|
|
|
|
| 2010-02-28 18:43 |
Polonia - Lech: Pewne zwycięstwo Kolejorza! |
 Lech Poznań wygrał 3:0 z Polonią Warszawa w meczu 18. kolejki Ekstraklasy. Dwie bramki dla poznaniaków były dziełem Roberta Lewandowskiego, a jedno trafienie zaliczył Tomasz Mikołajczak. W zespole Kolejorza zadebiutował kupiony zimą Siergiej Kriwiec. Pierwsza połowa meczu upłynęła pod znakiem wszechobecnego chaosu, który przewodził poczynaniom obu drużyn. Składnych akcji bramkowych było jak na lekarstwo, a zagrania obu drużyn cechowała spora niedokładność. Gry nie ułatwiał stan murawy, oraz dość wietrzna pogoda. Do jedynej groźniej sytuacji doszło w 25 minucie, gdy po faulu na Robercie Lewandowskim sędzia Hubert Siejewicz podyktował rzut wolny dla drużyny Lecha Poznań. Z 30 metrów mocno w środek bramki uderzał Sławomir Peszko, ale ze strzałem poradził sobie golkiper gospodarzy, który odbił piłkę w górę. Zagranie, które przypominało siatkarskie odbicie spowodowało, że futbolówka wylądowała na piątym metrze przed bramką Polonii. Do piłki dopadł nie pilnowany przez nikogo Lewandowski i z najbliższej odległości wpakował ją do siatki gospodarzy. Dla Sebastiana Przyrowskiego nie było to jedyne tak nieudane zagranie. Bramkarz Czarnych Koszul regularnie popisywał się nieskutecznymi wybiciami. Zmiana wyniku nie spowodowała zmiany obrazu gry – do końca pierwszej połowy na boisku przewodził chaos i niedokładność.
Początek drugiej połowy nie stał również na zbyt wysokim poziomie. Groźnie z rzutu wolnego w 53 minucie uderzał Semir Stilić. Zespół Polonii starał się odważniej zaatakować bramkę lechitów. Efektem tych działań była akcja po której groźnie głową uderzał Sarvas. Dobrą interwencją w tej sytuacji popisał się Burić. Piłkarze Lecha mogą żałować niewykorzystanej okazji z 58 minuty gry, gdy Lewandowski wpadł w pole karne gospodarzy i starał się podać do Siergieja Krawca. Zagranie zostało dobrze przechwycone przez zawodników Polonii. W 72 minucie piłkarze Lecha przeprowadzili piękną akcję. Piłka jak po sznurku wędrowała pomiędzy lechitami, aż w końcu po podaniu Stilicia futbolówka dotarła do Roberta Lewandowskiego, który spokojnie pokonał bramkarza gospodarzy i zdobył swojego drugiego gola. W 75 minucie doszło do sporego zamieszania w polu karnym Lecha. Po interwencji Seweryna Gancarczyka w szesnastce gości padł zawodnik gospodarzy – Janusz Gancarczyk. Sędzia początkowo chciał podyktować rzut karny dla drużyny Czarnych Koszul. Jednak po konsultacji z arbitrem liniowym zmienił decyzję i ukarał piłkarza Polonii żółtą kartką. Końcówka meczu należała do piłkarzy Kolejorza. Po jednej z ostatnich akcji w meczu wynik na 3:0 dla Lecha podwyższył wprowadzony w drugiej połowie Tomasz Mikołajczak. Polonia - Lech 0:3 (0:1) Bramki: Lewandowski 25', 72', Mikołajczak 86' Polonia: Przyrowski - Sokołowski, Dziewicki, Jodłowiec, Brzyski, Mierzejewski, Andreu, Sarvas (58' Janusz Gancarczyk), Trałka, Piątek (46' Cortes), Ivanovski (74' Gołębiewski) Lech: Burić - Wojtkowiak, Bosacki, Arboleda, Djurdjević, Bandrowski (73' Seweryn Gancarczyk), Injac, Peszko (85' Mikołajczak), Stilić (88' Zapotoka), Kriwiec, Lewandowski
|
|
| Autor: | 2010-02-28 18:43 | Źródło: własne | Czytań: 4663 | >> skomentuj to wydarzenie (98)
|
Zobacz także
>>
|
|
Komentarze
| tomrab | 2010-02-28 18:58 | | Pewne zwycięstwo po pięknych akcjach bramkowych,ale gra zostawia jeszcze sporo do życzenia.Jednak z kazdym dniem powinno byc coraz lepiej. |
| PiotrEkspert | 2010-02-28 19:00 | Brawa!Lech walczył dzisiaj jak Mistrz Świata Wagi Ciężkiej ;). Spokojna gra, dobra gra w defensywie (Buric prawie bezrobotny), ale przede wszystkim świetna skuteczność (oprócz 1 sytuacji Lewego) i STILIC SHOW, ale zarząd chcial go sprzedac...
ps. Cracovia to największy przyjaciel Polonii, a Cracovia to nasz przyjaciel, więc niech mi ktoś wytłumaczy, dlaczego kibice Polonii krzyczeli: "Lech zdech Kolejorz!" czy coś z kur...? |
| beginner | 2010-02-28 19:02 | dla mnie slaba gra Lecha jedyna iskierka nadzieji to akcja po ktorej padla 2 bramka zaczelismy grac dopiero od 60 minuty ogladajac 1 polowe meczylem sie ogladajac ten mecz :////
ogladalem mecz Cracovi z Legia i powiem ze bedzie ciezko z Cracovia ://// pewnie znajac zycie bedzie remis
pierwsze koty za ploty liczy sie to ze mamy 3 pkt :)))
KKS!!! |
| PiotrEkspert | 2010-02-28 19:07 | | Nie wiem o co wam chodzi. Ogólnie jestem krytyczny wobec gry naszych piłkarza, ale dziś zagrali bardzo dobrze... Zobaczcie w jakim stanie była murawa... Graliście w ogóle kiedyś w piłke na takim boisku? |
| beginner | 2010-02-28 19:10 | | zagrali dobrze??? Buhaha przestan kolego chyba ogladalismy inny mecz a moze ktorys z nas wypil za duzo piwa z tym ze ja nie pilem :PPP |
| lisekpn | 2010-02-28 19:13 | | mysle ze zagrali po prawnie z chwilowymi przebłyskami.usprawiedliwienie to ściernisko a nie murawa oraz fakt pierwszego spotkania po 3 miesiacach przerwy. teraz powinno isc tylko do przodu. liczą sie 3 ważne pkt. |
| lisekpn | 2010-02-28 19:14 | | *poprawnie |
| maciej1976 | 2010-02-28 19:15 | | To, że grali na łące, walczyli i wygrali to należy się chłopakom szacunek. Przypominam, że do Wisły traciliśmy już 11 punktów a teraz tylko 5. Niech się krakowiaczki teraz denerwują. Super weekend:-) |
| Ubot | 2010-02-28 19:15 | beginner - będziesz tylko ujadał czy może podasz jakieś argumenty? Moim zdaniem mecz był świetny. Druga bramka - stadiony europy, a ostatni gol, a właściwie asysta - miodzio.
Tylko tak dalej! |
| MaCiEjOoS | 2010-02-28 19:17 | @ PiotrEkspert
Ty jesteś krytyczny ? Hahaha Ty nawet jak grali padake to pisałeś że świetny mecz itp... |
| Administer | 2010-02-28 19:17 | Problem chyba tylko w tym, ze ten sam zespol mogl rownie dobrze przegrac 4:0, ale odkad zszedl groteskowy i 3-IQ Bander wiedzialem, ze juz jest dobrze. Niestety, przy naszej rozpaczliwej obronie, nigdy nie wiem, czy zaraz nie bedzie bramki. Zielinskiemu sie znow upieklo, bo juz bedzie nie wypadalo nie wierzyc, ze to najlepszy sklad w lidze, a moze i dalej. A Krivets powinien chyba grac na innej pozycji.
