|
|
|
|
| 2009-12-05 21:30 |
Remis w meczu z Piastem |
W ostatnim sobotnim spotkaniu 16. kolejki Ekstraklasy poznański Lech niespodziewanie stracił punkty w starciu z Piastem Gliwice. Drużyny zdobyły po golu w pierwszym kwadransie spotkania, przez kolejne pięć z boiska wiało już nudą.
We Wronkach spotkały się zespoły, które w ostatnim czasie szczęście wyraźnie opuściło. Oba kluby muszą w składach dokonywać sporo zmian z powodu urazów. W "Kolejorzu" najbardziej cierpi na tym linia obrony, gdzie z konieczności grać musi Dimitrije Injac i młody Marcin Kamiński. W zespole z Gliwic uraz Rafała Kwapisza sprawił, że w Ekstraklasie zadebiutował 31-letni Maciej Nalepa. W liniach ofensywnych kolejny raz zabrakło zaś Kamila Wilczka.
Tym razem jednak już na początku meczu osłabiona ofensywa Piasta spisała się dużo lepiej od obony "Kolejorza". W 5. minucie po dośrodkowaniu z rzutu rożnego najwyżej wyskoczył Sławomir Szary i pomimo interwencji Jasmina Buricia piłka wpadła do bramki. Niespodziewanie goście objęli prowadzenie, co mocno pomieszało szyki gospodarzy.
"Kolejorz" rzucił się do odrabiania strat i szybko dopiął swego. W 12. minucie Mateusz Kowalski przed polem karnym sfaulował Roberta Lewandowskiego. Futbolówkę ustawił Sławomir Peszko i z 18 metrów pięknym uderzeniem posłał ją do siatki, czemu Maciej Nalepa mógł się tylko przyglądać.
Gospodarze po wyrównaniu rozpędzali się z minuty na minutę. W 16. minucie z dystansu obok bramki uderzał Mateusz Możdżeń. Chwilę później podanie do Jakuba Wilka w ostatnim momencie przeciął Nalepa, w 21. minucie zaś Peszko zszedł do przodu, zagrał do Roberta Lewandowskiego, który wyczekał rywali i gdy wszyscy już rzucili się na murawę, uderzył na bramkę, lecz futbolówkę posłał obok słupka.
Poznaniacy przeważali, jednak musieli uważać na groźne kontry Piasta. Po błędach obrońców w 30. minucie Jakub Smektała wypuścił Sebastiana Olszara sam na sam z Buriciem, ale szybszy okazał się bramkarz. W odpowiedzi zakotłowało się pod drugą bramką, lecz próbujący uderzyć w ekwilibrystyczny sposób Robert Lewandowski został przyblokowany.
W 36. minucie gliwiczanie znów dali o sobie znać. Po bardzo ładnej akcji uderzał Smektała, a Burić sparował futbolówkę na róg. Do przerwy wynik już zmianie nie uległ. Dość niespodziewania we Wronkach na tablicy wyników widniał remis.
Po 15 minutach przerwy Lech od razu rzucił się do ataku. Gospodarze nie wykorzystali jednak dwóch znakomitych okazji. Najpierw z pięciu metrów niedokładnie główkował Peszko, za chwilę po podaniu pomocnika Stilić omal nie wbiegł z futbolówką do bramki. W ostatniej chwili zatrzymali go jednak obrońcy do spółki z Maciejem Nalepą.
Minuty mijały, a poznaniacy nie potrafili znaleźć sposobu na skuteczną defensywę Piasta. Ci zaś dalej stosowali swoją taktykę skupienia się na obronie i szybkich kontrataków. Taki mógł im gola przynieść w 62. minucie. Sebastian Olszar wbiegł w pole karne i uderzył, piłka odbiła się od Bartosza Bosackiego, lecz świetną instynktowną obroną popisał się Burić, dobitkę zaś zablokował Injac.
Im bliżej było 90. minuty, tym bardziej spotkanie przypominało grę na jedną bramkę. Cały czas atakowali gospodarze, ale nie potrafili przebić się przez gliwicki mur. Próbowano więc uderzeń z dystansu. Po niezłej próbie Injaca Nalepa zdołał jednak odbić piłkę na bok. Na kwadrans przed końcem po wymianie podań w pole karne wbiegł Tomasz Mikołajczak, lecz nie zdołał oddać uderzenia.
Zdecydowanie bliżej zwycięskiego trafienia byli za to goście. W 79. minucie Smektała uciekł Bosackiemu, przebiegł kilkanaście metrów i sprzed pola karnego uderzył, ale w bramkę nie trafił. W 82. minucie w końcu padł gol. Do bramki piłkę skierował Sebastian Olszar. Zrobił to jednak już sporo po gwizdku oznaczającym, że napastnik z Gliwic był na spalonym. Za chwilę dwukrotnie zakotłowało się pod "świątynią" Macieja Nalepy. W polu karnym zespołu z Gliwic było jednak tak gęsto, że znalezienie drogi do siatki przez gąszcz nóg graniczyło z cudem.
Na pięć minut przed końcem Lech dostał kolejną szansę. Gospodarze mieli rzut wolny z 18 metrów. Anderson Cueto trafił jednak w ustawiony zbyt blisko mur. Była jeszcze dobitka, lecz tę po rykoszecie zdołał wybronić Nalepa. "Niebiesko-biali" do końca walczyli o pełną pulę, ale wszystkie próby spalały na panewce. We Wronkach niespodziewanie chwila dekoncentracji na początku meczu kosztowała Lecha stratę cennych punktów.
Lech Poznań - Piast Gliwice 1:1 Bramki: Peszko (12') - Szary (4')
Żółte kartki: Możdżeń - Łudziński, Glik, Szary
Lech: Burić - Injac, Djurdjević, Bosacki, Kamiński, Peszko, Bandrowski, Możdżeń, Wilk (69. Cueto), Stilić (63. Mikołajczak), Lewandowski
Piast: Nalepa - Michniewicz, Glik, Gamla, Szary, Kowalski, Łudziński (59. Pietroń), Biskup, Muszalik, Olszar (90+4. Maciejak), Smektała
|
|
| Autor: | 2009-12-05 21:30 | Źródło: GOOOL.pl | Czytań: 3330 | >> skomentuj to wydarzenie (87)
|
Zobacz także
>>
|
|
Komentarze
| 13-STKA NA KOSZULCE | 2009-12-05 21:47 | | kolejny mecz bez pomysłu i jakiejkolwiek taktyki wszystko grane na farta "może się uda " rozpacz..... zmiana trenera jest potrzebna zarządzie szanowny!!!! |
| Artix | 2009-12-05 21:50 | | Standard. Czołówka traci punkty (a w szczególności Legia - ta przypadłość dotyczy jej przede wszystkim), my nie nadrabiamy. Beznadziejny mecz, z Zagłębiem wyglądało to lepiej. |
| marol | 2009-12-05 21:52 | Można było się spodziewać po remisie Legii że my też zremisujemy.
Nie wiem czy coś da zmiana trenera ( chociaż cały czas też za tym byłem)
Podstawa to TRANSFERY!!! I nie jakieś odpadki tylko trzeba wyłożyć kase jeśli chce się zapełnić stadion w przyszłości. Obrońcy potrzebni i napastnicy koniecznie i ktoś za Wilka bo chłopak się stara ale już raczej więcej się nie nauczy.
A swoją drogą to dziś tak sędzia gwizdał pod nas że masakra, nie dziwie się że w Piaście tak pienili. |
| bystry43 | 2009-12-05 21:57 | | Bez ładu i bez składu.Totalne dno.Te dwa zdania są wystarczające jako komentarz do meczu. |
| kuba1922 | 2009-12-05 22:11 | | A Mikolajczak to sie do 5 ligi nie nadaje. |
| fifny lofer | 2009-12-05 22:19 | | Kidyś jeżdziliscie po Kikucie. Teraz widać jak go brak. Lech minus Kikut, Peszko, Lewandowski, może Burić i wszystko byłoby jasne. Smutno jak cholera. Echchch........ płakać się chce. Nie warto nawet oceniać pozostałych graczy. Za to kibice wspaniali !!!!!!!! |
| loopic | 2009-12-05 22:20 | | Krótko. Panie Zieliński, ja już panu dziękuję. Takiego Lecha nikt w Poznaniu nie będzie oglądał i jeśli Rutkowski ze spółką się nie opamiętają, to będą mieli pusty stadion. Ta drużyna prezentuje się dramatycznie słabo i nie zmienia tego zwycięstwo nad Ruchem i Zagłębiem, kiedy wcale nie graliśmy wiele lepiej. |
| chomik28 | 2009-12-05 22:39 | | Jaki mecz taki opis na nieoficjalnej... |
| mas que un club | 2009-12-05 22:40 | | co za gówno na kółkach |
| daan84 | 2009-12-05 22:42 | | Mecz moze wyjsc albo nie.Tym razem to drugie,ale nie ma co zalamywac rak.Najwazniejsze,ze nie stracilismy do Legi,GKS.Jednak ja sie pytam o co chodzilo w 60min jak Mikolajczak wchodzil za Stilica?????????????Jaki w tym byl sens i logika????????To jest dopiero parodia!!! |
| romak | 2009-12-05 22:44 | Mecz z gatunku tych, które czasami niestety się przytrafiają. Dziś nie zabrakło woli walki, chęci i ambicji - zabrakło jakości. Na boisku był chaos , a wbrew obiegowej teorii z chaosu niestety nic dobrego się nie urodzi. Na plus doping. Widać, że apel odniósł skutek. Momentami naprawdę powiało Bułgarską...
