 Do rozpoczęcia rundy wiosennej piłkarskiej Ekstraklasy pozostało już tylko kilka dni. Kolejorz swoje pierwsze spotkanie rozegra przy Konwiktorskiej z miejscową Polonią. Dla niebiesko-białych będzie to nie tylko okazja do rewanżu za porażkę we Wronkach, ale przede wszystkim możliwość udanego przejścia z okresu przygotowawczego w prawdziwe granie. Jeśli bowiem marzy się o odrabianiu strat do Wisły Kraków - na wpadki nie można sobie pozwalać. Wszyscy ciągle mamy w pamięci jesień ubiegłego sezonu, po której Lech był liderem rozgrywek i głównym kandydatem do ostatecznego triumfu. Słaba wiosna sprawiła jednak, że Kolejorz nie tylko zaprzepaścił szanse na mistrzostwo, ale i przegrał walkę o drugą pozycję w tabeli. Miejmy nadzieję, że w obecnych rozgrywkach powtórzy się scenariusz sprzed roku i Lechowi uda się zaliczyć jedną mocniejszą, a drugą słabszą rundę. Miejmy również nadzieję, że to właśnie wiosna będzie w wykonaniu naszych pupili lepsza, bowiem pierwszej części sezonu do nadzwyczaj udanych zaliczyć nie można. Lech po rozegraniu 17 ligowych spotkań ma na swoim koncie 32 punkty co daje mu trzecią pozycję w tabeli. Miejsce może i nie najgorsze, ale już strata do liderującej Wisły olbrzymia. Jak jednak twierdzą w Poznaniu - do odrobienia. A straty Lech musi nadrabiać już od pierwszego spotkania, które przyjdzie mu rozegrać w niedzielę. Rywalem podopiecznych Jacka Zielińskiego będzie zespół "Czarnych Koszul". Patrząc na tabelę, faworytem tego pojedynku będzie Kolejorz, jednak prezes Józef Wojciechowski zimą znacznie wzmocnił swoją drużynę i Polonia wiosną może już nie przypominać tego zagubionego zespołu z jesieni. Nie ma się jednak co oszukiwać. Jeśli marzy się o mistrzostwie - takie ekipy jak ta z Konwiktorskiej należy pokonywać bez najmniejszego zająknięcia. Strata do krakowian sama maleć nie będzie, a może przecież jeszcze wzrosnąć... W drugim meczu poznaniaków czeka niezwykłe święto - powrót na stadion przy ulicy Bułgarskiej. Po półrocznym pobycie we Wronkach Kolejorz swoje mecze będzie wreszcie rozgrywał w domu - przy asyście ponad 10 tysięcy kibiców. Pierwszym zespołem, który zawita na jedną z aren Euro 2012 będzie zespół Cracovii. Potyczki z Pasami Lechowi nie leżą od dawna, ale jak już wspominałem - wiosną wpadek się już nie odrobi, a na kim nie zdobywać punktów, jak właśnie na zespołach bijących się o utrzymanie? W następnych kolejkach Lecha czekają mecze z GKS-em w Bełchatowie, Jagiellonią Białystok u siebie i Odrą w Wodzisławiu. Trzeciego kwietnia niebiesko-biali rozegrają jedno z tych spotkań, które może dać im nie tylko punktową, ale i psychiczną przewagę nad bezpośrednim rywalem do mistrzostwa Polski. Na Bułgarską przyjedzie zespół Legii Warszawa. Dwa tygodnie po tym spotkaniu Lech zmierzy się z Wisłą w Krakowie. Później poznaniakom zostaną do rozegrania tylko spotkania z Lechią Gdańsk, Śląskiem Wrocław, Polonią Bytom, Ruchem Chorzów i Zagłębiem Lubin. 15 maja wszystko będzie już jasne. Pozostaje nam wierzyć, że lechici staną na wysokości zadania i mimo braku znaczących wzmocnień zdołają w końcu zrealizować marzenia swoje i tysięcy kibiców. Do boju Lech!
|