Jak sie patrzy na kartki Lecha ( np. musniecie Garnka i... wejscia Diaza, to czlowiek sie zastanawia, czy to sport czy jakies zarty) |
| PiotrEkspert | 2010-02-28 19:17 | | beginner to zyciowy nieudacznik, a i kto wie czy nie mieszkaniec wawy... Kolejny onetowiec leczacy kompleksy na necie... |
| PiotrEkspert | 2010-02-28 19:18 | | Widze, ze wielu niezadowolonych z 3-0, 3pkt, i gry Lecha... |
| deppesz | 2010-02-28 19:22 | piękny wynik choć gra do poprawienia,ale się bardzo ciesze z 3 pkt.
PiotrExpert... to pewnie na takich zasadach co Lech Arka Cracovia mają zgodę gdzie Lech razem z Łks sie ustawia na Motor itd. a Arka z Łks raczej nie mają po drodze... :)
Dziś liczą sie 3 pkt. Pozdrawiam |
| beginner | 2010-02-28 19:25 | ubot ja w przeciwienistwie do Ciebie patrze na caly mecz a nie na ostatnie 30 minut postaraj sobie przypomniec 100 tysiecy nie celnych podan naszych wykop pilki do przodu o obronie juz nawet nie wspomne zastanow sie i przypomnij mi 2 sytuacje ktore zapamietales z pierwszej polowy jesli chodzi o "dobra" gre Lecha :)))
Piotrze jestem z wawy z samego centrum :D lecze kompelksy bo napisalem swoje zdanie ktore sie Tobie nie podoba :d ale jestes ograniczony ja podtrzymuje swoje zdanie szalu nie bylo |
| tomrab | 2010-02-28 19:29 | Przegrywamy-źle,wygrywamy tez źle.Czego wy kuźwa w końcu chcecie?!
Poziom paru wypowiedzi jest oszałamiająco niski.Szkoda,ze dla niektórych nie ma zakazu dostępu do internetu. |
| maciej1976 | 2010-02-28 19:31 | | A tak w ogóle, to ktoś jeszcze ekscytuje się transferami i polityką Wojciechowskiego? Jeszcze niedawno paru tu takich pisało. |
| lisek31071990 | 2010-02-28 19:32 | | Boże ale niektorym sie juz w du... poprzewracalo!!! 3:0 a inni jeszcze narzekaja:/...dla mnie elegancko:)...widac ze jak stilic ma troche miejsca to pokazuje co potrafi :D Brawo i widac znowu bylo ta chec walki:) |
| rcicho | 2010-02-28 19:32 | Bardzo dobry mecz Lecha. Polonia miała duże kłopoty z przedostaniem się w pobliże naszego pola karnego i stwarzaniem sobie okazji podbramkowych. Lech zabójczo skuteczny. Znakomity mecz Stilica z którego podań padły 2 bramki. Lewy klasa. Kriwets też nieźle choć jeszcze trochę zagubiony.
Do Wisły już tylko 5 punktów i az 5 punktów straty. Będzie ciekawie. |
| maciej1976 | 2010-02-28 19:34 | | tomrab, ja już dawno przestałem odpisywać na mało inteligentne wypowiedzi. Zrób tak samo, olej tych wszystkich malkontentów a się lepiej poczujesz. |
| Administer | 2010-02-28 19:40 | @tomrab: Kolega chyba jakis... za przeproszeniem... demokrata. Stale by kogos wywalal, by zachowac poziom... (domyslam sie...) tomraba.
A my sie przeca tylko uczymy by osiagnac twoj i twego kumpla d***84 niedoscigly poziom i blyskotliwosc. Niemniej zgoda! Mile zlego poczatki ;) |
| Ubot | 2010-02-28 19:43 | | beginner - nie zauważyłem żebyś siedział koło mnie, więc nie oceniaj co widziałem a czego nie. Ja byłem spragniony meczu Lecha i doczekałem się ładnej gry, co odzwierciedla wynik. Jak ci źle z trzybramkowym zwycięstwem to kibicuj Barcelonie. Oni grają ładniej, nie wątpię. |
| almelo | 2010-02-28 19:46 | | PiotrEkspert popieram. Do stanu nazwijmy to murawy dodalbym kilkumiesieczna przerwe od pilki ,ktora pilkarze musza odbyc. Dzis nalezy sie cieszyc i pogratulowac zespolowi. Od jutra koncentrujemy sie na Cracovii! |
| beginner | 2010-02-28 19:50 | oj niektorzy nie potrafia czytac ze zrozumieniem powtarzam napisalem dla mnie slaba gra Lecha liczy sie to ze mamy 3 pkt i wszystko ehhhhhh
ubot nie musialem siedziec kolo Ciebie zeby widziec co ogladalem niech zgadne :)) skoro wypowiadasz sie o meczu ogladales go :D
|
| maciej1976 | 2010-02-28 19:51 | | Jaby co niektórzy kibicowali Barcelonie to też byliby niezadowoleni, bo wczoraj wygrali z Malagą u siebie po takiej sobie grze tylko 2:1. Niektórym nie dogodzisz NIGDY! |
| luke83 | 2010-02-28 19:52 | | 3 gole na wyjeździe, z czego 2 po pięknych kombinacyjnych akcjach, a gdyby liniowy miał lepszy refleks, to byłyby jeszcze ze dwie takie akcje (nie było spalonych). Ale oczywiście graliśmy padakę... :] Pierwszy mecz w rundzie, świetne zgranie z przodu, trochę gorzej z tyłu, szacun dla Lewego i Semira, niepotrzebna kartka Seweryna (grał jakby był zły na cały świat, a szczególnie na Janusza), wejście smoka Mikołajczaka (coś czułem, że strzeli)... wg mnie bardzo dobra postawa Lecha, choć Polonia grała dość ospale - słaby pressing i oddawanie pola... albo po prostu za bardzo się do przodu rzucili w drugiej połowie. Ja tam jestem zadowolony. Brawo Kolejorz! |
| Toshi | 2010-02-28 19:52 | | Najłatwiej siedzieć na dupie przed komputerem i krytykować. Wygraliśmy 3-0 z dość wymagającym rywalem na trudnym terenie i beznadziejnej murawie. Jeżeli to komuś nie wystarczy proponuję przerzucić się na kibicowanie samograjom pokroju Realu czy Interu Mediolan. Ja widziałem niezłą momentami grę i duży potencjał drużyny jako całości. Plan został wykonany. Płaczkom i tak nikt nie dogodzi. |
| beginner | 2010-02-28 20:07 | ehhhhhhh czlowiek wyrwazil swoje zdanie i odrazu lawina glupich komentarzy moje zdanie jest takie ze Lech slabo zagral (podkreslam chodzi mi o styl nie o wynik)przepraszam ze sie nie znam ale uszanujcie moje zdanie a nie jezdzicie mi ://// bleee
najlatwiej siedziec na dupie przed komputerem i krytykowac ze ktos ma inne zdanie
przeciez Polonia grala na innym boisku zajmuje 1 miejsce w tabeli i to byl jej 12 mecz w rundzie wiosennej :)))
ehhhhhh |
| 8067 | 2010-02-28 20:13 | | WYGRALIŚMY I TO SIĘ LICZY. PIERWSZA POŁOWA POZOSTAWIA WIELE DO ŻYCZENIA ALE DRUGA O WIELE LEPSZA. POLONIA ATAKOWAŁA A MY STRZELALIŚMY GOLE. |
| kuba1922 | 2010-02-28 20:13 | A czy Polonia grala skladne akcje i miala tyle celnych podan? Nasi przynajmniej probowali, az w koncu zaczelo cos wychodzic po opanowaniu pilki na tym klepowisku.