Pozdrawiam
|
| MATA26 | 2009-12-05 22:55 | | Mecz tragedia pomysł zmiany Stilicia na Mikołajczaka debilny gra tylko na Lewandowskiego też biedny Peszko biega walczy a reszta w ogóle nie ma pomysłu na grę a gre ustawia trener a Zieliński już nie raz pokazywał że jest marnym trenerem jakby nie Burić to dzisiaj byśmy przegrali bo przynajmniej dwa razy ratował nas w beznadziejnych sytuacjach.A więc Zieliński won z Lecha i poważne transfery tej zimy.To może jeszcze coś w tym sezonie jeszcze ugramy. |
| SzymeKKS | 2009-12-05 23:04 | | Mnie rozwalił w przerwie Peszko udzielając wywiadu. Dziennikarz: "Nie najlepsza połowa w waszym wykonaniu, czego zabrakło?" Peszko: "To Pana zdanie! Ja go nie podzielam." Lubię Sławka, jako jedyny ciągnie grę Lecha w ofensywie i jest w tym momencie bez wątpienia najlepszym piłkarzem Lecha, który zresztą pewnie niedługo odejdzie, ale po tym wywiadzie zrozumiałem jedno. Nie ważne kto to będzie, ale ktoś musi wziąć ten zespół złapać za ryj i założyć chomonto. Takiej padliny grać nie wolno! I jeszcze próbować nam wmówić że to jest jakaś jakość! Co z tego że biegają, walczą, jak walą długą piłkę do przodu, bez taktyki, bez pomysłu, bez... jaj. Dziś w ofensywie był tylko Peszko |
| Masta | 2009-12-05 23:18 | | Kompletny brak taktyki, brak opracowanych schematów, totalna kopanina. Nie wiem czego Jacek Zieliński uczy na treningach. I boże co Wilk robi w pierwszym składzie, sorry ale gra mu w ogóle nie wychodzi. Przez to Lech gra tylko prawym skrzydłem. A co najlepsze jego zmiennik Cueto wchodzi dopiero w drugiej połowie. Dziwi mnie trochę ta logika bo Rengifo się nie "przykładał" i go odsunęli. Kasprzik dawał ciała i grzeje lawę. Kuba chyba czas trochę się ogarnąć... A mogliśmy dojść Legię na jeden punkt :< |
| MaCiEjOoS | 2009-12-05 23:22 | Nie wiem co było akurat takiego głupiego w zmianie Stilica, bardziej by mnie ubawiła sytuacja kiedy to Nasz trener w ostatnich sekundach chciał wpuścić Jaśka Z. rabierając cenne sekundy
A co do meczu.
Fajny chwilami doping, w moim odczuciu dobry występ Możdżenia. |
| blazejmp6 | 2009-12-05 23:29 | | Jedynymi w miarę wzmocnieniami w tej rundzie to byli Garnek i Kasprzik. Mikołajczak to do Warty by się nie nadał, Chrapek podobnie. Na plus dzisiaj Kamiński i w miarę Możdżeń. Sędzia kolejne dno. Kontuzje, brak pomysłu na grę i słaby trener oto cała runda w skrócie. |
| Rumburak | 2009-12-05 23:48 | | Działanie tzw "pionu sportowego" oparte jest na wronieckim minimaliźmie aby tylko utrzymać się na urzędzie widoczne pokazały się w całej okazałości. Banialuki o zakupach przywodzą od razu na myśl nowe "handżiki". Jak by Wisła, Legia , Ruch ..itd zadeklarowali walkowery do końca sezonu to i tak by "majstra" nie zdobyli. Nieudolność "sportowa" zarządu jest niestety wszechogarniająca i z nieznanych powodów utrzymywana przez własciciela. |
| piotr10a | 2009-12-06 00:02 | | Chyba polityka właściciela LECHA doprowadzi do tego że nowy stadion będzie dużo,dużo za duży. |
| buckfast1 | 2009-12-06 00:05 | | oglądałem dzisiaj fajny mecz.... gks-polonia piłkarze zapierniczali od bramy do bramy i to nie na ślepo za piłą tylko z pomysłem i conieco im się udawało naprawde miło było patrzeć... taki grzyb w poloni troche mi murasia przypomniał.... ale co tam żeby kibic kolejorza jaral się bardziej meczem poloni bytom niż lecha to już przesada!? coś się musi w lechu zmienić( trener, transfery) bo inaczej to na wiosne stadion będzie pusty... |
| ***perun*** | 2009-12-06 00:57 | | Szkoda, że nie przegrali.. skończyło by się gadanie o szansie na zdobyciu majstra, o miejscu pucharowym.. niech zarząd zacznie myśleć o błędach z tego sezonu czyli o kupieniu słabych zmienników, a skupi się na tym, że aby osiągnąć cel- musi (!) kupować najlepszych z kraju.. za wszelką cenę. Bez tego sukcesu się nie osiągnie. |
| PrzemmO | 2009-12-06 01:46 | żal... po względnej I połowie myślałem, że jednak uciułamy trzy punkty. Grając w 9 w polu w tym dwóch juniorów (Możdżeń brawo) nie było źle. Wilka nie liczę. To co ten koleś wyczynia na tle przeciętnego rywala jest przygnębiające - zero. Także nie rozumiem trenera: nie można grać z zespołem broniącym się w 9 tylko prawą stroną, przecież w końcu muszą się połapać, że wystarczy przypilnować i zagęścić tą część boiska, żeby nasi zmienili taktykę gry skrzydłem (prawym) na bezproduktywne wybijanie piłki na "a nóż się trafi". Taką grą marnujemy nasze atuty.
Tak właśnie w sposób frajerski zniweczyliśmy szanse dogonienia czołówki.
PS blazejmp6 nie porównuj Mikołajczaka z Chrapkiem. Po pierwsze jest on kontuzjowany, po drugie: kiedy grał prezentował się przyzwoicie. Grając na lewej samą szybkością zrobił by więcej niż Wilk i Anderson razem wzięci. |
| rcicho | 2009-12-06 08:41 | Remis jak na rezerwowy skład Lecha to nie taki zły wynik. Klasowy napastnik jakim jest Rengifo zamiast dziś grać to siedzi nie wiadomo po co w ME a trener musi wypuścić słabiutkiego Mikołajczaka. Dlaczego Cueto zagrał tak krótko bo zmiana jaką zrobił bardzo ożywiła grę Lecha.
Z Koroną będzie jeszcze trudniej niż z Piastem.
|
| rcicho | 2009-12-06 08:55 | Lech musi pozyskać nowego prawoskrzydłowego szybkiego i dobrze wyszkolonego technicznie piłkarza o walcznym jak Peszko sercu.
