona, której szef powiedział kiedyś, że na ich koszulkach nie będzie sponsora i do dziś tak jest! Gdzie indziej też przekonania biorą górę. Wielu wielkich piłkarzy deklaruje, że nigdy nie zagra w tym czy tamtym klubie, choćby nie wiadomo ile proponowali..
W Lechu, w temacie Reissa, chyba ktoś popełnił błąd wizerunkowy na samym początku. Zarząd odciął się od sprawy i teraz byłoby dziwne gdyby nagle zmienili front.. A z drugiej strony, kto wie. Może wiedzą więcej od nas i po prostu stoją na takim a nie innym stanowisku. Być może nigdy się nie dowiemy.
Mimo wszystko Zarząd to parę osób. A kibiców w Poznaniu mamy kilkadziesiąt tysięcy. Mam nadzieję, że to jest dla Piotra ważniejsze!
Ubot | 2009-07-02 09:25
PS. Z drugiej strony jak sobie pomyślę, że macherzy z Amiki Wronki mają czelność uczyć Reissa uczciwości to mi się nóż w kieszeni otwiera.. :/
Yarek | 2009-07-02 09:26
:(
mkass | 2009-07-02 09:51
Tak się nie robi zarządzie,mimo wszystko...
Toshi | 2009-07-02 09:55
Myślę,że w przypadku Barcelony kluczem do sukcesu jest sponsor, czyli kibice. To ewenement na skalę światową, wyjątek potwierdzający smutną regułę.Regułę, która mówi, że w dzisiejszym futbolu wiodącą rolę odgrywa pieniądz. Ludzie tacy jak Glazerowie, "piękny Roman" z Chelsea, czy Berlusconi to ludzie dla których najważniejszy jest biznes, ewentualnie lansowanie własnej osoby. Wielu z nich nawet nie zna się na piłce nożnej (np. Glazerowie ). Bardzo często rządy takich ludzi idą w parze z ogromnym sprzeciwem kibiców. Brak poszanowania dla klubowych symboli, oddawanie lekką ręką do innych klubów najlepszych piłkarzy, to problemy charakterystyczne dla współczesnego futbolu. Takich ludzi jak Laporta czy, mimo wszystko, Perez nie ma dzisiaj wielu. Niestety wydaje mi się, że ta sytuacja dotyczy także naszego, poznańskiego podwórka. Czy mam rację, pokaże czas....
morswin | 2009-07-02 11:10
Smutek i wstyd. To czuję jak czytam powyższą relację. Bez względu na zarzuty wobec Piotra i mój krytyczny stosunek do nich klub potraktował go skandalicznie. Nic nie zatrze tego wrażenia , i nawet gdyby teraz zaczęli coś robić to i tak już mleko się rozlało. Ubolewam. I wierze że kibice go nigdy nie zapomną i odpowiednio uhonorują przy pierwszej nadarzającej się okazji. Piotrek - ja Ci dziękuję.
Phil | 2009-07-02 11:52
Amikowszczyzna pełną gębą. Coraz więcej tracą w moich oczach ludzie zarządzający klubem. Słoma z butów wystaje...z mojej strony DZIĘKUJE KAPITANIE! Kibice nigdy o Tobie nie zapomną..
purd | 2009-07-02 12:01
Tak jak ja teraz zaluje ze nie widzialem w akcji Teodora Anioły i kilku innych, tak inni beda mi zazdroscic ze mialem przyjemność oglądać Piotrka.
Dzieki za wszystko!
Co do zarzadu - nie bede komentowac i niestety trzeba ja zaakceptowac - powtarzam nisetety.