Ciesze sie ze Kriwiec dobrze wprowadzil sie do zespolu i Stilic wreszcie pokazal ze nie zapomnial jak sie podaje, uderza itd.
Indywidualnie nie ma co komentowac bo wszyscy zagrali dobrze. Nie jakos cudownie ale DOBRZE.
|
| romak | 2010-02-28 20:39 | Poszły konie po betonie... aż się boję włączyć do tej dyskusji... Przede wszystkim jest to bardzo trudny mecz do oceny - dlatego powinniśmy być dla siebie nawzajem bardziej wyrozumiali. Mam podwójna satysfakcję, gdyż przed meczem obstawiłem 3:0 dla nas. Powiem tak: pierwsza połowa i 15 min. drugiej to był dramat!!! Nasi pomocnicy nie potrafili wymienić między sobą dwóch podkreślam DWÓCH celnych podań. Jakieś przebijanki, straty - jeden wielki totalny chaos (oczywiście na usprawiedliwienie stan murawy). Na szczęście udało się zdobyć bramkę... To, co prezentował Bandrowski - z szacunku przemilczę. Ostatnie 25 min. wreszcie zaczęliśmy grać piłką i na efekty nie trzeba było długo czekać. Akcja na 2:0 to jakiś kosmos... a na 3, to już tylko wisienka na torcie. Świetny Lewy i Stlić. Pokazał się Krivec, szarpał Peszko. Wielkie brawa za grę w ostatnim fragmencie meczu i podziękowania za te niezbędne punkty. Mimo ogromnych problemów z grą koncertowo zgoliliśmy frajerów i z tego należy się cieszyć. Pozostaje pytanie: w którym miejscu tak naprawdę jesteśmy? Odpowiedź poznamy za tydzień.
Pozdrawiam |
| rafi30 | 2010-02-28 20:41 | | tak na rozpalone glowy- juz waidomo dlaczego Kriwiec kosztowal 300 tys eur a Muras 3 mln ! |
| szypa | 2010-02-28 20:47 | Nie będę narzekał, początek sezonu na 3:0 z przereklamowaną Polonią cieszy i oby drużynom potwierdza miejsce w szeregu. Akcje rozgrywane jak na treningu, dobre wejście Mikołajcaka, waleczny Peszko ... na początek naprawdę nieźle.
Śmieszy mnie działalnie C+, którego technicy postawili mikrofony tylko przy sektorze kibiców Polonii tak, by nie było słychac naszych. Ale ja i tak ich słyszałem :) |
| rafi30 | 2010-02-28 20:54 | | Toschi a miales chodzic na rezerwy-dobrze pamietam ?? twoja noga miala nie stanac na Bulgarskiej ale ..tylko krowa nie zmienia pogladow! Pouczasz innych po tej kopaninie-widac zmiana pogadow! |
| mkass | 2010-02-28 21:01 | | romak trafnie podsumował mecz, a ja tylko dodam że Slawek znowu durną kartkę dostał niestety. |
| BigC | 2010-02-28 21:21 | Dlaczego nikt nie chwali Buricia? :) On jest niesamowity i chyba niedoceniany, przy Kot. lub Kasp. stracilibysmy dzis 3 gole na pewno :] A tak sobie Buric broni sytuacje sam na sam , albo celne strzaly z dystansu popychane przez wiatr :]
O kartkach dla Peszki to chyba bedzie mozna niedlugo napisac ksiazke :] juz chyba dostal za wszystko co mozna :] |
| BigC | 2010-02-28 21:24 | | a tak przy okazji, fajna animacja :) http://www.youtube.com/watch?v=sP1aevYckNk |
| Administer | 2010-02-28 21:46 | Dlaczego nikt nie chwali Mikolajczaka? :) On jest niesamowity i chyba niedoceniany. Dzieki niemu Polonia wszak stracila 3ciego gola....
Rycerze wiosny? - jakze by inaczej... |
| ManiakTV | 2010-02-28 22:06 | | Co tu dużo pisać. Gratulacje dla piłkarzy. Świetny wynik! |
| szymon1 | 2010-02-28 22:55 | | Mecz z Polonią - to już historia . Przed nami Cracovia . Bardzo niwygodny rywal dla Lecha. Będzie ciężko ! |
| maciej1976 | 2010-02-28 23:23 | | Damy radę!!! |
| mas que un club | 2010-02-28 23:24 | | Panowie drodzy myślę, że mimo wszystko odrobina chłodnego spojrzenia by niektórym nie zaszkodziła. Lech przeprowadził co najmniej 5-6 fantastycznych akcji znamionujących organizację gry na poziomie naszych najlepszych spotkań w pucharze UEFA. Jestem po tym meczu wniebowzięty naprawdę to było świetne uczucie zobaczyć chociażby bramki na 2:0 i 3:0. Nie będzie jednak w tym ani krztyny malkontenctwa jeżeli pozwolę sobie zauważyć, że takie akcje udawały nam się dopiero gdy Polonii zaczął palić się grunt pod stopami, odpuściła pressing i pojawiły się dziury pomiędzy jej formacjami co pozostawiło nam dużo swobody. Genialna akcja na 2:0 nie wpisuje się do końca w ten schemat, nie mniej jednak nasza gra ofensywna, a właściwie brak pomysłu na nią, do 60 minuty była zatrważająca. Pierwszej połowy nie dało się oglądać. Co więcej nasza gra obronna w przeciągu całego meczu wyglądała dramatycznie, przeradzając się chwilami w rozpaczliwą obronę Częstochowy. Odnosząc się do stanu murawy, która oczywiście była równa dla obu drużyn, chciałbym podkreślić, że kilka naszych akcji pokazało, że łąka łąką, kartoflisko kartofliskiem, aczkolwiek wystarczy odrobina techniki i inwencji i można kopiować Katalonię. Stilić naprawdę potrafi zagrać wspaniale(wierzę, że będzie tych zagrań zoraj więcej) ale wspaniałym piłkarzem ogółem to w tej drużynie jest tylko Burić. Faktycznie, jak ktoś zauważył Krivets lepiej wyglądał w środku niż na skrzydle. Wniosek jest jeden, że powinien on skupić się na klepaniu piłeczki ze Stiliciem i resztą, natomiast w kwestii rajdów i dośrodkowań powinien odciążyć go lewy obrońca. Ogólnie rzecz biorąc kilka razy zagraliśmy place lizać i przy wyciągnięciu odpowiednich wniosków przez drużynę możemy z optymizmem czekać na następne spotkania. |
| rafi30 | 2010-03-01 00:24 | | zna ktos ceny biletow na Craxe? |
| fifny lofer | 2010-03-01 01:29 | pięknie, znowu ZNAWCY przekuwają sukces w porażkę. Ot takie debilne gadanie typu dlaczego J.Kowalczyk nie zdobyła medalu platynowego? PGE wygrywając strzelił na bramkę CELNIE 1 raz, Legia może trzy. Lech, wygrywa 0-3 też źle. Weżcie rycynus , niezbyt zaszkodzi i niezbyt pomoże. Komu Wy kibicujecie ZNAWCY?