Obecnie gra tam Jakub Wilk. Niestety jakies 2-3 lata temu zatrzymał się w rozwoju i dziś prezentuje się słabo. Anderson Cueto niestety nie dostaje szans na dłuższą niż 20 min grę. Potrzebny jest nam rownież dobry rozgrywajacy oraz stoper w rodzaju Kamila Glika (bardzo dobry wczoraj występ). No i oczywiście drugi napastnik partner i zmiennik dla Lewego. |
| buki007 | 2009-12-06 10:27 | Żenada!!! Mam dość już tych gierek Rutkowskiego i Pogo. Mam gdzieś że Rengifo nie chciał podpisać kontraktu ja chcę by grał!!! Jestem pewien że gdyby w ataku grał z lewym to teraz byśmy byli liderem. Chcę trenera z jajami co się oprze pseudo działaczom z Wronek!!! Pogo dzięki tobie i rutkowskim nie będzie majstra!
|
| Administer | 2009-12-06 10:39 | Brak konsekwencji. Skoro po raz kolejny widzimy, jak tragicznie niedoszkolonych, cherlawych, miekich i zakompleksionych mamy zawodnikow to dlaczego ciagle tu mowa o mistrzostwie. Przeciez, przy takiej polityce, to sklad na spadek w przyszlym roku. Pomimo gorszego wyniku, wystarczy porownac gre Lecha i Legii w Lubinie (dominacja, kreatywnosc niemal wszystkich legionistow).Podobnie GKS - twarda maszynka. Z czym my do gosci. Nie widze tez powodu, by to tylko z Wilka robic kozla ofiarnego. To nadal niezly ligowiec (rezerwy tez potrzebne), ale zle sie czuje tam gdzie jest, bo lewoskrzydlowy z niego zaden. Obroncy w ogole nie wlaczaja sie do ataku, Bandrowski i Injac to wrecz tragedia, acz co smieszne, robot-Bandrowski jest niemal jedynym, ktory widzac przed soba wolna przestrzen, po ciezkiej decyzji, decyduje sie... by isc DO PRZODU (by zaraz podac niecelnie). Lechici sa oduczeni grac do przodu, nawet gdy ich nikt nie atakuje. To chyba ta szkola Dziada. Bo w dziadu jest na odwrot niz w normalnej grze. Tam wszyscy maja pilke, a jeden lata jak glupi by ja zdobyc. W meczu jest akurat na odwrot- jeden ma pilke, a wszyscy w niego wlaza by mu odebrac. Widac jak na dloni brak treningow na rozegranie pola karnego (wejsciem, 1-1, przyspieszeniem, wozkowaniem i prowadzeniem pilki przy nodze). Lewy prowadzi pilke jak bocian (acz sie stara, ino chyba nie w te strone). Widac tylko jakies takie defensywne trojkaciki: ja do Ciebie Ty do mnie.
Zielinski przegral juz na starcie ustawiajac na slabiutkiego Piasta wybitnie defensywny sklad - widac wie najlepiej, jak slaby jest Lech. Jesli wiec miast glosnych nazwisk maja pojawiac sie dalsi, rownie "poznanscy" juniorzy, to juz dzis mozemy oficjalnie pozegnac sie z trzecim miejscem. Bo sklad mamy na 10-13te. |
| waluś | 2009-12-06 10:39 | | padaczka gra, padaczka trener!!!Zieliński pasujesz do Odry. |
| almelo | 2009-12-06 11:27 | | Dla mnie Kuba Wilk kolejny zawod. Nie wiem co sie z nim dzieje.Szkoda tego meczu. Pozostaje liczyc dzis na Ruch. |
| oliwia242 | 2009-12-06 11:57 | | Jedyne co po tym meczu może cieszyć to postawa dwóch młodych. Zarówno Możdżen jak i Kamiński zrobili na mnie dobre wrażenie.Mikołajczaka wypożyczyć ,sprzedać nie wiem.W każdym razie na grę w Lechu jest za słaby.Oprócz tych dwóch młodych poztywy to Peszko i Bosacki.Czy Glik jest lepszy od Bosego wątpie.Pewne jest jedno w takim meczu nie można grać jednym napastnikiem, a tak niestety było.Z Koroną zamiast Wilka od początku powinien grać Cueto bo w tej chwili jest po prostu od Wilka lepszy.No i pierwszy transfer zimą Zieliński,ale w drugą stronę, bo to co było widać chłopaki graja na aferę,w myśl zasady może się uda. |
| blazejmp6 | 2009-12-06 11:59 | | Gratulacje za tą rundę należy głównie złożyć panu Pogorzelczykowi. Po co on chce ściągać obrońców jak my nie mamy graczy grających do przodu. Potrzeba lewego pomocnika, napastnika i playmakera. Wilk już od dłuższego czasu nie zasługuje na grę. |
| webek | 2009-12-06 12:27 | Do postawy ivana i bosego sie przyczepic nie ma co, choc martwia te kontry gdzie jasmin musial sie wykazywac
Kamien rozumiem ze gra z koniecznosci, ale wystep jego nie byl poprawny. Jak przeciwnik gra tak defensywnie to konieczne sa wejscia bocznych obroncow, ktorych z jego strony zabraklo. Jak wroca do zdrowia inni obroncy to wroci do ME
Injac nie na swojej pozycji, wiec ciezko ocenic. teraz widzicie jak krytykowany Kiki jest niezbedny, bo duzo jest go z przodu, pomaga bardzo peszce
bander tak srednio, masakrycznie wygladaja te jego podania wzdluz boiska kiedy sie prosi o jakies kreatywne zagranie do przodu
Brawo Mozdzen ! waleczny, wszedzie go bylo mnostwo, wprawdzie dlugo pracowal na kartke za agresywne zagrania, a dostal za jakas blahostke. Ale wystep na duzy + jak dla mnie
Wilk - bez komantarza. Trzeba bylo sciagnac tego goscia z LKSu, moze by byl wartosciowym konkurentem
Peszko wiadomo ze dobrze
To nie byl zdecydowanie mecz lewego, duzo biegal, ale raczej przegrywal walke o pozycje w polu karnym - wszystkie wrzutki trafialy na glowy obroncow
Semir w moim odczuciu dobrze ze zostal zmieniony. Slaby wystep
Martwi mi queto. Bardzo lubie jego gre, ale wczoraj na zmianie nic nie pokazal, wiec po tym 1 meczu moze nie dziwic postawa zarzadu ktory chce z niego zrezygnowac. Mial troche czasu i zamiast gryzc trawe to momentami zupelnie odpuszczal
Mikolajczak- ni to na to ni to na minus wystep. Mial jedna okazje ale wprostw bramkarza wprawdzie maly kat, ale w takich sytuacjach powinno sie wbijac mocno, moze ktos wtedy wepchnie pilke
Mysle ze z korona powinien zagrac od poczatku mikolajczak a na jego zmiane wejsc semir, pamietam jego wejscie w meczu z gkse wraz z rengifo i jak mu sie chcialo wtedy grac
BRAWO KIBICE !! NA KORONIE PODOBNIE SPIEWAMY !! CHOCIAZ TRYBUNA E GDZIE JA SIEDZE TO NIESTETY CIENKO |
| fifny lofer | 2009-12-06 13:22 | | jestem kibicem Lecha od lat i ciekawe, ale ta drużyna nie jest stworzona na mistrza. Udowadnia to rok w rok. Z Michniewiczem, ze Smudą, z Zielińskim. Niech mi ktoś wytłumaczy dlaczego? Marnuje szanse które inni jej dają ze słabymi drużynami. Kiedyś zwalano winę na Kotora i Turinę. Teraz jest dobry Burić. Zwala sie na Zielińskiego. Odejdzie i znowu będzie szukanie winnego. Przypominam w Lechu pracowali: Smuda, Czyżniewski, Małowiejski i.... kiszka. Teraz pół drożyny w szpitalu i gra praktycznie bez 2 zawodników ( bo i Wilk i Stilić to cienie graczy z jesieni 2008). Trudno wygrać w 9- tkę mając do tego 2 młodzików. Cueto i inni== patrz wyżej na post @webek. Nic dodać nic ująć. Kibice super, aż mi się gęba śmiała ! |
| fifny lofer | 2009-12-06 13:24 | | a jaki koń każdy widzi... he he. Olać Glika. Na gwałt trzeba pomocnika lewego, środkowego i napastnika. |
| MussT | 2009-12-06 14:09 | | gdyby Zapotoka wszedł w 90 minucie to wygralibyśmy... |
| blazejmp6 | 2009-12-06 15:10 | | Do Webek- Broń boże Mikołajczak. Ten gościu nic nie umie, ani się zastawić, nic techniki, brak szybkości. Kompletne dno. Semir to chociaż może zagrać jedno otwierające podanie na bramkę. |