glos z zagranicy | 2009-07-02 12:03
Cenie Reissa za jego kariere pilkarska i przywiazanie do klubu. Piotrek swoja postawa zasluzyl na to by byc kims szczegolnym w Lechu. Ma jednak pewna wade jako czlowiek: najpierw mowi i dziala a potem mysli. Uwazam ze z napisaniem takiego tekstu powinien poczekac do momentu kiedy oficjalnie byloby powiedziane ze zarzad nic nie zrobi by go pozegnac. Moze po prostu chca to zrobic oficjalnie kiedy juz stadion bedzie gotowy i bedzie mozna cos takiego zrobic przed jakims oficjalnym meczu. fakt ze lepiej byloby aby nastapilo to teraz, ale znajac zamilowanie do Piotra ze strony kibicow i szacunek jakim go darza, jak wyobraza on sobie takie pozegnanie. Ludzie maja gdzie sie zebrac by go pozegnac, na terenie budowy? W pabie bedzie pozegnanie z WL, ale nie wszyscy ktorzy chca, badz moga tam byc. Do takiej malej salki nie wejda wszyscy ktorzy chcieliby przy tym byc i w ten sposob wyrazic szacunek dla Reissa. No ale Piotrek jak to Piotrek potrafi takie kuchy walic ze czasami az dech zapiera. Mial ich kilka w ostatnim czasie i czasami sam sie dziwie ze wszystko rozeszlo sie po kosciach. Moze czasami ma przerost formy nad trescia. Co do nowych wlodarzy: skonczyly sie czasy "ideologii" w pilce a wszedl "interes" i niestety zniszczyl wiele milych spraw w pilce i jej kibicowaniu. Mozna sie temu przeciwstawiac i walczyc, pytanie tylko jak dlugo i czy to ma sens, kiedy koniec moze byc dla klubu taki ze zniknie z powierzchni i skonczy gdzies na glebokim zapleczu. Pamietajcie ze natura nie lubi prozni i w wolne miejsce szybko moze wskoczyc "cos" nowego.
Na temat "statusu" Piotra i sprawy Wroclawia mam caly czas tylko jedno pytanie: komu ma to sluzyc ze tak dlugo trwaja te procesy? Dlaczego jesli wina jest jednoznaczna i fakty niezaprzeczalne nie ma kar? Dowodow w takich sprawach raczej nie ma a wszystko odbywa sie na zasadzie "ktos gdzies komus powiedzial" badz "moje slowo przeciw slowu innych", tylko kto z tych ludzi jest godny wiary, skoro w tych latach wszyscy handlowali?
Zal ze w takiej atmosferze odbywa sie pozegnanie z Piotrem, glupio tez ze przy tej okazji Piotrek dzieli znow ludzi na tych "prawdziwych" Lechitow i tych "nieprawdziwych"!! Moze gdyby byl tym prawdziwym, a za takiego sie uwaza, to powinienbyl pomyslec o konsekwencjach jakie niesie za soba taki list. Po co to negatywne nastawianie kibicow przeciw zarzadowi? Robienie z siebie kogos kto jest ponad wszystkim? Jest takie stare przyslowie: pokorne ciele dwie matki zssie, i szkoda ze Piotrek o tym nie mysli skoro tak bardzo kocha ten klub, bo nie wiadomo jak dlugo trwac bedzie ten zarzad a on chyba chce jeszcze w Lechu pracowac.
bartasf | 2009-07-02 12:10
Piotrek - Ikono Lecha, dziekujemy Ci za wszystko i zawsze będziemy za Toba stali murem. Dzięki!!!
Krystian82 | 2009-07-02 12:12
a ja pamiętam sierpień 1996 roku i mój pierwszy mecz przy Bułgarkiej przeciwko Górnikowi Zabrze... Lech wygrał 1-0 a Reksio... nie strzelił karnego... ale 100 bramke też widziałem na żywo i te 2 gole w Pucharze Polski, no i tę upragnioną w Pucharze Uefa, której Reksiowi brakowało... niezapomniane wrażenia... powodzenia Kapitanie!
marcin0218 | 2009-07-02 12:59
Szczerze się wzruszyłem po przeczytaniu tego tekstu ;(
maciol | 2009-07-02 13:00
Złodzieja trzeba karać.Kropka. o miłości do Lecha przekonamy się po zakończeniu zawodowego grania w piłkę.Pozdrawiam myślących.
marcin0218 | 2009-07-02 13:01
P.S. Mój tata szkolił Reissa w wojsku i też mówił, że bardzo wporządku z niego chłopak.
paul80 | 2009-07-02 13:31
Ale o jakie pozegnanine wszystkim chodzi??? Przeciez on nie konczy kariery, tylko przejdzie do innego klubu!! To jest lekka rozninca, nie??