ps: gdzie dyżurne biadolenie że nie gra u nas Traore? Że nie ma Cueto? Że Mikołajczak to nie Trytko i że Lech nie ma instynktu mordercy? Robicie jaja narzekając po tak okazałym zwycięstwie. Niech grają jak łamagi i zawsze wygrywają 2-0. 3-0. Niech zagrają jak Barcelona i zleją Ległą! Wystarczy. |
| klemens | 2010-03-01 06:52 | | Pierwsze z trzynastu,jeszcze dwanascie i po ptokach.Chodzi mi oczywiscie o zwyciestwa,to wiadomosc dla mniej kumatych.Zagralismy tak jak powinno sie grac na wyjazdach.Fajerwerkow nie bylo,ale czy na takim klepisku mozna sobie pozwolic na gre finezyjna?Stara zasada mowi ze zwyciescow sie nie sądzi wiec i ja zastosuje sie do tej zasady.Przed wiosennymi meczami zalozylem ze jak wszystkie wygramy to bedzie ciekawie i chyba bedzie co opijac z glosem i i rcicho na rynku,pierwszy krok zrobiony,jeszcze tylko dwanascie. |
| klemens | 2010-03-01 06:52 | | Pierwsze z trzynastu,jeszcze dwanascie i po ptokach.Chodzi mi oczywiscie o zwyciestwa,to wiadomosc dla mniej kumatych.Zagralismy tak jak powinno sie grac na wyjazdach.Fajerwerkow nie bylo,ale czy na takim klepisku mozna sobie pozwolic na gre finezyjna?Stara zasada mowi ze zwyciescow sie nie sądzi wiec i ja zastosuje sie do tej zasady.Przed wiosennymi meczami zalozylem ze jak wszystkie wygramy to bedzie ciekawie i chyba bedzie co opijac z glosem i i rcicho na rynku,pierwszy krok zrobiony,jeszcze tylko dwanascie. |
| romak | 2010-03-01 07:25 | klemens: na Twoje pytanie, czy na tym kartoflisku można pozwolić sobie na finezyjną grę odpowiedź brzmi TAK - jak tylko zaczęliśmy grać spokojnie piłką, to efekty same przyszły. Masz rację - zwycięzców się nie sądzi... ale należy wyciągać wnioski z tego, co w tym meczu było złe, a było tego dużo. fifny lofer: przeczytałem wszystkie komenty i nie widzę aby ktoś przerabiał sukces w porażkę, a na naczelnego ZNAWCĘ z całą pewnością wyrastasz tutaj TY. Wygraliśmy 3:0 po dwóch kapitalnych akcjach - ale czy to oznacza, że nie było (nie boję się tego powiedzieć) żenująco słabej gry przez 60 min??? Znów zaklinasz rzeczywistość? Jeszcze raz powtarzam, po tym meczu kluczowe pytanie jest takie: w którym miejscu jesteśmy? czy w tym od 1 do 65 min, czy w tym od 65 do 90. Wierzę, że w tym drugim i już za kilka dni piłkarze nam to udowodnią. Jeszcze raz dziękuję zawodnikom za te bezcenne 3 pkt. i proszę, aby nie serwowali nam już więcej takich spektakli (gry) jak w pierwszej połowie.
Pozdrawiam |
| tylko_kibic2 | 2010-03-01 07:46 | Powiem tak, gra się tak jak przeciwnik pozwala.
I Lech tak zagrał i wygrał 3:0.
Czy mógł zagrać bardziej widowiskowo? Oczywiście że tak, ale co by było jakby był wtedy remis?
Można narzekać na wszystkich łącznie z trenerem, ale poczekajmy na koniec sezonu. Za niewątpliwy sukces trenera uznaję postawienie na Burica. Stilic mając konkurencje w Kriwiecu, zaczyna walczyć o piłkę, wczoraj wreszcie grało 11 piłkarzy. Czy w pełni wykorzystali swoje możliwości? Raczej nie, ale to chyba jest pozytywne, skoro Lech i tak wygrał 3:0. |
| romak | 2010-03-01 07:48 | Jeszcze słowo o indywidualnych laurkach: rzecz jasna Burić znów stanął na wysokości zadania i plus dla Mikołajczaka, który co prawda dostał piłkę na tacy do pustaka, ale to też jest sztuką znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie.
Pozdrawiam |
| Popiel | 2010-03-01 07:55 | Witam
Słowem wstępu - czytam lechpoznan.net od dłuższego czasu, aż przyszedł moment, że zebrałem się do rejestracji :)
A teraz do rzeczy.
Niedzielny mecz wygraliśmy i to się w ostatecznym rachunku liczy!
Jestem jednak po stronie tych, którzy oceniają pierwsze 60min jako żenujący spektakl.
Skąd ta ostra ocena mimo zwycięstwa..., a stąd, że nie możemy/cie patrzeć tak krótkofalowo. Drużyna na majstra i dalej Ligę Mistrzów, lub w razie dalszego miejsca na podium PUEFA musi pokazywać poziom co najmniej z zeszłej edycji PUEFA. Tak, jest jeszcze 13 meczy do ogrania, ale nie możemy wzorem zarządu oszukiwać się, że zwycięstwa taką grą jak na Polonii pozwolą nam na zawojowanie Europy.
Niemniej zwycięstwo bardzo cieszy. Teraz pora na Cracovię, która wbrew pozorom rozegrała b. dobre spotkanie i spodziewam się ostrej walki u nas.
Pozdrawiam |
| Popiel | 2010-03-01 07:55 | Witam
Słowem wstępu - czytam lechpoznan.net od dłuższego czasu, aż przyszedł moment, że zebrałem się do rejestracji :)
A teraz do rzeczy.
Niedzielny mecz wygraliśmy i to się w ostatecznym rachunku liczy!
Jestem jednak po stronie tych, którzy oceniają pierwsze 60min jako żenujący spektakl.
Skąd ta ostra ocena mimo zwycięstwa..., a stąd, że nie możemy/cie patrzeć tak krótkofalowo. Drużyna na majstra i dalej Ligę Mistrzów, lub w razie dalszego miejsca na podium PUEFA musi pokazywać poziom co najmniej z zeszłej edycji PUEFA. Tak, jest jeszcze 13 meczy do ogrania, ale nie możemy wzorem zarządu oszukiwać się, że zwycięstwa taką grą jak na Polonii pozwolą nam na zawojowanie Europy.
Niemniej zwycięstwo bardzo cieszy. Teraz pora na Cracovię, która wbrew pozorom rozegrała b. dobre spotkanie i spodziewam się ostrej walki u nas.
Pozdrawiam |
| Popiel | 2010-03-01 07:55 | Witam
Słowem wstępu - czytam lechpoznan.net od dłuższego czasu, aż przyszedł moment, że zebrałem się do rejestracji :)
A teraz do rzeczy.
Niedzielny mecz wygraliśmy i to się w ostatecznym rachunku liczy!
Jestem jednak po stronie tych, którzy oceniają pierwsze 60min jako żenujący spektakl.
Skąd ta ostra ocena mimo zwycięstwa..., a stąd, że nie możemy/cie patrzeć tak krótkofalowo. Drużyna na majstra i dalej Ligę Mistrzów, lub w razie dalszego miejsca na podium PUEFA musi pokazywać poziom co najmniej z zeszłej edycji PUEFA. Tak, jest jeszcze 13 meczy do ogrania, ale nie możemy wzorem zarządu oszukiwać się, że zwycięstwa taką grą jak na Polonii pozwolą nam na zawojowanie Europy.
Niemniej zwycięstwo bardzo cieszy. Teraz pora na Cracovię, która wbrew pozorom rozegrała b. dobre spotkanie i spodziewam się ostrej walki u nas.
Pozdrawiam |
| klemens | 2010-03-01 08:03 | | romak,pozwole sobie zostac przy swoim zdaniu.Na tym klepisku nie dalo sie grac finezyjnej pilki.To ze kilka razy udalo sie nam podkreslam udalo sie pograc pilka to w zasadzie jakis cud.Na zblizeniach kamery bylo dokladnie widac jak pilka kulana po murawie podskakuje i jak trudno nad nia zapanowac.Swoja droga Polonia powinna dostac sroga kare finansowa za przygotowanie murawy.Mamy rok 2010 a nie lata powiedzmy 70-te.A najlepiej by bylo aby spadla z ligi. |
| romak | 2010-03-01 08:07 | klemens: i tu się z Tobą zgadzam. Wreszcie trzeba zacząć wyciągać konsekwencje - za nieprzygotowanie murawy do meczu walkower.