| mas que un club | 2009-12-06 17:13 | | Dobra panowie. Pieprzyć ten mecz. Ta Lokomotywa jest zepsuta. Nie ma się co cieszyć, że raz na jakiś czas odpali. Nie ma też się co dziwić, że nie odpala ani liczyć na to że zdarzy się cud i jednak dojedzie do mety jako pierwsza w takim stanie. Atak całej drużyny opiera się tylko na 2 zawodnikach, a reszta pali głupa, dodatkowo maszynista włącza wsteczny wtedy kiedy trzeba przyspieszyć. Prosta diagnoza: trener, lewy pomocnik, rozgrywający i drugi napastnik wiszą Peszce i Lewandowskiemu u nogi jak worek złomu. Mecz z Koroną nie ma znaczenia, potrzeba nam tylko trzech punktów, które się nam przydadzą, jeżeli wiosną po dokonaniu głębokich zmian będziemy umieli grać jak należy. |
| piotr10a | 2009-12-06 18:09 | | Jak ktoś będzie porównywał Lecha do Wisły i Legii że walczy z tymi dróżynami o mistrzostwo to się chyba zrzygam.Pozdrowienia dla całego zarządu,przeciętność to wasza domena. |
| Administer | 2009-12-06 19:06 | | Na plus jednak musimy zapisac Lechowi, ze w sumie, awansowal w tabeli na trzecie, premiowane miejsce. Tisze jedjesz...Panowie wieczni krytykanci ;) |
| mrzygłód | 2009-12-06 20:21 | | administer miałbyś rację gdyby to była zasługa naszej dobrej gry. Niestety to nie my gramy tak fajnie tylko nasi konkurenci są jeszcze słabsi a to marna pociecha |
| klemens | 2009-12-07 07:13 | | No i znowu nie wykorzystalismy szansy aby podgonic czolowke,tak bylo wiosna gdy inni grali dla nas tak jest i teraz(niestety).Ogolnie jesli chodzi o zaangazowanie jestem zadowolony,zabraklo madrosci w grze naszych,jedyne usprawiedliwienie ze gralismy jakby nie bylo w eksperymentalnym skladzie ale czy to jest jakies usprawiedliwienie?Mysle ze jednak nie,ten mecz mozna bylo wygrac i to latwo,wystarczylo poklepac pilka w srodku pola wyciagnac zawodnikow Piasta ze skomasowanej obrony i sprawa w moim przekonaniu byla by zalatwiona.To prztyczek do ogrodka Zielinskiego ktory niestety nie reagoje na to co sie dzieje na boisku,prawda jest taka ze jak cos nie wychodzi to trzeba zmienic taktyke gry,nie mamy lidera na boisku z prawdziwego zdarzenia ktory zmienilby rytm gry naszych i w tym rola trenera aby podpowiadac zawodnikom jak grac.Co do gry poszczegolnych grajkow,Buric coraz lepszy,Bosy i Ivan niezle,Dima Injac nie jest bocznym obronca gra tam z koniecznosci nie czuje sie w tej roli najlepiej ale wykonoje robote solidnie choc jak to on bez fajerwerkow i jechanie po nim swiadczy li wylacznie o malosci ludzi ktorzy pisza ze zagral kiche,Kaminski to wielki talent dla mnie osobiscie gracz nr.1 w Lechu tego dnia.Druga linia zagrala slabiutko,Peszko bez Kikuta nie byl soba,o Wilku lepiej nic nie pisac no moze tylko to ze swoja gra przynosi wstyd rodowitym poznaniakom,Bander lepiej gdyby na boisku nie myslal bo im wiecej mysli tym gorzej dla niego i gry calego zespolu,slaby od kilku meczy choc mogl zostac bohaterem gdyby jego strzal trafil w swiatlo bramki,Stilic po kontuzji duza ochota ale nie czuje pilki jeszcze,Lewy osamotniony odciety od podan dostosowal sie im dluzej trwal mecz do tej sarzyzny ktora pokazywalismy.Jak mowi moj kumpel transfer Mikolajczaka do Lecha to klopot zarowna dla Lecha jak i Nielby.Tak w Lechu jak i Nielbie nie ma komu strzelac bramek.O Cueto powiem tylko tyle ze osobiscie chcialbym go na dluzej zobaczyc na pozycji Stilica,nie widze go na boku pomocy.Inna ale jakze sprawa to murawa bylo slisko jak cholera na takiej lepiej bronic niz atakowac no ale jak sie oszczedza na podgrzaniu to sie gre taka jak widzielismy.O sedziowaniu nie wspomne bo na ten temat mozna dlugo i bez konca narzekac.I to by bylo na tyle jak mawial jeden z moich ulubionych kpiarzy śp.J.T.Stanislawski. |
| klemens | 2009-12-07 07:19 | | EDYCJA-Inna ale jakze wazna sprawa to murawa bylo slisko jak cholera na takiej lepiej bronic niz atakowac no ale jak sie oszczedza na podgrzaniu to sie ma gre taka jak widzielismy. |
| klemens | 2009-12-07 07:29 | | Zapomnialem o Mozdzeniu,chlopak niech tak dalej sie rozwija to wygryzie ze skladu bezmozgiego Bandera. |
| glos z zagranicy | 2009-12-07 08:40 | Ja chcialbym bardzo podziekowac tak pilkarzom jak i trenerowi za "cudowne" przyzycia, jakich bylem swiadkiem. Panowie! jak sie kogos zaprasza na impreze to chyba trzeba sie starac by ten ktos byl zadowolony. Nasi grali caly czas tak spokojnie i usypiajaco, jakby grali na treningu a nie o punkty. Czyzby byli tak pewni ze strzela gola wczesniej czy pozniej, ze nie warto bylo im troche bardziej przycisnac!! Gra byla po prostu usypiajaca i nudna. Jedynego zawodnika jakiego wyroznilbym to Kaminski, bo widac ze ma chlopak talent. Chwalony przez wielu Mozdzen to jak na chwile obecna, dla mnie jedynie "gwiazdorek". Jedyne czym sie wyroznil to brutalnosc w grze, rozumiem chec walki i zaangazowanie, ale procz wslizgow to moze cos wiecej dla ofensywy, moze jakies przyspieszenie, dobre podanie. Jedyny przeblysk to byl jego strzal z daleka po zlym wybiciu pilki przez bramkarza Piasta. Trenerowi dziekuje za cudowna zmiane i zdjecie Stilica a wprowadzenie Mikolajczyka. To zupelnie uspilo druga linie. A juz zmuszanie Bandrowskiego do rozgrywania pilki jest dla mnie niezrozumiale. Rozumiem ze nie bylo nikogo na jego miejsce by kreowal gre w srodku, ale zdjecie Stilica jeszcze to pogorszylo. Zreszta skoro wszedl to powinien jakos wspomoc Lewego, nic takiego nie widzialem. Szkoda ze jeszcze nie wszedl Zapotoka, bo wtedy musielibysmy sie chyba bac o wynik. Widzialem go w meczu ME z Zaglebiem - najslabszy na boisku. Trudno mi znalesc pozytywy tego meczu, no moze doping, bo tu sie wiara starala. Szkoda tylko ze nie bylo dla nas nagrody za to zaangazowanie. Jeszcze jeden zawodnik zasluguje na pochwale - Bosy ktory w calym meczu nie popelnil bledu i byl ostoja obrony.
Co do murawy tez mam jedna uwage. Nie wiem kto jest odpowiedzialny za to jakim sprzetem graja pilkarze, ale jak widzialem w pierwszej polowie jak polowa druzyny jezdzi jak na lyzwach, to w przerwie domagalbym sie zmiany obuwia. Trzeba bylo uzyc dluzszych korkow!! Przeciez polowe pilek stracil Lewy dlatego ze nie byl wstanie utrzymac rownowagi. Choc najprostszym rozwiazaniem bylo, jak wspomnial Klemens, uruchomienie podgrzewania o dzien wczesniej. Czyzby bylo z kasa az tak cienko ze trzeba juz na pradzie oszczedzac? |
| Ferry | 2009-12-07 09:59 | Kolejny już mecz w tym sezonie...bez emocji.
Więcej o nim nie ma co pisać.
Glik- nie wiem czy warto wywalać takie pieniądze na tego piłkarza nie jest on nam aż tak niezbędny kiedy patrzy sie na gre np Kamińskiego tym bardziej ze wrócą Arboleda Wojtkowiak itd. Oby nie było z nim (Glikiem) jak z naszą coraz bardziej pulchną gwiazdą Kasprzikiem.
Pisze to w tym sensie ze podobno znow mamy okrojony budżet na transfery :) wiec bardziej pilne dla mnie to zakup napastnika,lewy pomocnik ( Wilk juz wyzej nie podskoczy) i ktoś na miejsce Bandrowskiego bo dobre mecze w jego wykonaniu to 2 na 10. Przeraza mnie liczba strat tego człowieka i to całe jego niby bieganie niewiele pomaga.
I jak tu klepać grę z takim piłkarzem?