Phil | 2009-07-02 13:34
Spotkanie z Reissem było wczoraj w Fyrtlu Ejbrów. Mógł przyjść każdy. Piotrkowi skończył się kontrakt z Lechem i mógł w końcu swobodnie porozmawiać. Reiss powiedział, że przy tej ekipie rządzącej w klubie nie ma co liczyć, że będzie w najbliższym czasie pracować w klubie. Myślę, że dużo ciekawych rzeczy będziemy mogli przeczytać w jego książce, którą niedługo wyda "Spowiedź piłkarza".
mieto100 | 2009-07-02 13:36
Popieram w 100 procentach zdanie głosa
Toshi | 2009-07-02 14:22
Piotr podczas spotkania powiedział kilka ciekawych rzeczy na temat polityki obecnego zarządu.Dostało się również nieskazitelnemu, posągowemu wręcz dla niektórych Smudzie. Uważam,że jako człowiek, który w dużym stopniu zasłużył się dla Lecha, Reiss ma prawo krytykować pewne zjawiska, które dla nas kibiców są niedostrzegalne ze względu na skuteczną propagandę sukcesu prowadzoną przez zarząd. Wszystkich kibiców, którzy odwrócili się od naszego kapitana proszę tylko o jedno, pamiętajmy,że rzucanie kamieniem w symbole, tradycję i historię często prowadzi do zaniku tożsamości, więzi z określoną grupą ludzi lub w tym wypadku klubem. Nie dajmy sobie odebrać naszej, "Lechowej tożsamości" Nie dajmy się omamić tym, dla których Lech Poznań to tylko znak handlowy.
Z kibicowskim pozdrowieniem.
Toshi | 2009-07-02 14:25
Chciałbym też ze swojej strony zadać Wam pytanie. Czy nie uważacie, że dzisiejszy Lech zatraca swoją tożsamość ? Nie Wiadomo, że tworzymy ją głownie my, kibice, jednak jakość o tą jakże potrzebną jedność wśród nas ostatnio jakby trudniej... Nie wydaje Wam się, że wszystkie działania ludzi związanych obecnie z zarządem to "przerost formy nad treścią" ? Tworzymy markę nie bacząc na jakość produktu...
glos z zagranicy | 2009-07-02 14:28
Phil: ja sie nie dziwie flustracji Piotra. U Majchrzaka to on byl "gosc", znaczaca figura a u Rutkowskiego byl "tylko" pracownikiem. Na dodatek trenerem byl czlowiek ktory sam decydowal o skladzie i nie pozwolil sobie na leb wlazic. Ciekawa rzecz z tymi trenerami, Czesiu, ktory podobno taki dostepny i w pewnym sensie "kumplem" jest dla zawodnikow juz w drugim klubie zostaje przez druzyne wykolegowany. Co do tego ze mogl mowic bez obaw co mysli dopiero po rozwiazaniu kontraktu? No wiesz on juz w czasie trwania kontraktu mowil co chcial i nie zawsze z pozytkiem dla druzyny (slynna wypowiedz o walce o miejsce w zespole z obcokrajowcami i dyskryminacji poznaniakow przez Smude) wiec to nie nowosc ze dzis mowi swobodnie co mysli. Pytanie tylko po co skoro odchodzi chce pozostawic niemila atmosfere skoro tak kocha ten klub? Jesli chodzi o ksiazke i "ciekawych" sprawach: papier jest cierpliwy i rozne "rzeczy" na nim mozna zamiescic - tylko skad pewnosc ze wszystkie sa do konca prawdziwe. Punkt widzenia zalezy od punktu siedzenia. Ciekawe jak zareaguje i jak sie poczuje gdy klub zaproponuje mu pozegnanie przy pelnym stadionie?
Toshi | 2009-07-02 14:29
Głosie, nie można opowiadać o tym,że wszystko w nowym Lechu jest cudowne i wspaniałe skoro najwyraźniej tak nie jest. Brak konstruktywnej krytyki bywa szkodliwy. O pewnych zjawiskach trzeba mówić a nie przymykać oczy.
Przepraszam za nieczytelną wypowiedź. Z niewiadomych przyczyn po dodaniu komentarzy delikatnie w kilku miejscach pomieszały się słowa...
glos z zagranicy | 2009-07-02 14:33
Toshi: a uwazasz ze takie "pranie brudow" przez Piotra sluzy tej jednosci? Dla mnie nasza "tozsamosc" to ludzie na trybunach. Ci ktorzy graja to sa pracownicy i zdarzyc sie moze ze niektorzy z nich pochodza z naszego miasta, ale nie znaczy to ze juz sam ten fakt stawia ich wyzej od innych.