Pozdrawiam |
| klemens | 2010-03-01 08:17 | | Na początku, jeszcze przed meczem, mocno przeraziły nas warunki, w których przyjdzie nam się zmierzyć.Wszystko będzie zależeć od tego, jak uda się przygotować boisko. Dzisiaj też byliśmy pełni obaw, bo tak naprawdę nie wiedzieliśmy, czego się spodziewać. Kiedy po końcowym gwizdku wyszedłem na murawę raz jeszcze, to niestety nie wyglądało to zbyt dobrze. Trawa jest mocno zryta i do środy według mnie niewiele da się poprawić.Fragmenty wypowiedzi Lewego po meczu z Polonia na temat boiska.W srode ma tam zagrac reprezentacja.PZPN i wszystko jasne. |
| doman | 2010-03-01 08:23 | Mamy niezawodnego Jasia Burica. Krivets już się uporał z tremą i w Poznaniu chyba pozytywnie zaskoczy ale lepiej się czuje raczej na środku. Osobiście najbardziej cieszę się z bramki Mikołajczaka, bo to nasza nadzieja w nie wzmocnionym jeszcze ataku i oby tak dalej. Gratulacje za zwycięstwo i do zobaczenia na Bułgarskiej!
A malkontenci NIE NARZEKAĆ. Bo w tej grze chodzi o zwycięstwo. Więc o co chodzi Panowie? |
| romak | 2010-03-01 08:30 | W tej grze chodzi także o grę! Choć oczywiście lepiej brzydko wygrać niż pięknie przegrać. Nikt tu nie narzeka, próbujemy tylko w miarę obiektywnie ocenić to co się działo na boisku (w trosce o przyszłość) więc nie wyskakujcie tu jeden z drugim z tekstami o znawcach, malkontentach i narzekaniu.
Pozdrawiam |
| tylko_kibic2 | 2010-03-01 08:42 | | romak możesz narzekać na poziom, ale nie odmówisz piękna 2 akcji przy 2 i 3 bramce. Nawet Barcelona mogłaby takimi się chwalić:) |
| romak | 2010-03-01 08:50 | tylko_kibic2: skoro bierzesz udział w dyskusji powienieneś zadać sobie trud przeczytania wcześniejszych komentarzy. Oto zdanie z mojego pierwszego wpisu w tym temacie (żebyś nie miał wątpliwości) "Akcja na 2:0 to jakiś kosmos... a na 3, to już tylko wisienka na torcie" Masz jeszcze jakieś pytania?
Pozdrawiam |
| tylko_kibic2 | 2010-03-01 09:02 | romak po co ta agresja?
Ale napisałeś w grze chodzi o grę, ciągle miałem pretensje do Zielińskiego o brak strategii na mecz, tym razem (mogę się mylić) znalazł sposób na Polonię. Oczywiście takich akcji Lech mógłby przeprowadzić jeszcze kilka, kilkanaście. Ale to wynik idzie w świat. Co z tego że Cracovia grała ładnie,ale to Legia wygrała. Wisła całą rundę jesienna grała fatalnie, ale wygrywała.
Moje zdanie jest takie, Lech zagrał optymalnie na Polonie i wygrał. To był mecz o punkty, a nie pokazowy.
Ten mecz to jak gra Stilica, cały mecz może stać byle był w odpowiednim czacie tam gdzie powinien być i zagrać po swojemu. Lech zrobił to samo. Wyszedł na boisko trochę postał, pokopał piłkę zrobił pare akcji i wygrał 3:0.
Dla niewtajemniczonych przypomnę narzekania z poprzedniego sezonu. Piłka nożna to nie jazda figurowa, liczą się bramki a nie wrażenia artystyczne. Wolę te 3:0 niż 3:3 po pięknym meczu.
Pozdrawiam i przepraszam jak uraziłem. |
| oliwia242 | 2010-03-01 09:13 | | Rzeczywiście w pierwszej połowie ciężko było te mecz oglądać.Początek drugiej też nie ciekawy,ale te dwie akcje przy bramkach na 2:0 i 3:0 cóż Barcelona by się nie powstydziła.Z tego widać,że chłopaki potrafią zagrać taką piłkę,że chce się oglądać.Oczywiście jest jasne ,że całego meczu tak się grać nie da,i tylko jest pytanie czy w dalszej części sezonu Lech będzie grał tak jak w pierwszej połowie,czy tak jak w końcówce drugiej.Że ich na to stać było widać.Wygrali 3:0 i to jest najważniejsze.Trzeba pamiętać ,że w sporcie jest tak,że nie zawsze lepszy wygrywa.Przykład,proszę bardzo:Legia na pewno nie była lepsze a wygrała.Co do zawodników to macie rację Buric bezbłędny,Lewandowski dwie bramy i bardzo dobra gra,Peszko jak zwykle waleczny i szybki(tylko znowu ta głupio złapana żółta kartka)Kriwets znacnie lepszy w środku, no ale jak dla mnie zawodnik nr.1 to Stilic.Widać,że przyjście Krivetsa bardzo dobrze mu zrobiło.I oby tak dalej. |
| romak | 2010-03-01 09:20 | tylko_kibic2: ok. może zareagowałem zbyt gwałtownie. Próbuję tylko w sposób rzetelny i obiektywny (na tyle na ile się da) opisać wczorejsze wydarzenia na boisku. Te w dużym skrócie wyglądały tak, że zrobiliśmy kilka super akcji w końcowej fazie meczu odnosząc w pełni zasłużone zwycięsto, ale grając przez 2/3 tegoż spotkania tak, że nie chciało się tego oglądać. Jeszcze dwie sprawy chciałem poruszyć. Utwierdziłem się wczoraj w moim wcześniejszym przekonaniu, że słaba gra Stilica na jesień nie wynikała z jego niskiej dyspozycji psychfizycznej, tylko z faktu, że mał robić rzeczy, których nie potrafi (bronić) i braku partnera do gry. Jest Kriwec i od razu wygląda to inaczej (i nie chodzi tu wcale o rywalizację) I druga sprawa to właśnie Kriwec - widać, że ma papiery na granie i będzie grał dając nam dużo radości. Jednak robienie z niego lewoskrzydłowego i napastnika uważam za próbę przykrycia naszych nieudolnych działań w czasie tego okna transferowego.
Pozdrawiam |
| łysy;batorego | 2010-03-01 09:23 | chciałbym żeby ta runda wiosenna była dla Nas kibiców takim "zadośćuczynieniem" za rundę wiosenną zeszłego sezonu. Trochę teraz "ponaciągam" porównanie ale: pierwszy mecz zeszłej wiosny z Udine - 1 połowa Lecha wyśmienita, jak z innej ligi, 2 połowa padaka, załamka i później taka była cała wiosna.
Pierwszy mecz tej wiosny z Polonią W. - 1 połowa Lecha jak cała runda wiosenna 2009, 2 połowa - promyk nadziei patrząc na akcje przy bramkach na 2-0 i 3-0.
