lech poznan
lech poznan
 
lech poznan lech poznan
Login:

Hasło:

Autologowanie

>> zarejestruj się
>> zapomniałem hasła
lech poznan lech poznan
Lech - Zagłębie L. (Vivo)
Lech - Zagłębie L. (Cazeec)
Lech - Polonia B. (Vivo)
Lech - Polonia B. (Cazeec)
Lech - Polonia B. (Mozi)
>> więcej fotorelacji
lech poznan lech poznan
Życie jest niesprawiedl...
Szkielet w rozsypce?...
"Prawda ekranu". Nieobi...
Media kreślą fałszywy o...
Historia nazwy i herbu ...
>> więcej artykułów
lech poznan lech poznan
Juskowiak: Novak i Mrdj...
Waldemar Piątek w rozmo...
Stilić: Rywale wiedzą j...
Sławomir Peszko: Nie ch...
Lech był najbardziej ko...
>> więcej wywiadów
lech poznan lech poznan
lech poznan lech poznan

 


Statystyki www
Agencja Reklamowa, Jak sprzedać reklamę , dom reklamy
Osób na stronie: 14
  lech poznan lech poznan
BOJKOT Gazety Wyborczej
  lech poznan A A Alech poznan
2009-10-21 12:00 Lech dłużej we Wronkach
lech poznan Lech dłużej we Wronkach

A jednak! Wszystko wskazuje na to, że piłkarze Lecha Poznań nie wrócą na modernizowany stadion przy ul. Bułgarskiej zgodnie z wcześniej ustalonym terminem.

- Nie możemy zagwarantować, że uda się dotrzymać terminu 21 listopada i że Lech Poznań będzie mógł wówczas wrócić na swój stadion - poinformowali dzisiaj wykonawcy budowy stadionu przy ul. Bułgarskiej.

Planowany na ten termin mecz "Kolejorza" z Ruchem Chorzów odbędzie się także we Wronkach.

1400 ton - tyle waży jedno z czterech przęseł, na których spocznie dach nowego stadionu Lecha. Kratownice zostaną podniesione przy pomocy wież wyposażonych w siłowniki hydrauliczne. Takie rozwiązanie, to ewenement - nie ma na świecie obiektu o podobnej konstrukcji. 21 listopada będą gotowe dwie trybuny, które pomieszczą 10 tysięcy kibiców. Koniec prac zapowiadany jest na czerwiec 2010 - wtedy stadion pomieści 46 tys. widzów.

- Czy to się uda? Musi się udać - uśmiecha się Ryszard Dembiński, szef budującej stadion spółki Euro 2012, choć wie, że nikt w Polsce jeszcze nigdy czegoś takiego nie robił. - Nie ma na świecie stadionu o podobnej konstrukcji - mówi.

Praca wre

Poniedziałkowy ranek. Stadion przy Bułgarskiej w Poznaniu, budowany na Euro 2012, wygląda jak mrowisko. Robotnicy w odblaskowych wdziankach i białych kaskach krzątają się po nim niczym Doozersi z "Fragglesów". Łup, łup - ryczą młoty. Wrrrr, wrrr - słychać wiertarki. Hałas potworny. Nic dziwnego - dziś drzwi otwarte dla mieszkańców Poznania.

Powiedzieć, że budowa stadionu interesuje poznaniaków, to powiedzieć mało. Wielu mieszkańców miasta śledzi każdy szczegół, choćby w internecie, dzięki zamontowanym tu kamerom. Podczas drzwi otwartych można postępy zobaczyć na własne oczy. Z okazji korzysta - bagatela - tysiąc osób! Trybuny stadionu zapełniają się widzami. Ci otaczają robotników. Wypytują o wszystko.

- Ile waży takie jedno przęsło?

- 1400 ton - odpowiada Ryszard Dembiński, szef budującej stadion spółki Euro 2012. Olbrzymia konstrukcja leży tuż przed nim. To na czterech takich kratownicach spocznie dach stadionu.

- Jak wy to podniesiecie?

- Przy pomocy tych wież - pokazuje prezes Dembiński.

- Nie za liche na takie żelastwo?

- Na tych wieżach jest osiem siłowników hydraulicznych, z których każdy może podnieść 200 ton. Osiem razy dwieście daje 1600 ton. A my mamy 1400.

- No dobra, to rozumiem - mówi starszy pan z parasolką - Ale jak TO, gdy będzie już na górze, przesuniecie potem TAM - wskazuje parasolką zbudowaną już trybunę.

- Mamy specjalne łożyska ślizgowe i powoli będziemy po nich przesuwali tę kratownicę w poziomie.

- Jak szybko to pójdzie?

- Jakieś cztery metry na godzinę.

- Uda się?

- Musi się udać - uśmiecha się prezes Dembiński, choć wie, że nikt w Polsce jeszcze nigdy czegoś takiego nie robił. - Nie ma na świecie stadionu o podobnej konstrukcji - mówi.

- A ten w Warszawie? - pytają poznaniacy.

- Ma konstrukcję pierścienia, który jest podnoszony ze środka stadionu.

To ma stać lata

Dach w Poznaniu natomiast opiera się na czterech wielkich kratownicach, z których ta największa leży jeszcze na środku stadionu niczym gigantyczny wieloryb.

Michał Prymas tłumaczy, że wszystko właściwie od kilku dni jest już gotowe, by ją podnosić, ale Szwajcarzy, którzy sprzedali polskim konstruktorom technikę budowy tych kratownic, nadal zwlekają. Chcą wszystko dokładnie zmierzyć, zważyć, sprawdzić.

A czas leci, bo przecież Lech Poznań ma wrócić na ten stadion 21 listopada. Czy się to uda? - Wyczerpaliśmy już całą rezerwę przeznaczoną na opóźnienia - mówi Michał Prymas, przekrzykując pracujących robotników. Gdy jednak ma zamiar tłumaczyć się zgromadzonym ludziom, nagle słyszy: - Nie spieszcie się. Zróbcie to porządnie, bo to ma stać lata. Lepiej żeby Lech zagrał jeszcze kilka meczów we Wronkach, niż potem to poprawiać.

Ryszard Dembiński mówi: - Powinniśmy zdążyć. Plan jest taki: w środku tygodnia podnosimy tę największą kratownicę. Następnie demontujemy te wszystkie wieże i urządzenia hydrauliczne i przenosimy pod przeciwległą trybunę, aby tak podnieść drugą taką kratownicę. To ma się stać 5-6 listopada. Potem rozmontujemy wszystkie urządzenia, zdejmiemy te płyty, które przykrywają wnętrze stadionu. Będzie 15 listopada. Wówczas w miejsce płyt ułożymy murawę boiska, montujemy sześć tymczasowych wież oświetleniowych i przystosowujemy obiekt do wpuszczenia ludzi. To zajmie nam sześć dni i 21 listopada stadion będzie gotowy. To znaczy dwie trybuny, bo te boczne i tak będą nadal wyłączone. Tam kratownice dachu będziemy wstawiali inaczej. Nie z murawy, od środka stadionu, ale z zewnątrz, przy pomocy wielkich dźwigów z wysięgnikami.

Łup, łup - hałasują młoty, ale westchnienie widzów wyraźnie słychać. To dopiero będzie widok - gigantyczne dźwigi swymi wielkimi łapami wstawiają wielkie elementy spoza stadionu. Science fiction!

- Na razie stadion będzie miał jakieś 10 tys. miejsc - oblicza Dembiński. - Byłoby więcej, ale nie mamy pozwoleń na użytkowanie przerabianych narożników czwartej trybuny. No i nie możemy używać najwyższego poziomu drugiej trybuny. Zlikwidowaliśmy tam klatki schodowe i ten fragment nie spełnia przepisów dotyczących ewakuacji. Tam ludzi wpuścić nie można.

Wiosną pozwolenia i klatki powinny być gotowe. No a od czerwca 2010 r. nowiutki stadion będzie mógł pomieścić już wszystkich - 46 tys. widzów.

Na razie jednak nawet klub Lech musi się stąd na jakiś czas wyprowadzić. Kiedy podnoszona będzie 1400-tonowa kratownica, ze stadionu muszą zniknąć wszyscy, poza ośmioma ludźmi obsługującymi podnośniki.

Lech powoli zatem pakuje się i wyprowadza z budynku, który cały się trzęsie. W środku też trwają prace - robotnicy wykuwają dziurę w suficie pod nową siedzibę Wielkopolskiego Związku Piłki Nożnej.

Zza drzwi wychyla się sprzątaczka. Taszczy ze sobą w naszą stronę odkurzacz. - Mogę włączyć? Nie będzie panom przeszkadzał hałas? - pyta. 


Autor: | 2009-10-21 12:00 | Źródło: Gazeta Wyborcza / Głos Wielkopolski | Czytań: 1974 | >> skomentuj to wydarzenie (7)
Zobacz także
>>
Komentarze

marchew01 | 2009-10-21 13:04
Niech sie w koncu zdecyduja czy zdaza czy nie zdaza bo to juz sie robi powoli nudne.Jeszcze tydzien temu twierdzili ze zdaza bez problemu a teraz okazuje sie ze jednak nie.Takie rzeczy tylko w Polsce...
fifny lofer | 2009-10-21 13:22
jako komentarz tekst sprzed kilku miesięcy znaleziony w necie, cytuję ======== >>
"Ile już było syfu z tą budową? Ile przeprojektowań? Największa inwestycja w
Poznaniu jest robiona po dziadowsku. Jacyś cinkciarze dobrali się i grają. Ja
pier... Jak to nie mogli przewidzieć? Jak to w ogóle jest możliwe? Od tego są
żeby przewidywać. Równie dobrze Zbynio z Heniem mogliby zebrać chłopaków,
pobiec do Praktikera po materiały a od Ryśka spod Piły załatwić dźwig. Mieciu
z Opalenicy załatwiłby koparki, a firma Edka z Kościana wykonałaby konstrukcję
żelbetową. Pozostałe rzeczy niezbędne sprowadzałby z Niemiec i Szwecji
niezawodny Stasiek. Ekipa że hej. Postawiliby to za 50% ceny 5 razy szybciej i
3 razy lepiej. " Nic dodać nic ująć. Amatorka aż wali!
Ubot | 2009-10-21 13:29
fifny - rozumiem że to ty rozpisywałeś inwestycje, kontrolowałeś wykonawce i przeprowadzasz odbiór, że tak świetnie się rozeznajesz? Ach nie? No to zamilknij, dla dobra wszystkich, bo piszesz takie bzdury, że się nóż w kieszeni otwiera!
A co do terminów, to, o ile wiem było PRZESUNIĘCIE w harmonogramie, ale nie OPÓŹNIENIE. Słowem, termin końcowy ma być dotrzymany. Z resztą po co nam stadion w czerwcu, skoro ostatni mecz gramy w maju?
fifny lofer | 2009-10-21 13:41
@Ubot- tu nie ma co filozofować. Chcesz jeżdzić cały rok do Wronek , droga wolna. A terminy nawet cząstkowe składają się na termin główny. No chyba że wykonawcy liczą na zimę bez śniegu, bez wiatru, z temp minimum 10 C.Winszuję optymizmu po tym co było w Polsce niedawno po parudniowych opadach śniegu. Po drugie po co gadanie że 21 listopada Lech prawdopodobnie rozegra mecz z Ruchem w Poznaniu? A od rozpisywania inwestycji są tzw. fachowcy. A od odbioru inwestor. A od kibicowania Ty i ja.
Ubot | 2009-10-21 17:08
Otóż to, ostatnie Twoje zdanie mówi wszystko. Od ustaleń jest ktoś inny - ktoś kto się na tym zna lepiej niż ty, ja i wszyscy jak tu jesteśmy.
Ja mimo wszystko wierzę, że Euro2012 zlecając wykonawstwo HBP a nie panu "Zbyniowi z Heniem" wiedziało co robi.
Terminy cząstkowe wcale nie muszą się składać na końcowy, bo prace na budowie trwają i przesunięcie wewnątrz harmonogramu nie musi zmieniać terminu odbioru.
macgog | 2009-10-21 21:23
Przeciez to było do przewidzenia!!! Jeżeli miasto (spólka EURO2012), zleca zaprojektowanie stadionu, projektantowi, który nie ma o takiej inwestycji totalnie pojęcia i uczy się w trakcie projektowania i gdzie miasto nie wyciąga wniosków z poprzednich inwestycji na stadionie (trybuna IV i II) i przetarg na wykonastwo wygrywa firma, która jeszcze takiego obiektu nie wykonywała, gdzie poznanska budowa jest poligonem doswiadczalnym, to nie ma siły dotrzymania terminu nie będzie, bo byc nie może!!!
ps. Tak to wygląda jak do poważnych inwestycji zatrudnia się piekarzy (z całym szacunkiem do tego zawodu) bo tańsi a nie firmy z doswiadczeniem
Rubiq73 | 2009-10-22 15:17
Z uwagą śledze postępy na budowie stadionu i troche żal że ,,chyba ,, data 21 listopad jest nie realna na rozegranie meczu.Ale prawda jest taka że przy takiej wielkiej inwestycji niestety moga wystąpić jakieś poślizgi.Zobaczycie że jak już będzie zrobiona konstrukcja dachu to już poleci z górki , każdy z nas kibiców będzie dumny z tak pięknego stadionu.Pozdrawiam kibiców LECHA ,więcej WIARY.
Dodaj swój komentarz


Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
 
lech poznan (C) Copyright LechPoznan.NET Designed by Maciej Kostecki, coded by Maxer Protected by BOWI Group
Wszelkie nazwy, znaki towarowe i firmowe zawarte na stronie są własnością ich właścicieli i zostały użyte wyłącznie w celach informacyjnych.
lech poznan