Toshi | 2009-07-02 14:34
A jak Ty byś się zachował gdybyś, będąc jednym z najbardziej zasłużonych pracowników, został przez pracodawcę bez słowa zwolniony za coś czego Ci nie udowodniono ? Zgodziłbyś się na uczestnictwo w wyprawionym na Twoją cześć przyjęciu pożegnalnym, które w dodatku ma zostać wyprawione tylko i wyłącznie na wyraźną prośbę kolegów z pracy ? Ja bym podziękował....
Toshi | 2009-07-02 14:36
Teraz popłynąłeś. Nigdy nie oceniałem działań zarządu Amiki przez pryzmat miejsca usytuowania owej firmy. Dla mnie liczy się tylko to, czy osoby te działają ku chwale naszego klubu. Dla mnie na dzień dzisiejszy tak nie jest ale zaznaczam, że to tylko moja subiektywna ocena. Co do słów Piotrka, Ty nazywasz to "praniem brudów" ja bolesną prawdą. Kwestia interpretacji i stosunku do klubowych symboli.
Toshi | 2009-07-02 14:37
Wreszcie jakaś sensowna i ciekawa polemika...
glos z zagranicy | 2009-07-02 14:44
Toshi: poczekajmy z ocena tej sytuacji i z dalsza dyskusja do momentu kiedy bedziemy znali wiecej faktow dotyczacych calej sprawy. Juz za kilka miesiecy moze okazac sie ze sprawa przyjmie diametralnie inny obraz bo wyjda na wierzch inne fakty. Na chwile obecna znamy sprawe z wypowiedzi Piotra, mnie przy tym nie bylo i nie moge do konca zinterpretowac tego co powiedzial, ale ksiazke przeczytam z ciekawosci. Uwazam ze aby ocenic pewna sprawe nalezy znac zdanie na jej temat z obu stron.
Badz sprawiedliwy w ocenie i sam powiedz: czy gdyby Twoj pracownik pozwalal sobie na takie wyskoki jakie mial Piotrek i takie uwagi to jak bys postapil?
glos z zagranicy | 2009-07-02 14:45
Na dalsza polemike nie mam dzis czasu, ale chetnie do niej powroce. Teraz mam robote do wykonania a popoludniu obowiazki rodzinne.
Toshi | 2009-07-02 14:48
Wiesz Głosie, na pewno bacznie obserowałbym poczynania takiego pracownika jednak chyba o czymś zapominasz. Istnieje w polskim prawie coś takiego jak domniemanie niewinności. Piotrowi póki co nic nie udowodniono. Być może jednak rzeczywiście czas będzie w tym przypadku najlepszym sędzią. Nikt nie jest nieomylny i może się wkrótce okazać,że moja wiara w uczciwość kapitana była nieuzasadniona tak samo jak nieuzasadnione są obawy co do przyszłości naszego klubu pod rządami Amiki.
Toshi | 2009-07-02 14:48
To mniej więcej tak jak ja, życzę miłego popołudnia.
Kolejorz61 | 2009-07-02 14:50
glos > uważam że jesteś akurat ostatnio osobą, która powinna mówić Piotrowi co powienien robić a co nie ... zjadłeś wszytkie rozumy żeby wszystkich pouczać na forum, teraz Reissowi mówisz co powinien napisać a co nie. Śmieszne są te twoje wpisy...
romak | 2009-07-02 14:58
glos z zagranicy: jak już ktoś kiedyś zauważył (zdaje się, że oliwia242), Twój głos jest nie tylko "głosem z zagranicy", ale przede wszystkim glosem rozsądku. W pełni identyfikuję się z tym co napisałeś w powyższym temacie.
Piotr dzięki za wszystko i powodzenia.
Pozdrawiam
maciol | 2009-07-02 15:37
nikt nie siedzi w sercu reissa by to oceniać obiektywnie.dla mnie to oszust marketingowy.dziękuję
kibiclecha1234 | 2009-07-02 18:41
Ja się pytam:
- Gdzie medal dla Reissa za 3 miejsce, skoro zagrał w połowie spotkań? Taki Mowlik dostał.
- Dlaczego w Chorzowie Kadziński jak marionetka, by się podlizać lizał dupę Reissowi?