Więc szukając jakiś pozytywów i nadziei na tą rundę liczę, że może sytuacja się odwróci...:) |
| Marley | 2010-03-01 09:48 | | Zgadzam się z tymi, którzy poza radością z wysokiego zwycięstwa widzą braki w grze Kolejorza. Nie chodzi tu o wirtuozerską grę jak w Barcy, bo wiadomo że nam lata świetlne brakują. Idzie tylko o odrobinę dokładności. To, co w piłce powinno być normą, u nas mocno kuleje. Nie może być tak żeby kibic przy każdym kontakcie Bandra z piłką odwracał wzrok żeby nie widzieć jak traci piłkę. Panie Tomku! Szacun za walkę na boisku, wybiegane kilometry i zdrowie włożone w każdy mecz, ale w futbolu jednak trzeba grać głównie PIŁKĄ! Nie wiem, czy zostawanie po treningach pomoże czy co, ale jeśli dalej będziemy w środku pola tracić tyle piłek to w końcu może się źle skończyć. |
| Toshi | 2010-03-01 10:30 | Gdybyś był takim specem za jakiego się uważasz to wiedziałbyś, że nie wypada Cracovię nazywać Craxą nie mówiąc już o tym, że ocenianie przydatności do zespołu człowieka, który rozgrywa pierwszy mecz w tym zespole i w dodatku na strasznym kartoflisku to szczyt ignorancji. Komentować swoich wypowiedzi wyrwanych z kontekstu nie zamierzam. Daruj sobie kolejne osobiste wycieczki. Sam wiesz jak ostatnio się to dla Ciebie skończyło. To nie czas ani miejsce na to. Koniec OT.
Uważam, że nie ma co biadolić. Wygraliśmy wysoko i odrobiliśmy część strat do Wisły. Oczywiście mankamentów w grze kilka było ale to dopiero pierwszy mecz. Stan murawy też nie sprzyjał efektownej, ładnej dla oka grze. |
| fifny lofer | 2010-03-01 10:56 | | 1- widać ile znaczy dobry bramkarz np. Mucha i Burić 2- Bandrowski (dodałbym Gola, Rachwała) to potwierdzenie że (cyt p.Leńczyka "przeciwnik ma więcej kilogramów i centymetrów ") piłka to nie sport walki 3- Stlić udowadnia że nieszablonowe zagranie (przy trzeciej bramce wszyscy myśleli że będzie strzelał, Przyrowski wyszedł do niego, a on zagrał z pierwszej piłki do Mikołajczaka) to o niebo więcej niż powtarzane do znudzenia zagranie na skrzydło i wrzutka na 11 i bieganie "jak kot z pęcherzem" 4- dajcie Kriwiecowi trochę (z miesiąc czasu). Nawet najlepszy gracz potrzebuje ogrania z zespołem w walce ligowej. Sparingi to mało. 5- Jodłowiec dał się robić jak małe dziecko, co z tym chłopem się dzieje? |
| Toshi | 2010-03-01 11:09 | | Być może całe to zamieszanie z transferem i sprawami kontraktowymi tak na niego wpłynęło. Glik też ostatnio nie zachwyca. |
| kev72 | 2010-03-01 11:52 | | Mozna byc malkontentem,ale nie po 3;0 na kartoflisku,gdzie druzynie technicznej zawsze sie gorzej gra.Krivets aktywny,co od niego niektórzy chcą?Przy 2 bramce to on złamał linie obrony.Teraz w końcu zapomnieć o litosci i pewnie rozwalic Craxę. |
| webek | 2010-03-01 11:56 | | w pelni podzielam wasze pochwaly dla semira za zagrania od 60 min, jednak wczesniej gral tak słabo wg mnie,ze byl pierwszy do zmiany |
| Toshi | 2010-03-01 11:59 | | Myślę, że kluczem do zrozumienia stylu gry Stilica jest zapoznanie się z dokonaniami niejakiego Juana Romana Riquelme. To bardzo podobny typ piłkarza. |
| fifny lofer | 2010-03-01 13:13 | | chyba Lechowi na dziś najbardziej "na zdrowie" wychodzi ustawienie 4-2-3-1. No i tu zmiennikami mogą być tylko- Bandrowski/Injac/ Zapotoka.... Lewandowski/Mokołajczak...... a "trzech myszkieterów" Stilic,Peszko, Kriwiec -- raczej NIE DO RUSZENIA. No może Peszko ( bo żółte!)/Chrapek(jak wyzdrowieje) . Reszta (niestety)...ławka. Może czasem Bereszyński/Mikołajczak. Dla Możdżenia nie ma miejsca, dla Kamińskiego (niestety) też. |
| kalafior | 2010-03-01 13:39 | ..o spotkaniu już chyba wszystko napisano..mam jeszcze tylko dwie refleksje:
1.nie wiem jak pozostali ale dla mnie bialy zestaw (tak jak było do tej pory) wyjazdowy jest/byl zdecydowanie lepszy od tego bialo niebieskiego
2.Czy możemy wyłączyć z naszego repertuaru pucowanie ległej – za chwile zrobimy wspolne szaliki z „iti spier..’ – co mnie obchodzą ich problemy – śmieje się już z nas pol Polski (Polonia tez nam cisnęła od pachołków Legii) i ‘ braci jest trzech łks legia Lech’ – Legia była , jest i będzie znienawidzona..jak ktos tam ma cisnienie i miete do siebie – niech jedzie razem na wakacje.. i z tym pedalskim łks’em tez..jestesmy jak ostatnie prostytutki z tymi zgodami - co chwila ktos inny..jak zaczynałem jeździć na wyjazdy to się w banie śpiewało ‘hulali po polu i pili jabole Lech Gornik Zawisza i Odra Opole” ..za chwilke będziemy w obowioazkowym repertuarze pozdrawiac braci z Łks’u i w ramach solidarnosci w walce z szatanem walterem ziomkow z Ł3 – co z czasy…
|
| Toshi | 2010-03-01 13:46 | | W pewnym stopniu Twoja filozofia jest mi bliska. Jednak na problem ITI, Wyborczej i całej tej ogólnopolskiej krucjaty anty-kibicowskiej trzeba spojrzeć w szerszym wymiarze niż tylko przez pryzmat własnego podwórka. Porozumienie ponad podziałami. Nikt nie nawołuje przecież do wzajemnej miłości i porzucenia wszelkich antagonizmów ale od czasu do czasu trzeba zjednoczyć siły w walce ze wspólnym przeciwnikiem. |
| ROBERP | 2010-03-01 13:51 | Jeżeli Peszko nadal będzie wykazywał się taką walecznośćią ( czytaj bezmyślnie zdobytymi kartkami ) to możemy zostać przed meczami z Legią bądź Wisłą bez prawej pomocy.
Co do porównywaniaa przez niektórych Lecha do Barcelony to polecam : http://www.youtube.com/watch?v=olREMH7MRno
Chyba nam jeszcze troche brakuje ... |
| Administer | 2010-03-01 14:30 | Pozwole sobie WYJATKOWO nie zgodzic sie z Fifnem(L;). Co do Mozdzenia...
Co prawda nie wiem w jakiej jest na dzis formie, ale zdaje sie ze nabral ciala i moze jest mocniejszy. A jesli tak, to (zwl. u siebie) powinien NATYCHMIAST zajac miejsce Bandra, bo ma wszystko co jemu brakuje. A wlasnie defensywni pomocnicy sa pieta ajschylosowa Lecha. Wiekszosc (tak docenianych) heroicznych potyczek i przebiezek ktore wykonuja sa prosta konsekwencja uprzedniej wlasnej (i starzejacej sie, nieruchawej obrony za soba)... nieudolnosci! Mozdzen juz dzis ma wiecej walki w sobie (w psie) a jego przeglad, technika, chec strzelania, niezle podania i bycie przyszlosciowym , juz dzis powinny mu dac dosc regularne miejsce w skladzie.
Wracajac do meczu i kolejnych...
Gramy na wyjezdzie z Wislo, GKS, Ruchem i Slaskiem (spadowicze tez moga ugryzc!). Pewnie nie ucieszyl Cie zbedny (Twoim zdaniem moze ;) transfer Rodionova, ale o tytule moze zadecydowac( i zadecyduje!) JEDEN mecz. Mecz przed ktorym sedziowie celowo dadza kartke Lewemu, Peszkowi. I CO WTEDY? Bedziemy cienciejsi niz w te kiepskie 60 minut na Polonii. Jeden mecz, jedna niewykorzystana szansa. Logicznym byloby celowo zalapac kartke przed mniej waznym meczem, tylko... nie mamy tak pewnego skladu by az tak sobie pogrywac... |
| fifny lofer | 2010-03-01 15:08 | | @Administer- paradoksalnie teraz chyba lepiej grac z "potencjalnymi spadkowiczami" u nich (tak będzie z Odrą W.) niż u siebie (Arka, Cracovia, Zagłębie Lubin) gdzie oni zamurują i będą grali systemem "lampa do przodu z kontry". Z drugiej strony może przyjezdni (pod presją publiki) nie będą uprawiali wycinki i koszenia, co zdecydowanie odbiera chęć do gry naszym lechitom.a co do Możdżenia to.. chyba nie ma predyspozycji na gracza defensywnego, ma w sobie iskrę, styl nieco podobny do Semira. Zatem ustawianie go na pozycji środkowego defensywnego raczej mu się nie przysłuży. |
| ROBERP | 2010-03-01 15:21 | | A nie można spróbować wariantu z Djurdjevicem jako defensywnym?Przecież w tym momencie do akcji ofensywnych może się włączać Seweryn ( Djurdjevic może go w tym czasie asekurować ) no i Krivets mógłby grać bardziej w środku pomocy. |
| fifny lofer | 2010-03-01 15:32 | | @EOBERP- wiesz z tym włączaniem się bocznych obrońców to ja myślę, przynosi tylko straty. Ile bramek padało bo Kiki, Garnek nie zdążyli a Wilk czy Peszkin "przepuścili "swoich" skrzydlowych czy obronców. Moze to asekuracja ale niech na razie Lech nie wychodzi przed orkiestrę. Atak napędzają Semir,Peszkin i Krywiec i niech tak pozostanie. Garnek i Dyzma w ataku robią dużo szumu i.... tylko tyle. A pozstawione "dziury" czarne jak te kosmiczne. |
| Administer | 2010-03-01 15:34 | | No wlasnie! Moga sobie robic minki do LechTV, udawac twardzieli - ale jak przychodzi co do czego, to ten chaos-panika na tylach zdradza, jak malo maja zaufania do siebie i do swoich partnerow. Takze przykucie bocznych do obrony (ba! - wspomoaganie stoperow) nie dosyc ze potwierdza brak wiary ( moze umiejetnosci?) w siebie, ale i oslabia mozliwosci ofensywne. Kiedyz to widzielismy Garnka z pilka przy narozniku? Klasowa druzyna bowiem REGULARNIE musi najezdzac bocznymi obroncami w poblize pola. Lewa Lecha jest zupelnie zastygla, a szczerze mowiac... Krivets nie pokazal tam nic wiecej, niz Wilk bedacy w formie. Bo on ma grac wolnego strieloka. CZYLLI: jest jakis taki defensywny PAT w Lechu, i wynika on z... braku pewnosci samego trenera. |
| mas que un club | 2010-03-01 15:42 | | A Luis jego zmiennikiem (Seweryna). Administer o co Ci chodzi z Rodionowem? |
| ROBERP | 2010-03-01 15:53 | | Jak nie będziemy chodzić skrzydłami ( konkretnie chodzi o lewe bo na prawym wiadomo,Peszko ) to sama statyczna gra nie da za dużo.Potrzebne jest włączenie się lewego skrzydła ( bo myślę że wszyscy widzieli że Krivets lepiej się czuł schodząc do środka pomocy ). |
| fifny lofer | 2010-03-01 15:54 | | @Administer- dlaczego czepiasz się znowu trenera? Bez sensu, ot chyba na zasadzie że jak nie ma kogo kopnąć to kopnę psa. Wiadomo, obrona potrzebuje liftingu i pisanie o tym nader oczywiste. Głupio że pozostał się do wyboru tylko Glik. No i apeluję, przyjąć do wiadomości że "Lechu nigdy nie będziesz Realem czy Chelsea". To tak oczywiste że aż głupio wspominać. Na stole grochówka Panowie, a nie "frutti di mare".. he he he |
| fifny lofer | 2010-03-01 15:55 | | ps. A co myślicie o Tosiku??? |
| ROBERP | 2010-03-01 15:57 | | O Tosiku to pomożemy pogadać , ale później.Teraz musimy grać tym co mamy. |
| Administer | 2010-03-01 16:11 | Przod pokazal na ile go stac i ze u nas jest klasa w sobie (acz zmiennicy czy nabytki typu Rodionov na wage zlota). Niemniej...
Musi miec za soba maszyne, ktora go bedzie regularnie zaopatrywala i tam tez... dominowala. Takiej nasz napad nie ma, wiec te perelki zdarzaja sie tak rzadko i sa jakby niespodzianka. Czegos tam po prostu brakuje, cos jest nie tak. Najbardziej rzuca sie w oczy Bander, ale czy to tylko on i Injac?
A trener: chyba widac jak mu ciezko i jak jest zahukany tymi wszystkimi naciskami, presja i... niekoniecznie odpowiednimi zawodnikami.
Smiejecie sie z Wisly, ale poza chamstwem, dosc impoonujaca byla ta zespolowa i indywidualna dominacja w drugiej polowie na GKSem. I ta skurteczna WALKA jaka tam niemal wszyscy maja! Wlasnie tam z tylu maja taka maszyne. My niestety nie. Jeszcze nie, mam nadzieje.... |
| fifny lofer | 2010-03-01 16:12 | | @jasne tak się zapytałem A do @ Administer dla Ciebie info z "gadzinówki" cytuję "Warunkiem przedłużenia umowy Skorży jest zdobycie trzeciego z rzędu mistrzostwa Polski. Jeśli przegra walkę o nowy kontrakt, o pracę nie musi się martwić, bo od ponad roku jest na szczycie listy życzeń Lecha.' Jezuuuuuuu.... Ciepłe Kluchy Maciej- jak go nazywają w Krakowie--- u nas..... Ty sobie to wyobrażasz? Leć całuj Zielińskiego po rękach. |
| Administer | 2010-03-01 16:18 | | Te cieple kluchy nauczyly Wisle rznac wszystkich rowno ze sztuczna trawa ;=) |
| fifny lofer | 2010-03-01 16:29 | | a może Garncarczyk jako defensywny pomocnik (za Dimę albo Bandra)? Agresywny, z ciągiem, strzałem, szybki? Hm. Wtedy z pomocy mógłby "podeprzeć" Kriwieca , a mając za sobą Djurdjevica (jako bocznego) który dobry w defensywie, ale nie tak szybki i nie tak kreatywny moze to byłby niezły ruch ? Bo widzę jak Garncarczyka "rzuca" i ten nadmiar energii uderza mu na obronie do głowy, a tak pobiegałby więcej i może ciśnienie nieco by "zeszło" z pożytkiem dla Lecha. |
| mar76cin | 2010-03-01 17:14 | | Właśnie obejrzałem sobie w spokoju powtórkę. Początek meczu przeciętny a potem średnia pana Zielińkiego. Lewy zrobił swoje, ale gracz meczu to Stilic. W sobotę nie spodziewam się finezji futbolu ale liczę na 1-0 i trzy punkty. Mimo wszystko liczę że na lepszym boisku piłka będzie naszym grajkom lepiej chodzić od nogi do nogi bo przecież to potrafią. |
| rafi30 | 2010-03-01 18:10 | | Toshi-po pierwsze moja intencja nie bylo obrazanie Cracovii- po prostu skrocilem nazwe, po drugie nie skreslam Kriwca ale chyba racje maja ci ktorzy pytali- skoro on taki dobry to dlaczego nie idzie do zachodniej ligi za wieksze pieniadze ! Co do reszty- kazdy popelnia bledy ale sztuka jest sie do nich przyznac-ja bylem entuzjasta Rutkowskiego i Amiki -teraz przyznaje ze sie mylilem-ty zarzekales sie ze nie pojdziesz na mecz Lecha jesli bedzie gral na licencji Amiki ale nie chcesz sie do tego przyznac ! Dostalem za to bana na jakies 3 lata ( mimo ze nikogo nie urazilem)- dyskutowalem na konkurencyjnej stronie Lecha i nie narzekam ! |
| Toshi | 2010-03-01 18:26 | Ja entuzjastą nie byłem i nie jestem nadal. Tyle tylko, że z czasem zrozumiałem, że dla Lecha prawdopodobnie nie było innej drogi. Tak naprawdę to my, kibice decydujemy o tożsamości klubu więc trochę wyluzowałem. Ot, taki futbolowy relatywizm. Bana dostałeś za całokształt i nie była to moja autonomiczna decyzja. Skracanie nazwy Cracovii w TEN konkretny sposób jest obraźliwe. Co do Krivca, transfery z takich lig jak białoruska do czołowych zespołów europejskich to rzadkość. Najczęściej piłkarze z futbolowej prowincji wolą przenieść się do nieznacznie tylko lepszego zespołu mającego w perspektywie byc odskocznią do poważnej kariery.