Powiedzmy ze odpowiada za rozbijanie ataków inny ma klepać tyle że to całe klepanie szlag trafia jak Bander ma piłke bo przeciez ta za chwile jest u przeciwnika i mamy potem 1-1 z Piastem u siebie oczywiscie nie zwalam całej winy na niego to przyklad dlaczego gramy jak gramy.Żal czasem patrzec jak Lech Poznań traci w dziecinny sposób piłke a wniosków z tego brak jak to sie mowi im wiecej my jestesmy przy piłce mniej oni tyle ze tu za duzo oddanych za darmo piłek by tak grac. |
| romak | 2009-12-07 11:08 | glos z zagranicy: uważam, że naszym piłkarzom nie zabrakło waleczności i ambicji. Myślę, że się starali. Poza tym pod Twoją wypowiedzią podpisuje się dwoma rękami. I jeszcze jedna uwaga dotycząca Stilica. Zastanawiam się kiedy nasz trener znajdzie wreszcie takie ustawienie, czy taktykę, która pozwoli wykorzystać jego umiejętności. W takim układzie ten chłopak nigdy nic nie pokaże, a my ciągle będziemy mówić że grał słabo... To taka moja dygresja.
Pozdrawiam
|
| doman | 2009-12-07 11:18 | Za to, że Lech zajmuje teraz trzecie miejsce musimy najbardziej dziękować "Jaśnie Buricowi"
I tyle komentarza. |
| fifny lofer | 2009-12-07 11:29 | | Dziwne ale wszyscy widzą że potrzeba :1-lewego pomocnika, środkowego pomocnika, przyzwoitego napastnika 2- żeby zatrzymać Peszko i Lewandowskiego. A wzmacniać mamy obronę !!! Glikiem i tak dalej..... Wychodzi na to że kibice chodzą na inne mecze niż trener, Zarząd Lecha. Az trudno uwierzyć że 10 000 ludzi jest ślepych a 6-7 nieomylnych.A co do tematów ZAWODNIKÓWZMIENNIKÓW(Mikołajczak, Golik, Zapotoka-- TEORETYCZNIE). Dlaczego jak mają takie kosmiczne umiejętności ( na treningach chyba?) nie pokazują ich w meczu? Na sparringpartnerów lepiej chyba brać juniorów z ME niż wywalać kasę (jaka by nie była) na "niby" wzmocnienia. Wywalić Zapotokę i Mikołajczaka do Warty, jak proponował Baniak i niech tam się ogrywają !! Zieliński będzie mógł oglądać ich w akcji i to w Poznaniu ! |
| glos z zagranicy | 2009-12-07 11:39 | | romak: o ambicji i zaangazowaniu to niech swiadczy fakt ze gdy nasz obronca badz pomocnik ma pilke to nie ma komu zagrac, bo nikt mu nie wychodzi na pozycje. Jak widze Bandrowskiego gdy z pilka musi przebiec cale boisko w szerz bo nie ma do kogo odegrac, to sie pytam co robia w tym momencie inni pomocnicy - chowaja sie za zawodnikami druzyny przeciwnej. To jest ambicja i zaangazowanie!! Stilica miejsce jest na srodku i nie jako "podwieszony" napastnik, ale jako pomocnik z uczepionym do niego Bandro, zeby mial co czyscic. |
| fifny lofer | 2009-12-07 11:39 | | Nietrafione transfery (ostatnie 2 okienka)- Kasprzik, Handzić, Golik, Zapotoka,Mikołajczak, Chrapek ?=6 . Trafione - Burić, Garncarczyk =2. Musi być szybsza ocena trafności zakupów, szybsze wypożyczanie do innych klubów lub sprzedaż!!! Handel (jakby tego nie nazwać) to szybkie reagowanie i wyprzedaże!! Trzymanie towaru na składzie tylko obciąża budżet. Decyzje MUSZĄ zapadać szybciej, bo dziwi że szary kibic trafniej ocenia zawodników niż fachowiec- "fachowcy" . Im polecam czytanie postów na forum www.lechpoznan.net.... he he he. Uwagi tu fachowe i konkretne i co najważniejsze TRAFIONE !!!!!! |
| klemens | 2009-12-07 11:58 | | glos z zagranicy-a po co maja wychodzic na pozycje gdy pilke ma Bander?Przeciez i tak niecelnie poda lub zrobi kolejne koleczko i straci pilke aby ja ponownie odebrac i niecelnie podac! |
| fifny lofer | 2009-12-07 11:59 | | a na stronie www.gazeta artykuł "Lech sprowadzi napastnika że wszystkim oko zbieleje"... ciekawe. W Warszawie wiedzą, a w Poznaniu nikt o tym nawet nie słyszał. |
| glos z zagranicy | 2009-12-07 12:05 | Jacek: bo jak bedzie mial obok siebie, niezbyt daleko, to napewno trafi ta pilka pod noge. Bandro to facet od czarnej roboty, i taki jest w zespole konieczny, on nie jest od rozgrywania. To powinien wiedziec trener i chyba czasu mial dosc by do tego wniosku dojsc samemu. ten sam blad zrobil Leo i zamknal droge Bandro do reprezentacji. To nie jest kreatywny zawodnik, ale ktos kto podpiera i czysci pole kolo kreatywnego pomocnika. Koleczka robi wlasnie dlatego ze mu nikt nie wychodzi. Na koniec chcialbym by taki Wilk wykazywal tyle ochoty do gry co Bander i to caly mecz a nie tylko 15 minut.
|
| klemens | 2009-12-07 12:12 | | fifny lofer-pewnie im Fakt sprzedal ta kaczke jak i ta ze Leicester przyjechal kupic Lewego.Stachu coz mamy odmienne zdanie co do gry Bandrowskiego. |
| glos z zagranicy | 2009-12-07 12:17 | | Jacek: a moze powinni byli zagrac piecioma pomocnikami z Cueto i Stilicem w srodku a Bandrowski jako cofniety za nimi i tylko trzema obroncami? |
| romak | 2009-12-07 12:37 | glos z zagranicy: to, o czym piszesz nie świadczy wcale (moim zdaniem) o braku zaangażowania i ambicji. To świadczy o braku umiejętności, a przede wszystkim braku koncepcji w grze, ale to już działka naszego trenera. Co do Stilica w pełni się z Tobą zgadzam. W takim graniu jak teraz ten chłopak poaże się raz na ruski rok... tak jak z Wisłą
Pozdrawiam |
| klemens | 2009-12-07 12:45 | | Stasiu-osobiscie jestem zwolennikiem taktyki jaka wpoil Barcelonie gdy ja trenowal Johan Cruyff.Patrzac na nich jak graja mam wrazenie ze to on nadal jest trenerem tej druzyny.Czy takiej gry doczekam ze strony mojego ukochanego klubu?Watpie,bo oni graja kosmos a my piach,jak zreszta cala polska liga.U naszych druzyn mozna co najwyzej spodziewac sie przeblyskow od czasu do czasu takich jak na jesien ubieglego roku w wykonaniu Kolejorza,juz chyba za stary jestem aby doczekac takiej gry w wykonaniu Lecha. |
| Toshi | 2009-12-07 12:51 | | Problem Bandrowskiego to typowa przypadłość na którą cierpi zdecydowana większość naszych piłkarzy grających w środku pola. Całkiem niezła gra defensywna, solidny odbiór oraz beznadziejne zachowanie z piłką przy nodze. Długie podania niebezpiecznie ocierające się o zwykłe wybicie na oślep oraz niezdarne próby dryblowania. Asekurowanie Semira to zdecydowanie za mało. Od zawodnika grającego na tak newralgicznej pozycji trzeba wymagać więcej. Niestety w parze z niską jakością ofensywnej gry Bandrowskiego idzie równie naganna indolencja Stilica w odbiorze co w efekcie prowadzi do dużych problemów w grze środkiem. Potrzeba nam zawodników, którym nieobca będzie zarówno kreatywność jak i znajomość elemntarnych zasad zachowania się bez piłki przy nodze. |
| glos z zagranicy | 2009-12-07 12:54 | | Jacek: ale zeby tak grac to musisz miec uniwersalnych pomocnikow: dobrych i w destrukcji i w ataku. No i tak samo napastnikow o tych samych cechach. Wielkoscia Barsy jest uniwersalnosc zawodnikow. My gramy piach bo mamy jednostronnych zawodnikow o malych ambicjach z ktorych prasa, po jednym udanym sezonie, robi gwiazdy. No chwile obecna jedynym zawodnikiem o tych cechach jest Lewy. Reszta to podworkowe "gwiazdeczki", ktore przy odrobinie pracy i checi moga na chwile zablysnac, ale tylko na chwile bo im charakter na to nie pozwala by trzymac rowny poziom przez dluzej niz rok. Najlepszym przykladem jest Wilk. Co sie z nim stalo to chyba widac, jak moze grac kazdy z nas widzial. Jednak samozaparcia i checi na osiagniecie czegos wiecej, starczylo mu jedynie na krotko. |
| Toshi | 2009-12-07 12:55 | | Zgadzam się z Klemensem. W polskim futbolu nie istnieje obecnie pojęcie stylu gry i wcale nie mam na myśli dostarczania kibicom doznań estetycznych na poziomie Dream Teamu Cruyffa, Rijjkarda czy Guardioli. Cała nasza liga bazuje na schemacie "przypadek + ułańska szarża" |
| klemens | 2009-12-07 12:57 | | I dlatego jestem ciekaw jak dalej bedzie rozwijala sie kariera Kaminskiego,bo mlodzian naprawde mi zaiponowal. |
| Toshi | 2009-12-07 13:01 | | Racja. Wystarczy spojrzeć na środek pola. Z przodu dwóch genialnych krasnali, z tyłu zawsze defensywny pomocnik, potrafiący popisać się błyskotliwym dryblingiem czy zagrać prostopadłą piłkę na nos. Nawet Pique, który jest nominalnym środkowym obrońcą, zawsze stara się piłkę rozegrać, z niezłym zazwyczaj skutkiem. |
| klemens | 2009-12-07 13:05 | | Toshi-i dlatego ci pilkarze sa tak duzo warci bo oprocz nog do biegania maja jeszcze glowe od myslenia. |
| klemens | 2009-12-07 13:16 | | Na przykladzie tych dwoch krasnali jak nazwales tych geniuszy mozna pokazac ze mozna a nawet trzeba grac pilka po ziemi zarowno grajac ja krotko do najblizszego partnera jak dluga pile do wychodzacego na pozycje. |
| romak | 2009-12-07 13:27 | Tak, a najśmieszniejsze z tego jest to, że tych dwóch "krasnali" gdyby w wieku dzięcięcym nie trafiło do Barcy, to pewnie nie grało by dziś na takim poziomie, jeśli w ogóle byli by piłkarzami. Na tym polega siła Barcy. Co do Bandera - ten piłkarz świetnie sprawdzał się w trójkącie Bandrowski - Murawski - Stilić. Obecnie wymaga się od niego tego, czego on zwyczajnie nie potrafi.