- Dlaczego nie pozwolono mu rozegrać pożegnalnego meczu, na jaki zasłużył zawodnik, który strzelił ponad 100 bramek i zagrał 399 meczów w barwach Lecha?
- Dlaczego zarząd wywalił Smudę, skoro taki cudotwórca i Bóg trenerski, a gdy ktoś chciał być liderem tej ekipy sadzał go na ławce?
- Dlaczego zarząd uważa, że ma prawo mówić Reissowi co i jak w sprawach korupcji, umywa rączki, skoro wszystko zaczęło się u nich? Mecz Amica - Konin sporo osób pamięta.
- Dlaczego zarząd Amici odcina się od Lecha? Bo Masiota ma wpływy i Amice nic nie grozi? W takim razie kim jesteśmy? Lechem, czy Amicą proszę szanownych prezesów?
Piotrek
MussT | 2009-07-02 18:56
głos z zagranicy: co to jest flustracja??
pozbet | 2009-07-02 20:55
ZARZAD PORAZ KOLEJNY SIE OSMIESZA W OCZACH PRAWDZIWYCH LECHITÓW!!! JAK DLUGO TO BEDZIE JESZCZE TRWAC ?! JA JUZ STRACILEM W TYCH LUDZI WIARE ....BO NA SYMPATIE NIGDY NIE ZASŁUZYLI!!!
GDZIE SZACUNEK DLA PIOTRKA ???!!! WSTYD PANOWIE PREZESI! GDZIE PIENIADZE Z UEFA NA TRANSFERY ITD...
Ferry | 2009-07-02 21:55
Przestańcie już sie nad nim spuszczać...
maciol | 2009-07-02 22:07
MussT
flustracja to to, co zawsze opowiadał piłkarz Hajto w wywiadach,
frustracja - tu witamy dla leniwych wikipedia,
dla normalnych słownik jęz polskiego.
kicha poznańska | 2009-07-02 22:32
I dobrze, że z nim skończyli.
Może faktycznie po wieśniacku, ale pożyjemy , zobaczymy.
Brawo Zarząd KKS Lech Poznań.
resident25 | 2009-07-03 01:25
"glos z zagranicy" jest jedna z nielicznych osob ktore potrafia zachowac zdrowy rozsadek i umiar .Zatem popieram calkowicie jego wywody.Obecnie azeby prowadzic klub pilkarski do sukcesow trzeba podejmowac wiele dzialan na pozor niekorzystnych i dla przecietnego zjadacza chleba niezrozumialych.Czas pokaze slusznosc decyzji zarzadu Lecha i zasadnosc zajetego obecnie stanowiska w tej i innych sprawach zwiazanych z kierowaniem klubem.Zatem w calej rozciaglosci popieram wszystkie bez wyjatku dzialania wlodarzy KKS Lech Poznan uznajac je jednoczesnie za celowe wlasciwe i niezbedne do dalszego funkconowania klubu
Ubot | 2009-07-03 08:55
Bzdury wypisujecie a "głos" razem z wami! Fakty są jasne - REISSOWI NIE UDOWODNIONO ZARZUTÓW!!! Człowiek któremu nie udowodni się winy jest w świetle prawa (i, moim zdaniem, również w świetle prawa moralnego) NIEWINNY.
Być może zarząd miał jakiś konkretny powód. Może był jakis zatarg między nimi. A może wiedzą więcej niż przeciętny kibic.
Nie zmienia to faktu, że Zarząd decyzji nie wyjaśnił i w oczach tego przeciętnego kibica Zarząd potraktował Piotra jak ścierwo!
Toshi | 2009-07-03 09:17
Zgadzam się w 100 procentach, Ubot To przerażające jak niewiele dziś potrzeba aby zgnoić człowieka i zrobić z niego przestępce w oczach innych ludzi. Niestety współczesny kibic to hipokryta. Kiedy zawodnik strzela bramki i jest w formie, gawiedź pieje z zachwytu, niemal wynosi go na ołtarze. Gdy tylko podwinie mu się noga, zostaje potępiony. Ot, znak czasu i ślepe podążanie za większością.... Cieszcie się wspaniałymi rządami "żarliwie kibicujących" Lechowi panów w garniturach póki jeszcze trwają. Oni kiedyś odejdą aby realizować swoje biznesowe ambicje gdzie indziej. Reiss Lechitą będzie już zawsze.