Pozdrawiam |
| Administer | 2010-03-01 18:40 | @Fifny: dobrze kombinujesz, cos w tym kierunku bo cos trzeba tam zrobic, mocno zmienic. Para Bander-Injac osiagnela szczyt swych mozliwosci (bywa tez dno) i trzymanie sie tego kurczowo nie ma nawet... terazniejszosci, a jest wyrazem troche kunktatorstwa, troche tchorzostwa. Rozumiem ciezkie wyjazdy, ale u siebie? Np. z Carcowia. Coz oni moga wniesc? Juz z gory zanosi sie na cud 1:0.
Od tego jest trener, zeby jakos to poprzestawial, bo stamtad musi isc wieksze zagrozenie i jakies realne "drugie podanie". |
| Toshi | 2010-03-01 18:49 | | Administer mam pytanie. Jak zapewne Ci wiadomo, swego czasu trenerem Realu Madryt był Fabio Capello. Jakież było zdziwienie futbolowego świata, kiedy zarząd klubu obwieścił, że włoski szkoleniowiec nie będzie dłużej opiekunem ich zespołu, ponieważ pomimo zdobycia mistrzowskiego tytułu, kibiców nie zadowalał styl gry drużyny. Czy uważasz, że w adekwatnej sytuacji zarząd Lecha powinien zwolnić Zielińskiego z powodu preferowania defensywnego stylu gry ? Nie uważasz, że cel uświęca środki i w pewnych sytuacjach kunktatorstwo bywa uzasadnione ? |
| rafi30 | 2010-03-01 19:36 | | Toshi -pelna zgoda oprocz ..bana! Nie wiem czy pamietasz ale nigdy nikogo nie obrazilem-nie pisalem wulgaryzmow! Dostalem bana za to ze mialem inne poglady od was! |
| mieto100 | 2010-03-01 19:44 | | Toshi moze ja ci odpowiem pytaniem a czy zadowoli cię sukces tylko na naszym podwórku?a w Europie to juz nie.A wiesz co ugrała w Europie druzyna Capello i dlatego go pogonili |
| Toshi | 2010-03-01 20:15 | Oficjalnym powodem zwolnienia Capello było niezadowolenie kibiców spowodowane lansowaniem przez niego defensywnego stylu gry. Tylko ten aspekt poruszałem w swojej wypowiedzi ale oczywiście odniosę się do poruszanej przez Ciebie problematyki. Na dzień dzisiejszy tak, zadowolę się zdobyciem tytułu. Wystarczy przypomnieć sobie kiedy świętowanie mistrzostwa było ostatnio udziałem Lecha i jego kibiców. O ewentualną kwalifikację do fazy grupowej Ligi Mistrzów będę się martwił później.
Pozdrawiam |
| Administer | 2010-03-01 20:20 | @Toshi: na dwoje babka wrozyla z tymi "wymarzonymi" skladami. Czesciej, lepiej ta sama druzyna wychodzi majac jakies drewno, kogos krytykowanego, niz na "kibicowskich skladach". Konkretnie, juz nie pamietam tamtego skladu ani jego stylu. Niemniej... zakladam jednak w ciemno, ze tamta druzyna naprawde umiala grac w tej defensywie, i cos mi sie przypomina, ze i brameczki strzelala ze palce lizac. Zwalniac trenera nie ma powodu, ale wlasnie pokazalby klase, gdyby zaczal cos tam tworzyc, bo na razie wymieniamy napastnikow (Cueto za Wilka, Mikolajczak za kogos) wzglednie, obroncow bo kontuzja, probuje sie wariantow ofensywnych, ale ta czesc obrony-pomocy jest jakas niewzruszona i nie na miare mistrza, czy chocby... budowy przyszlej druzyny. A zmiany, proby niekoniecznie oznaczaja slepe ryzyko, bo przy pewnym prowadzeniu 2:0, bylby czas na jakies gruntowne proby tam. Moze i Garnek, Zlatan, a moze Kaminski czy Zapotoka (w Turcji w najlepszym meczu Lecha nie zagral Bander). Ktos z dynamika, precyzja i zwodem - z parciem do przodu na strzal typu Gamla. To teraz to takie na: "OK bylo 0:0, nikt nie zawiodl, ale sie nie udalo". Nie sztuka zrobic to z nowymi nabytkami - i wlasnie tu moglby udowodnic swa klase. A potrzeby sa ogromne, ciagle mowi sie o napastnikach, stoperach, a tymczasem, jak odejdzie tych 3-4 najlepszych, to za te pieniadze nalezaloby kupic chyba z 10 zawodnikow. To niemozliwe, wiec... trzeba kogos tam wtrenowac z tego co sie ma, bo jednak zbyt czesto dzieja sie tam rzeczy straszne albo... kompromitujace. Sumujac: albo jeden albo drugi. Zreszta, symptomatyczne jak rzadko lapia kartki...
PzDr (tym bardziej ze podobno banujesz czasem ;) |
| fifny lofer | 2010-03-01 20:39 | | Budować to z nowego. Rzadko stawia się domy (a sam budowałem sie) ze starej cegły. Nie odpowiada mi zupełnie wizja Lecha typu Omonia Nikozja. To zbyt dalekie postawienie ponad wszystkim celu. Sorry, poznaniacy to ludzie nieco konserwatywni i jak można pogodzić sie z obecnością obcokrajowców w klubie to z wizja drożyny, nawet grającej w LM, złożonej z samych (no może 1-2 Polaków) pogodzić się trudno. Nawet jak będzie to kosztem super-ekstra-de luxe sukcesów. Pisze to bo w tym KUPIC, KUPIC, KUPIC coraz mniej polskich nazwisk i znaczy to że to co zrobiono na jesieni ( wyciągniecie Możdżenia, Kaminskiego, Ratajczaka, Bereszyńskiego, Drygasa, Szałka) to ( a nie ma do tego nic trener , ale po trochu my-kibice i Zarząd) zostaje "po cichu" ukręcane , bo kadra nie z gumy a miejsce dla Rodionowa, Novaka czy jakiegoś tam rusina MUSI się znaleźć. Szala zbyt mocno się zaczyna przechylać w drugie położenie ! |
|
|
Dodaj swój komentarz
Aby dodać komentarz musisz być zalogowany w serwisie. Aby założyć konto kliknij tutaj.
|
|
|