Pozdrawiam |
| glos z zagranicy | 2009-12-07 13:30 | | Toshi: ale wlasnie "to" probowalismy, powtarzam probowalismy, grac w zeszlym sezonie!! Cala druzyna atakuje, cala broni sie, wyprowadzanie pilki ze swojej strefy przy uzyciu pomocnikow, bez dlugich pilek (byly kary za dlugie pilki do napastnikow) gra oparta na duzym pressingu i duzej zmiennosci i zamiennosci pozycji. Zabraklo jednak dosc wszechstronnych zawodnikow. Tak mozesz grac jak masz szeroka kadre, rownozednych (prawie) zawodnikow o duzej wydolnosci, dobrze przygotowanych fizycznie, co niektorym naszym zawodnikom od poczatku nie pasowalo, zbyt duzo pracy fizycznej. |
| klemens | 2009-12-07 13:51 | | Nasza stadionowa infrastruktura nie jest jeszcze najlepsza. Ba, jest cokolwiek dziwna, skoro na stadionie we Wronkach nie może działać, bo jest elektryczne ogrzewanie murawy. I czerpie z tej samej fazy co jupitery. Światło wyklucza więc ciepło i odwrotnie. A przecież nie tak daleko od stadionu jest fabryka. Tam potrafili zbudować coś, co jednocześnie świeci i grzeje. Kuchenkę z elektrycznym piekarnikiem. Lechowi odkrycia pożałowali? Cytat z PS. |
| SzymeKKS | 2009-12-07 13:53 | | Zaraz, zaraz, moment, chwila! Jak brakuje umiejętności? A jakie zmiany nastąpiły w składzie od zeszłego sezonu? Odszedł Murawski, Rengifo pozbyto się na własne życzenie a kupiono lewego obrońcę, bramkarza, drugi bramkarz wystrzelił, środkowego pomocnika i dwóch napastników. Gdyby każdy z tych zakupów niósł odpowiednią jakość potrzebną temu zespołowi to nie byłoby na Lecha cwaniaka w polskiej lidze! Zlitujcie się, w Lubinie wyszła taka sama formacja ofensywna jak zeszłej wiosny! (Peszko, Injac, Bandrowski, Stilic, Wilk, Lewandowski) A wtedy niektórym wydawało się że gorzej być nie może! Co, waszym zdaniem oni wszyscy zapomnieli jak się gra w piłkę jak mówi Zieliński? Powiecie - brakuje Murawskiego. Ano brakuje, ale Lech w Moskwie wyszedł bez niego co jakoś nie utrudniło walki i gry do końca! Ryba psuje się od głowy! Do wymiany jest cały pion sportowy z tą śmieszną siecią scautingu łącznie! Nie wiem nawet czy nasze kłopoty nie są bardziej spowodowane odejściem Czyżniewskiego aniżeli zmianą trenera. Do czego to podobne żeby sprowadzać jakieś Chrapki, Mikołajczaki, Zapotoki, Goliki, Handżiki? Przecież to jest kpina! Cracovia kupiła za pieniądze wydane przez nas na Chrapka Golińskiego i Matusiaka, a o wielki ekspert Węgrzyn mówi w Lidze+ że gramy jakbyśmy grali o utrzymanie! Co gorsza pajac ma rację! Jeśli chodzi o Bandrowskiego to biorę stronę Głosu z zagranicy. Chłopak nie zapomniał jak się gra w piłkę tylko jest jedną z ofiar chaosu systemowego i "nowej taktyki" rodem z największej prehistorii polskiej myśli szkoleniowej. Gdyby del Bosque kazał rozgrywać Makalele a Guardiola Yayi Toure to pewnie też graliby piach. Tyle się mówi o tym że w zeszłym sezonie była "zmarnowana szansa" na mistrza. No to powiedzcie mi co się zmieniło, bo jakby spojrzeć z boku to z zespołu odszedł jeden zawodnik za grubą kasę, kupiono lewego obrońcę, pomocnika, dwóch napastników do tego skończyły się problemy w bramce przez co straciliśmy kiedyś z milion punktów. Jeśli ktoś mi wytłumaczy dlaczego w takim razie dziś mając już "w porządku trenera" który pasuje do "koncepcji rozwoju klubu" zamiast oglądać nasze plecy to ludzie się z nas śmieją będę wdzięczny. Tylko nie piszcie o problemach w defensywie. Defensywa jest ok, a piach jest z przodu. Jest tam tylko jeden kontuzjowany piłkarz - Chrapek. Na koniec powiem Wam jak trzeba było zagrać z Piastem żeby wygrać. Pominę rozdział o tym że Zieliński to idiota. Każdy dobry trener od Guardioli poczynając wie ile w takich meczach gdzie na linii bramkowej ustawiają autobus, znaczą boczni obrońcy i ich włączanie się do akcji. Zachwycacie się Kamińskim - ja bym wystawił Henriqueza nawet po kontuzji. Kamiński poza jednym rajdem w ogóle nie włączał się do akcji ofensywnych, tylko stał bojąc się przekroczyć linię środkową. Błędu nie zrobił, ale gdzie pożytek? Z prawej strony wystawiłbym Bosego, dobra szybkość, dobre zdrowie i doświadczenie. W środku obrony grający już tam kiedyś Injac z Djudjevicem. I Piast wcale by nam większej krzywdy nie zrobił. Brakowało wsparcia dla Peszki i Lewandowskiego, a kiedy trzeba było robić przewagę w przodzie to obaj boczni obrońcy stali na środku boiska bojąc się kontry Piasta. Jeśli mam uwierzyć że Kamiński jest lepszy od Henriqueza to ogarnia mnie pusty śmiech. Dobrze że rozgrywki niedługo zapadną w zimowy sen |
| Toshi | 2009-12-07 14:01 | ...i właśnie dlatego, pomimo iż nie jestem zwolennikiem trenera Smudy, doceniam to, że za jego kadencji gra Lecha mogła się momentami podobać. Nie zgadzam się jednak z tym, że powodem niepowodzenia w ubiegłorocznej walce o tytuł był brak umiejętności zawodników. Kłam tej tezie zadają przede wszystkim mecze pucharowe w których jak równy z równym walczyliśmy z uznanymi europejskimi drużynami. Moim skromnym zdaniem przyczyna to wypadkowa błędów trenera, zarządu i piłkarzy. Zresztą, dzisiaj to już i tak nieważne. Trzeba myśleć o przyszłości. Czas Smudy w Lechu się skończył.
Chciałem jeszcze nawiązać krótko do wypowiedzi Romaka. Otóż uważam, że od zawodnika grającego w podstawowym składzie drużyny walczącej o tytuł mistrza Polski NALEŻY wręcz wymagać, choć odrobiny wszechstronności. Jeżeli Bandrowski nie potrafi czegoś co powszechnie uchodzi ze jeden z podstawowych elementów piłkarskiego abecadła to należy mu podziękować. Jak już słusznie zauważyli moi szanowni przedmówcy, potrzeba nam graczy wszechstronnych, kreatywnych w działaniu. |
| Toshi | 2009-12-07 14:07 | | Szymek, co do Toure i defensywnych pomocników Barcelony, myslisz się. Spójrz na statystyki Keity z obecnego sezonu, pooglądaj bramki z minionego. U Guardioli KAŻDY zawodnik musi posiadać elementarne umiejętnośći rozgrywania piłki |
| glos z zagranicy | 2009-12-07 14:07 | | Jacek: tak to jakos glupio, kiedy sie pomysli ze my tu rozprawiamy o grze naszej druzyny, szukamy rozwiazan na lepsza gre, a w klubie nie ma komu zadbac o to by murawa byla odpowiednio przygotowana. wystarczylo zeby ktos odpowiednio wczesniej nagrzal te murawe a pozniej wlaczyl jupitery. Czy nikt za to nie jest odpowiedzialny?! |
| Toshi | 2009-12-07 14:11 | | Zgadzam się natomiast w kwestii Kamińskiego. Takie nastały czasy w naszym futbolu, że zachwycamy się debiutantami, którzy wyróżniają się tylko tym, że nie popełniają rażących błędów. Oczywiście wypada się cieszyć, że tacy zawodnicy jak wspomniany Kamiński czy Możdżeń prezentują się na tle innych ligowców całkiem przyzwoicie ale czy naprawdę o to chodzi ? o promowanie typowej, kopanej szarzyzny ? |
| Toshi | 2009-12-07 14:15 | | Przytoczona przez Was, dość przerażająca historia jest tylko kolejnym dowodem na to, że ambicja piłkarzy czy umiejętności trenera to nie jedyne aspekty działalności naszego klubu, które chyba nie do końca wyglądają tak jak powinny. |
| luke83 | 2009-12-07 14:33 | Jak wiele zależy od trenera pokazuje przykład Craxy i Lenczyka. Mógłbym też wspomnieć o Polonii W. , ale to może być tylko chwilowy przebłysk.
Uważam, że problem polega na tym, że - jak to ktoś tu fajnie ujął - nie ma komu chwycić piłkarzy za ryj. A najgorsze, że sami nawzajem się mało motywują. Trener jest smętny, to i oni grają niemrawo. Wierzę, że gdybyśmy mieli teraz Murasia, to mimo braku charyzmatycznego trenera, gra wyglądałaby dużo lepiej. On miał (ma) charakter, zaangażowanie w grę, poukładane w głowie i do tego "umiał coś zrobić z piłką" ;)
Druga sprawa, to atmosfera wokół klubu. Jak tam jest chaos, to i na boisku będzie. I to parcie na mistrzostwo... same kompleksy się z tego biorą. Ale jak je już zdobędziemy, to powinno być tylko lepiej. Jak patrzę na Wisłę, to tamci piłkarze wiedzą ile są warci. Wiedzą, że nie muszą zdobyć mistrzostwa (tzn. nie tak bardzo jak Lech ;), a mimo wszystko chcą i są świadomi, że potrafią je zdobyć. Rutyniarze, których u nas nie ma. Jeszcze. Przy okazji... właśnie do mnie dotarło, że z Lecha sprzed przejęcia przez Amicę gra już tylko Bosy i Wilk (taka ciekawostka, z której nic nie musi wynikać).
Marzy mi się, że w Lechu będzie kiedyś chociaż podobnie jak w Barcelonie, czyli np. system 4-4-2 i jakaś filozofia gry zaklepana na lata, młodzi szkoleni pod ten system, śledzenie każdego talenta w WLKP (na początek), a do tego kumaty trener pełen entuzjazmu, który z tegoż Lecha się wywodzi. Czy to tak wiele? Można by chociaż zacząć robić coś w tym kierunku. |
| romak | 2009-12-07 14:36 | Toshi: ja już dawno pisałem, że Bandrowski jest jednym z ogniw, które należy w Lechu wymienić, choć dodałem "niestety" (ponieważ lubię tego piłkarza). Dobrze grał w systemie, o którym pisałem wyżej. Podobnie jak Stilić zresztą. Dziś obaj mają robić to, czego nie umieją. Oczywiście macie rację, że piłkarz na każdej pozycji powienien być wszechstronny, tylko Panowie, póki co, to jest polska Ekstraklasa, a nie La Liga i jeszcze długo nie będzie. Co do Kamińskiego - zgadzam się z Szymkiem
Pozdrawiam |
| Toshi | 2009-12-07 14:42 | | Macie rację. U nas, póki co można znaleźć wszechstronnych zawdoników ale hmm....w troszkę inny sposób. Taki Golik na przykład, jest równie beznadziejny w odbiorze jak w rozegraniu co sprawia, że w pewnym sensie jest uniwersalny :-) |
| glos z zagranicy | 2009-12-07 14:48 | | Ale pewni ludzie - "fachowcy" uwazali ze mial byc zbawieniem dla tego klubu a juz o Zapotoce nie wspomne!!! |
| Toshi | 2009-12-07 14:52 | | Z drugiej strony, trochę trudno się dziwić, ponieważ zarówno Golik jak i Hanzic, w swoich lepszych przecież piłkarsko od Polski krajach byli i nadal są uważani za wielkie talenty. Myślę,że sam będąc na miejscu sztabu szkoleniowego zainteresowałbym się takimi piłkarzami. Czasem po prostu bywa tak, że zawodnik teoretycznie utalentowany w rzeczywistości okazuje się przysłowiowym ogórkiem ( jak np. swego czasu Adu, Denilson czy w mniejszym stopniu Saviola ). |
| glos z zagranicy | 2009-12-07 14:58 | | Zgoda Toshi i dlatego tacy jak oni mieli byc sprowadzani, ale jako uzupelnienie a nie wzmocnienie zespolu. Przyszli oni i nikt inny a to za malo by podniesc poziom druzyny. taki mial byc cel jesli sie nie myle - podniesienie z roku na rok poziomu druzyny, a uzupelnienia swoja droga. |
| glos z zagranicy | 2009-12-07 14:59 | To sa mlodzi zawodnicy i trudno wyrokowac jaki poziom osiagna za rok, dwa.
|
| Administer | 2009-12-07 15:40 | Poza kwestiami kadrowymi (jakosc skladu)i osoba trenera (jak widze bez znaczenia w praktyce) aby jakis przyszly Lech mial isc na mistrza potrzeba by ktos wykorzenil ta... "poznanska szkole gry" (wolalbym np. krakowska). U nas zawsze kupowalo sie jakichs zaslyszanych gwiazdorkow, gralo na leniwy spryt, sporadyczne blyskotliwe fajerwerki, miast... budowac zimna i twarda maszyne do wygrywania. Kazdy przeciez widzi, ze na dzisiejszy futbol trzeba basiorow, ludzi twardych, bez kompleksow, umiejacych mijac i strzelac z daleka. Przeciez zaden niemal z nabytkow, nawet dla slepego nie spelnia minimum tych (uproszczonych) wymagan. O inteligencji juz nie wspomne, chocby pilkarskiej. I nie specjalnie takich widze w ME. Rownie dobrze mogliby to byc dla mnie (gdybym nie wiedzial) jacys siatkarze czy lekkoatleci grajacy dla relaksu w noge)
Jesli nie maja tego, to juz powinno byc do widzenia, a trzeba nowych wychowac INACZEJ, skoro nic nie ma na naszym rynku, a na zagranice nie stac. Tylko ze, jak juz wejda w sklad 1szego zespolu, grajacego "poznanski" futbol,nic z nich nie bedzie.
Troche to pogmatwalem, bo nawet sie nie da tego wyrazic, ale do zespolu ktory mnie ma takiego "maszynowego szkieletu" zaden transfer sie tak naprawde nie sprawdzi i mozemy blednie ocenic wartosc nabytkow. Bo moze po miesiacu w Wisle, Cueto gralby jak Kirm. Na dzis, niezupelnie widze, jak najwiekszy nawet talent moglby sie sprawdzic w Lechu i nie popasc w nasza beznadzieje. Jezeli starzy licza ze to mlodzi-nowi maja ich poratowac bo sami sa ciency, to o czym tu gadac.
Klub musi znalezc przyczyne, z powodu ktorej poznanskie zycie pilkarzy czyni z nich delikatne i chimeryczne primadonny, i zaczac egzekwowac twarda prace, w wymiarze zachodnioeuropejskim. Kto za stary. za leniwy, za rozrywkowy - wont! |
| glos z zagranicy | 2009-12-07 15:46 | | Administer: jeden sie taki odwazyl to mial trzy lata "pod gorke" u kibicow bo pupila pogonil do roboty a pozniej "niszczyl poznaniakow". |
| fifny lofer | 2009-12-07 16:26 | | po co gonić do pracy? Dobry manager powoduje żeby ludzie szli za nim , a nie goni ich przed sobą. Na tym polega cały "knyf". Indywidualne podejście do zawodnika to cała sztuka. Bandrowski może ganiać 120 minut, Stilić nie. Jeden ma talent, drugi mniej. Artyści potrzebni w pomocy i napadzie, w obronoe- solidni wyrobnicy.Pewne że jak ktoś (Cueto) nie błyszczy w ME to wybaczcie, nie zabłyśnie w "dorosłym" Lechu. Co zaś do prób z Kamińskim, Możdżeniem to jeśli nie teraz ( Piast, Korona- kontuzje )to kiedy? Przypominam ile było żalu do Smudy że gra 13 tką. I jak się skończyło na wiosnę 2009. Czekam na wszechstronnych pomocników i napastników. Bo jak wszechstronni pomocnicy się przydają widać po Djurdjevicu. |
| mas que un club | 2009-12-07 16:58 | 1) Macie rację co do Bandrowskiego. Zauważ, że właśnie donikąd zaprowadzili Real tacy piłkarze jak Gravesen, Mammadou Diarra, Gago. Real zjechał na bocznicę i wrócił do pełnej sprawności w środku pola stawiając na błyskotliwego w obu filarach gry Lassa. Odpowiednikiem Gravesena i Diarry jest w tym przypadku Bandrowski, a Lassa i Makelele Murawski.
2)Myślę że Kamiński i Możdżeń narodzili się z ogólnonarodowych kompleksów wynikających z nieposiadania młodzieży grającej na międzynarodowym poziomie. Henriquez jest lepszy bez dwóch zdań, ale Kamiński może być kiedyś od niego lepszy o dwa rozmiary. Krótko mówiąc nasze pomidory dłużej dojrzewają i nie zmienimy tego jedząc je na zielono. |
| mas que un club | 2009-12-07 16:59 | | edycja: Oczywiście dla takich surowych kopaczy również jest miejsce na świecie ale nie w takim systemie gry. |
| SzymeKKS | 2009-12-07 17:34 | | Toshi -> Celowo nie użyłem porównania do Keity bo to jest zupełnie inny typ zawodnika i zupełnie inne bajka. Keita jest znakomity, wszechstronny i uniwersalny. Więc nie dziwi fakt że Toure gra przeraźliwie mało. Trochę meczów Barcy widziałem w tym sezonie i wiem o co Ci chodzi. Generalnie zgadzam się - lepiej mieć gracza wszechstronnego niż jednostronnego. Tylko że jesteśmy w Polsce. I taki gracz jak Bandrowski na pewno nie jest słaby i niepotrzebny. Trzeba tylko umieć dobrze wykorzystać jego atuty. I nikt mi nie powie że w siłowej lidze jaką jest liga polska możemy pogardzić takim "pracusiem". Jeśli kiedyś będziemy mogli jako klub gardzić piłkarzami pokroju Bandrowskiego to będę prze szczęśliwy, jednak obawiam się że mogę tego nie dożyć. Bander to naprawdę dobry zawodnik i jest jeszcze w takim wieku że dobry trener mógłby mu jeszcze wpoić tą wymaganą ilość kreatywności. Jednak to nie on powinien odpowiadać za rozegranie. W czarnej robocie jest świetny, sądzę że jego brak ściągnąłby jeszcze plagę na defensywę. |
| romak | 2009-12-07 18:41 | Administer: co do Twojej analizy (choć nie wiem, czy dobrze Cię zrozumiałem), to uważam, że nam bardziej potrzeba ludzi mentalnie przygotowanych do zwyciężania niż basiorów, czy twardzieli (chyba że właśnie to miałeś na myśli używając tych określeń). Takich ludzi u nas jak na lekarstwo. I nie chodzi tu wcale li tylko o piłkarzy. Bardzo dużo do zrobienia w kwestii przygotowania mentalnego ma też trener. Przede wszystkim sam musi mieć mentalność zwycięzcy. Zieliński rozpoczynał u mnie z czystą kartą, wiązałem z jego obecnością duże nadzieje, ale im dalej, tym bardziej uświadamiam sobie, że ten trener nie ma "tego czegoś". Tego, co pozwoli nam odnosić sukcesy. On nie jest zwycięzcą! Nie przypadkiem trenerzy pozbawieni tych cech osobowych nigdy nie odniosą prawdziwego sukcesu. To są ludzie, którzy swoje sukcesy odnoszą w nikomu nie ubliżając Piaście Gliwice, gdzie każdy remis to już jest coś, a zwycięstwo to prawie mistrzostwo świata. I wracając do rozważań krakowsko-poznańskich. Tak zgadzam się: Wisła, mimo, iż z roku na rok jest słabsza, mimo że piłkarsko jest gorsza od nas, to jednak ma to coś, co pozwala jej na finiszu być pierwszą, choć po drodze doznaje spektakularnych porażek, czy nawet kompromitacji. I tu kamyczek do ogródka Zarządu: najpierw trzeba dobrać ludzi, którzy będą wiedzieli jak dobierać kolejnych ludzi. A tak później mamy przerost formy nad treścią.
Pozdrawiam |
| Administer | 2009-12-07 23:04 | @romak: Inteligentna i swietna diagnoza, acz to jedno zdanie o Wisle gorszej pikarsko troche mnie zdumialo. Niestety, ale maja wiekszosc brakujacych nam ogniw i zalet. Podobnie jak Legia, niestety. Ba, duzo "nizsze" zespoly (PoloniaB)tez maja w sobie jakas taka normalna "linie" i widze tam normalnych, ciezko pracujacych FACETOW, nie chloptasiow, co wiecej, grajacych bezposrednio do przodu, jak tylko jest szansa.
@Szymek: o ile prawda, ze bez Bandra na dzis byloby pewnie gorzej (za to z Grzybem na jego miejsce stokroc lepiej) to poza paroma dobrymi momentami na tylach, jego proby odbioru bywaja tragiczne i groteskowe, i wlasciwie, to zwykle biega on bez sensu, jego cialo sygnalizuje wszystko niemal, acz akurat, czasem potrafi nagle pognac NA WPROST, czego poza Peszka juz nikt w Lechu nie robi, chocby byl zupelnie sam. Pomijajac jego, poraza mnie to, ze oni w ogole nie potrafia biegnac z pilka jesli troche przyspiesza. Tak jakby trenowali na stojaco, nie mowiac juz o takim prowadzeniu pilki jak ma Malecki. To kurcze taki zawodnik rodzi sie w PL raz na 5 lat? Kto ich wszystkich szkoli, jak widze dzieciakow i mlodych wszedzie co wiaza krawaty. Gdzie oni sa potem? Przeciez ta cala ME to jedno drewno na podpalke.
Konczac, nikt nie bedzie sie wyglupial jak widzi, ze klub biednieje w oczach. Narzekamy na Pogo, ale on pewnie tylko realizuje wytyczne wlasciciela, co pono daje 10X mniej niz ongis na Amike. Wychodzi nawet czasem, ze dol tabeli duzo bogatszy. Moze jestesmy bankrutami? Fakty mowia za siebie. A bez pieniedzy dzis nie ma nic. Nie mozemy wiec miec wtedy tak wielkich oczekiwan, i pozostaje kibicowac ze spokojem. Oby jednak, jak forsa wroci, znow nie wejsc na te "poznanskie" tory, bo to juz 100x bylo i czas sie nauczyc. |
|
|
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
|
|
|