"...Kto jest bez winy, niech pierwszy rzuci kamień..."
glos z zagranicy | 2009-07-03 10:18
Ubot: a czy ja napisalem ze Reiss jest winny. Napisalem wyraznie ze nie ma wyroku skazujacego a sprawa ciagnie sie niewiadomo dlaczego tak dlugo. Reiss na poczatku sam zgodzil sie na zawieszenie i przyjal to z pokora, dopiero pozniej zmienil zdanie. Nie neguje jego dokonan sportowych, oceniam jego zachowanie jako czlowieka i tego ktory jest ikona tego klubu. Za czesto, ostatnio, jego wypowiedzi zaostrzaja sytuacje w klubie i dziela zespol. Tak nie postepuje kapitan i czlowiek ktoremu lezy na sercu dobro klubu. Jaki ma cel ciagle krytykowanie trenera i stawianie sie wyzej niz on! Przeciez to jawny bunt, rewolta!!
Toshi: wiesz co dla mnie jest niedozakceptowania: taka oto sytuacja. Nasz zespol wywalczyl Puchar Polski, zawodnicy podbiegaja do trybuny aby go pokazac kibicom, a nasze sektory krzycza "Piotrek Reiss!! Piotrek Reiss" mimo iz wczesniej przez kilka minut bylo juz skandowane jego imie. Jak poczuli sie ci pilkarze, ktorzy stali tam z tym pucharem. Jak malo istotne postacie ktore nie zasluzyly na skandowanie ich nazwiska a jedynie na towarzyszenie tej ikonie. Panowie nie przeginajmy w druga strone!! Nikt nie odbiera zaslug Piotra dla zespolu, ale nie robmy z niego bozka!! Tym bardziej ze nie jest bez skazy.
union | 2009-07-16 12:46
czytam te wszystkie komentarze i zastanawiam sie nad jednym.......dokad to wszystko zmierza ?....wszak Reiss bedąc tak bardzo emocjonalnie zwiazany z klubem nie powinien wypowiadac sie o swym pozegnaniu,moze nalezy pozostawic to,aby wszystko wyjasnil czas,wrecz grac na kibicowskiej nutce ,bo jakby na to nie patrzec jest to gra na szkode Lecha.Kazdy z nas jest Lechitą ,nie kazdy mogl zagrac dla niebieskobialych barw bo nie kazdemu pozwalaly na to umiejetnosci....Reiss zdajac sobie doskonale sprawe jakim mirem cieszyl sie (cieszy) wsrod kibicowskiej braci probuje wykorzystac to dla krystalizowanie swego wizerunku.....Panie Piotrze......kto powiedzial iz nie bedzie mial pan ....POZEGNANIA.......????......Mowi pan iz nie wolno nikogo skazywac jesli nie udowodni sie winy......a po czesci zaczyna grac tą samą kartą....za chwile nieprzychylne dla Lecha media wykorzystaja to.Ze swej strony powiem jedno tak jak Reiss czuje sie Lechitą z wieloletnim stazem (dluzszym od niego) choc tylko kibicowskim ,nigdy jednak nie upominalem sie o cokolwiek nawet wowczas gdy wiara Lecha robila segregacje odnosnie wyjazdow KOLEJORZA.....BO TO NIE PRZYSTOI LECHICIE.....
Ze swej strony podziekuje za te wszystkie lata,szczegolnie za powrot do kulejacego II ligowego LECHA.......I JUZ NA ZAKONCZENIE......pozegnanie....czujac sie Lechitą pozostajemy nim na zawsze i nie wazne czy odchodzimy przy pelnych trybunach czy w ciszy samotnosci cieszmy sie tym iz jestesmy czastką tego klubu , cieszmy sie iz nasze serce na zawsze bedzie niebieskobiale......tego nikt nam nie wezmie bo cokolwiek by sie stalo .....po prostu nie moze
cieszmy sie iz to co kiedys zakielkowalo w dzieciecych sercach trwa nadal i trwac bedzie na zawsze......nie szargajmy sami swego imienia ktore brzmi KKS LECH POZNAN
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
(C) Copyright LechPoznan.NET Designed by Maciej Kostecki, coded by MaxerProtected by BOWI GroupWszelkie nazwy, znaki towarowe i firmowe zawarte na stronie są własnością ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych.